Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 marca 2018

Zephirine - wisiorek z kwarcem różowym

Jedni kochają róż, inni go nienawidzą. Jeśli należycie do tej drugiej grupy, to uprzedzam, że dziś ten kolor będzie motywem przewodnim. Będzie go sporo. Nie zabraknie też romantyzmu, zmysłowości i kobiecego pierwiastka. 

Zacznijmy jednak od przyjrzenia się bliżej bohaterowi dzisiejszego wpisu. Będzie nim jeden z moich ulubionych minerałów - kwarc różowy 😊.
Jego urodę i magię doceniono już w starożytności. Według zapisów archeologicznych kwarc różowy był używany przez Asyryjczyków już w 800 r. p.n.e. Później stał się popularny wśród Greków i Rzymian, którzy wierzyli, że ma bardzo silne magiczne moce. Według legendy był używany przez Kupidyna w celu wzniecenia miłości i pasji. Kwarc patronował też Astarte – Królowej Gwiazd, która była fenicką boginią płodności, miłości i wojny. W czasach nam współczesnych kwarc różowy nazywany jest "kamieniem miłości". Miłość w tym przypadku, nie oznacza wyłącznie uczucia łączącego dwoje kochających się ludzi, lecz odnosi się także do dobrych relacji z samym sobą, innymi ludźmi oraz ogólnie pojętej natury. Jak to zwał, tak zwał, ale jedno jest pewne. Nasza pozytywna postawa wobec otoczenia zostaje odwzajemniona. Dobra energia wraca do nas zwielokrotniona, przyciągając pozytywnych ludzi i dobre zdarzenia.
Róż to kolor bardzo kobiecy, więc nie dziwi mnie to wcale, że kwarc różowy doczekał się miana kamienia miłości. Mnie ten minerał oczarował. Nie tylko swoją delikatną, pastelową kolorystyką, ale i lekko transparentnym wnętrzem poprzeszywanym jasnym żyłkami, tworzącymi nieregularne wzory niczym cirrusy przysłaniające białym welonem letnie niebo. Kwarcowy kaboszon otoczyłam koronkową oprawą z koralików Toho i Miyuki Delica w kolorze srebra i pastelowego różu. Tak oprawiony kamień zawisł w towarzystwie grona, w którym oprócz kuleczek kwarcu różowego, swoje miejsce znalazły szklane czeskie kulki, gładkie i fasetowane kropelki oraz maleńkie perły Swarovskiego. Jak widać na zdjęciach, całość utrzymana jest w kolorach srebra i różnych odcieni różu. 

Materiały: 25x21mm kropla kwarcu różowego, 6mm kulki kwarcu różowego, 9x4mm fasetowane łezki różowego kwarcu,  6mm kulki w kolorze gold lustered pink marble, 7x5mm szklane łezki w kolorze luster transparent topaz pink, 4mm perły Swarovskiego (944) w kolorze pastel pink, koraliki Toho treasure oraz 15/o w kolorze galvanized aluminium, koraliki Miyuki delica w kolorze opaque pale rose ab (DB1504), metalowe elementy w kolorze srebrnym. Długość naszyjnika ok 45cm. Wielkość elementu ozdobnego ok. 8x3,5 cm.



Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Miracolo, kwarc różówy, pink quartz, quartz pendant

Ostatnio ciężko mi się zabrać za pisanie. Chyba całą swoją energię spożytkowałam na tworzenie 😉. 
Mam nadzieję, że znajdę siły i motywację, by już wkrótce pokazać Wam, co nowego powstało. Trzymajcie kciuki!


Dziękuję Wam z całego serca za Wasze odwiedziny i za pozostawione komentarze. Dodajecie mi nimi otuchy i motywujecie do dalszej pracy twórczej. Ściskam Was mocno ! 💜 


czwartek, 8 grudnia 2016

Kolczyki Kelimutu

Szmaragd to bardzo poszukiwany i wyjątkowo cenny kamień jubilerski. Chciałabym pokazać Wam prawdziwe szmaragdy, ale niestety takich nie posiadam. W swoich zasobach "najcenniejszych kamieni na świecie" 😉 znalazłam natomiast fasetowane kwarcowe krople  w pięknym, szmaragdowym kolorze. Pomyślałam sobie, że po pierwsze dawno nie robiłam kolczyków, a po drugie, że para kwarcowych kropli idealnie nada się właśnie na kolczyki. 

Grudzień to u mnie czas, chyba zresztą, jak i u większości z Was, kiedy to na bardziej wyszukane formy biżuteryjne, najzwyczajniej w świecie nie mam czasu, a prawdę powiedziawszy i pomysłu też. W tym przypadku za wiele wymyślać nie musiałam. Pomysł na proste kolczyki sam się znalazł. Krople mają tak cudowny kolor, że wyszukana oprawa mogłaby im tylko zaszkodzić. Szmaragdowa zieleń przepięknie wygląda ze złotem, dlatego też wybrałam takie właśnie zestawienie. Lubię dłuższe kolczyki, bo zawsze pięknie wyszczuplają twarz 😉 i miło muskają szyję. Kropelki zawisły więc na "łańcuszku" wykonanym z drobniutkich koralików. Dołożyłam też bicony Swarovskiego w niemalże identycznym odcieniu zieleni. Chyba więcej nie ma się co rozpisywać na temat tych kolczyków. Z założenia miały być proste, klasyczne, ale i eleganckie. Czy takie są? Ocenę tego pozostawiam już Wam.



Materiały : 12 x 6 mm fasetowane krople kwarcu w kolorze szmaragdowym, koraliki Toho 15/o w kolorze permanent finish galvanized starlight, 4 mm bicony Swarovskiego w kolorze emerald, metalowe sztyfty w kolorze złotym.



kolczyki z kroplami kwarcu,  quartz earrings





Niech Was nie zwiedzie wielkość kolczyków. Tylko na zdjęciu wyglądają na duże, W rzeczywistości kwarcowe kropelki mają jakieś 12 x 7 mm. Całe zaś kolczyki mają ok. 3,5 cm długości. Duże, czy też nie, będą idealnie pasowały do eleganckiej szmaragdowej albo szafirowej sukni, którą można włożyć chociażby do zbliżającej się wigilijnej kolacji. Jak Wam się podoba taka propozycja?



Dziękuję Wam bardzo za wszystkie sympatyczne komentarze, które zostawiacie pod postami. Jest mi ogromnie miło czytać tyle ciepłych słów 💜.

Ściskam Was mocno. Do miłego! 😊



niedziela, 10 stycznia 2016

Triangulum - 24 finał WOŚP

Od kiedy gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, zawsze ją wspieram wrzucając jakiś przysłowiowy grosz do puszki. W tym roku, za namową jednej z moich blogowych koleżanek, o wielkim sercu i równie wielkim darze przekonywania, postanowiłam podarować coś więcej niż tylko monetę wrzuconą do puszki. Wspólnie z AsiąKasią i Magdą stworzyłyśmy projekt o nazwie Triangulum. Wszyscy zaglądający na mojego fan page'a mieli już okazję poznać bliżej szczegóły całego projektu, etapy jego powstawania oraz efekty końcowe w postaci profesjonalnej sesji zdjęciowej.
A teraz parę słów o samej biżuterii. Triangulum to komplet biżuterii składający się z pięciu części : naszyjnika, kolczyków, bransoletki, broszki oraz breloka.
 Motywem przewodnim jest trójkąt równoboczny. Dlaczego wybrałyśmy właśnie trójkąt? Bowiem w Alchemii używano trójkątów jako symboli Ziemi, Powietrza, Ognia i Wody? Ten sam trójkąt oznaczający Wodę w dawnej magii był starożytnym symbolem kobiecości.

Pomiędzy niezliczone ilości koralików Toho treasure w kolorze ciemnego srebra wplotłyśmy ponad sto 6mm biconów Swarovskiego w kolorze dark indygo.  Nie zabrakło również elementu, z najmodniejszym obecnie chwostem. I właśnie od tego mojego ulubieńca zacznę prezentację.


Oto całkiem spory brelok z chwostem : 



 

Bransoletka to osiem trójkątów połączonych ze sobą biconami Swarovskiego



Komplet ( choć nie zupełnie kompletny na fotografiach ) tak się prezentuje



Naszyjnik ( w odosobnieniu :-) )


Kolczyki, pomimo swoich rozmiarów są bardzo lekkie. Przy okazji optycznie wyszczuplą każdą  twarz ;-)


Jeśli skromniejsza wersja kompletu , to tylko z broszką 



W tym miejscu muszę wspomnieć, że wszystkie te piękne fotografie wykonał dla nas Piotr Krzemiński / Focus Film


 A o wszelkie niezbędne materiały oraz miły nastrój podczas pracy zadbał światkoralików.pl

 Beads4heart  DZIĘKUJE ♥♥♥ !!!



Nasze WOŚP-owe poczynania możecie obserwować na  fan page'u Beads4heart.

Komplet Triangulum znajdziecie w chwili obecnej na aukcji . Spieszcie się, bo licytacja nie trwa wiecznie ;-)


Dziękuję wam za wszystkie pozostawione komentarze i jednocześnie przepraszam, że nie na wszystkie zdążyłam odpowiedzieć. Niestety, ostatnio nie miałam  czasu, by odwiedzać was i wasze blogi  Jedyne co mam na swoje usprawiedliwienie, to to, że Triangulum wymagał ode mnie pełnego zaangażowania. Obiecuję, że wkrótce nadrobię zaległości i będę was regularnie odwiedzać :)
Do miłego!


środa, 23 grudnia 2015

Broszka Doradus

W tym roku, na Boże Narodzenie chciałam was zaskoczyć jakąś super hendmajdową pracą, ale zwyczajnie czasu mi zabrakło i nie zdążyłam niczego wykonać. Chyba w przyszłym roku bożonarodzeniowe ozdoby zacznę już robić w Wielkanoc ;-) Niemniej jednak mogę wam pokazać coś, co przy użyciu wyobraźni, można by uznać za gwiazdkę, która rozbłysła w Betlejem gdy ponad 2000 lat temu na świat przychodziła dziecina. Moja gwiazdka jest niewielka. Można by rzecz, że to gwiazdeczka. Gwiazdeczka, która zamiast nieboskłonu, ozdabiać będzie miękki szal, klapę żakietu, sweterek czy po prostu bluzkę. Szafirowe 10mm rivoli obszyłam koralikami w kolorze srebra i hematytu. Dodałam szafirowe koraliki czechmates triangle i  tchnęłam życie w broszkę. Broszka stała się prezentem i trafiła do przesympatycznej osoby :-)

Materiały : 10mm rivoli w kolorze szafirowym, koraliki toho treasure w kolorze silver lined crystal, koraliki toho 15/o w kolorze permanent finish galvanized aluminium oraz metallic hematite, toho 11/o w kolorze higher metallic frosted mediterranean blue, czechmates triangle w kolorze metallic suede blue, metalowa baza do broszki typu szpilka w kolorze srebrnym. Tył wykończony granatowym supersuede. 



broszka z rivoli, rivoli pin







Chciałabym pozostać w klimacie gwiazdy betlejemskiej i złożyć wam świąteczne życzenia :


Gdy przy świątecznym stole
łamiemy opłatek biały
czar nocy Wigilijnej
otula wszechświat cały
Przy nikłym blasku świecy
serca nam radość ogarnia
kiedy za oknem na niebie
lśni betlejemska latarnia

Świeć nam gwiazdko świeć przez wieki
prostuj ścieżki naszych dróg
prowadź prowadź do Betlejem
gdzie swą moc objawił Bóg
Małe dziecię synem Boga
niesie światu darów moc
Hosanna na wysokości
śpiewa z niebem święta noc

Jedna jedyna w roku
dobrą nowinę przynosi
nadzieją wypełniona
cud narodzenia głosi
Połączy łańcuchem zgody
w uścisku ciepłe dłonie
ugasi wszelkie spory
gdy miłość boża płonie


źródło : http://www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/renia2.html#b2


Kochane moje! Życzę wam spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz całej góry wymarzonych prezentów! :-))





niedziela, 13 grudnia 2015

Wisiorek Santini II

Przed Świętami, czas to towar deficytowy. Mi go notorycznie brakuje. Mam wrażenie, że doba skurczyła się przynajmniej o połowę. Jak pomyślę sobie, że za niecałe dwa tygodnie usiądziemy do wigilijnej wieczerzy i będziemy świętować przyjście Jezusa na świat, z jednej strony bardzo mnie to cieszy, ale z drugiej przeraża. Przeraża, gdy pomyślę sobie ile to jeszcze mam do zrobienia. Porządki, zakupy, prezenty.... No właśnie... prezenty. Z tymi też nigdy łatwo nie bywa. Na szczęście w tym roku postanowiłam nieco szybciej przygotować prezenty dla moich najbliższych, by uniknąć kupowania wszystkiego na łapu capu. W poprzednim poście pokazałam wam bransoletkę, a dziś, za waszą namową, chcę pokazać wisiorek z identycznym motywem. Na jego temat można powiedzieć dokładnie tyle samo, co na temat bransoletki. Obie części wykonałam z tych samych koralików,by stanowiły komplet, który można z powodzeniem nosić osobno. Jedyną różnicą jest to, że gerberę przykleiłam do metalowej bazy w kolorze starej miedzi ( z powodu braku bazy w kolorze starego złota ), a sznurek wykończyłam pasującymi końcówkami, Niestety tył nie doczekał się zdjęć, ale i właściwie od tyłu nie ma czego oglądać ;-).Moim skromnym zdaniem, taki komplet, albo pojedyncze jego części, mogą stać się idealnym prezentem pod choinkę, ale i nie tylko. Zgadzacie się za mną?



 Materiały: 14 mm rivoli w kolorze jonquil, koraliki treasure oraz 15/o w kolorze silver lined lt topaz, Miyuki drop w kolorze gold 1/2 , koraliki dagger 10 x 3 mm oraz 16 x 5 mm w kolorze picasso milky turquoise, 2mm sznurek lakierowanyw kolorze oliwkowym, metalowa baza w kolorze starego złota. 



wisiorek z daggerami, dagger beads pendant






Od samego rana próbuję opublikować post, ale mój dostawca internetu, podążając za duchem narodu, chyba również postanowił zastrajkować i odciąć dostęp do światłowodów i reszty świata. Zdarza się to już kolejny raz i przez to mam zaległości w niektórych waszych postach.Wybaczcie, ale musiałam wyrzucić z siebie tę frustrację. Bardzo nie lubię jak coś nie działa, tak jak bym chciała ;/. Mam też nadzieję, że z kolejnymi waszymi postami będę już na bieżąco.



 Dziękuję wam za to, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle miłych i ciepłych słów. 
Pozdrawiam was gorąco i choć jutro, tak znienawidzony przez wielu poniedziałek ;-), życzę wam mile rozpoczętego tygodnia! :-)

wtorek, 8 grudnia 2015

Bransoletka Santini


Obiecałam wam, że w kolejnym poście pokażę bransoletkę. A skoro słowo się rzekło...., to obietnicy trzeba dotrzymać :). Właściwie to nie ma co się rozpisywać na temat tej bransoletki. Rivoli , w jednym z moich ulubionych kolorów, czyli w kolorze jonquil, obszyłam kotalikami treasure, złotymi kropelkami Miyuki oraz dagerrami w dwóch rozmiarach. Urzekł mnie kolor daggerów. Ta zieleń nakrapiana brązem. No po prostu nie mogłam się oprzeć. Chyba znacie to uczucie? :-) Wzór gerbery pojawił się już u mnie parokrotnie TUTU i TU. Do tej pory wyłącznie w formie wisiorków. Uważam, że jest to bardzo wdzięczny i kobiecy motyw, a do tego sprawdzony, dlatego też ponownie po niego sięgnęłam. Aby odejść od szablonu i rutyny, umieściłam go na metalowej bazie w kolorze starego złota.I tak oto powstała kolejna bransoletka.
Nie będę was dzisiaj zamęczać ani tym bardziej zanudzać zbędnym tekstem. Święta za pasem, czasu coraz mniej, roboty coraz więcej, dni coraz krótsze.... A ja jeszcze muszę przygotować kolejny post, w którym to zapowiadam już dziś, mały przegląd techniczny ;-)


Wzór autorstwa Simone Helmig.

 Materiały: 14 mm rivoli w kolorze jonquil, koraliki treasure oraz 15/o w kolorze silver lined lt topaz, Miyuki drop w kolorze gold 1/2 , koraliki dagger 10 x 3 mm oraz 16 x 5 mm w kolorze picasso milky turquoise, metalowa baza w kolorze starego złota. 


bransoletka z daggerami, dagger beads bracelet






Żeby nie było, że nie lubię już wisiorków z gerberą. Lubię i to bardzo. Na tyle nawet mocno, że do bransoletki powstał w komplecie właśnie wisiorek. Nie chciałabym jednak się powtarzać i was zanudzać, więc jeśli wyrazicie chęć obejrzenia identycznego motywu tylko w formie wisiorka, to wam go tutaj pokażę, Jeśli nie, to nie. W tej sprawie decydujący głos należy do was! A więc jaka jest wola wasza? 


Dziękuję wam bardzo za liczne odwiedziny i za tyle przemiłych komentarzy :-) 
Witam też nowe obserwatorki. Rozgośćcie się i czujcie jak u siebie w domu.
Wszystkie czytelniczki i czytelników mojego bloga serdecznie pozdrawiam. Do miłego! :-)


czwartek, 5 listopada 2015

Wisiorek Tongkonan

Miałam w planie pokazać wam coś innego, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie ;). Czasami, kiedy długie ślęczenie nad większym projektem i mozolne dłubanie w koralikach, po prostu mnie męczy, tak dla odstresowania i oderwania się, lubię sięgnąć po gotowy wzór i popełnić jakąś "lżejszą" pracę.Tym razem wybrałam wzór Evy Kovacs. Wzory Evy nie są ani łatwe, ani do zrobienia w  przysłowiowe pół godziny. Praktycznie wszystkie prace wykonane według jej wzorów są pracochłonne, czasochłonne i koralikochłonne. Niemniej jednak bardzo je lubię, bo są dopracowane w każdym szczególe i nadzwyczaj oryginalne. A efekt końcowy zawsze robi wrażenie.
      Powiecie pewnie, jak tu się odstresować korzystając ze skomplikowanego wzoru??? Ano, można. Bynajmniej na mnie tak to działa. Owszem, każda praca wymaga skupienia i precyzji.W tym przypadku oprócz skupienia i precyzji, wystarczy krok po kroku podążać za schematem. Powoli, nie spiesząc się ....


Materiały : koraliki 8x7mm rose petals w kolorze milky peridot bronze picasso, 14mm rivoli w kolorze jonquil, koraliki 16x5mm dagger w kolorze smoky topaz matte, koraliki super duo w kolorze smoky topaz matte, koraliki treasure w kolorze silver lined topaz, koraliki toho 15/o w kolorze inside color aqua lt jonquil lined oraz permanent finish galvanized starlight, toho 11/o w kolorze inside color aqua lt jonquil lined oraz permanent finish galvanized starlight, 3 mm koraliki fire polish wkolorze luster transparent green. Elementy metalowe w kolorze złotym, Sznurek lakierowany 1mm w kolorze turkusowym.


wisiorek z rose petals, rose petals pendant







Dodam tylko, że wisiorek do mikrusów nie należy. Nie zdążyłam go jednak dokładnie obmierzyć. W trybie ekspresowym stał się bowiem prezentem urodzinowym ;-)




Pozdrawiam was gorąco i dziękuję za tak liczne odwiedziny :-)

środa, 7 października 2015

Bransoletka Natron

W najbliższym czasie miało nie być bransoletek. Ale co ja zrobię, że macie tak wielką siłę przekonywania. że uległam waszej sugestii i proszę. Oto jest. Kolejna bransoletka :-D
Choć za oknem jeszcze na drzewach liście  nie do końca okryły się złotem i czerwienią, czuć już jesień. Jest coraz chłodniej, dni są coraz krótsze... Lubię jesień nie za pogodę, bo z tą różnie bywa, ale m.in.: za kolory. Za to, że nasz zmysł wzroku pieszczą cudowne barwy, a zmysł smaku jesienne aromaty. Jesień przynosi nam bogactwo kolorowych warzyw i owoców : węgierek w intensywnym fiolecie, dyni w różnych odcieniach pomarańczu. złocistych gruszek, pachnącej czerwonej, żółtej i zielonej papryki. W lesie zbieramy brązowe borowiki i cieszymy wzrok liliowo-fioletowymi wrzosami ( nie zbieramy, bo to roślina chroniona ). Dla mnie jesień to również kolor czerwonego wina. Uwielbiam ten odcień intensywnej, ciemnej czerwieni. Mam nadzieję, że wino, które w tym roku nastawiliśmy uzyska nie tylko taką barwę, ale i wspaniały aromat.
I tak nieco się rozmarzając, poddając jesiennej nostalgii, zrobiłam bransoletkę. Bazę wyplotłam ściegiem ndebele łącząc matowe i niematowe koraliki Toho. 18mm rivoli w kolorze vintage rose, obszyłam koralikami Toho treasure, dropami,  pipsami oraz daggerami. Z racji jesieni, nazwijmy to co z tego powstało "chryzantemką". Chryzantemkę przyszyłam do czarnej bazy. Całość wykończyłam miedzianymi elementami. Do zapięcia dołączyłam przedłużkę, w formie miedzianego łańcuszka zakończonego kropelką w kolorze transparent topaz pink. Nie widać jej na zdjęciach, bo dołączyłam ją już po sesji zdjęciowej. Taka mała zmiana planów ;-)




Materiały : 18mm rivoli Swarovskiego w kolorze vintage rose, koraliki Toho 8/o w kolorze opaque frosted jet, 11/o w kolorze opaque jet, Toho treasure w kolorze opaque lustered pumpkin oraz opaque frosted jet, Toho 15/o w kolorze permanent finish galvanized rose gold, koraliki magatama 3mm w kolorze opaque jet, 3x10mm koraliki dagger w kolorze coral pink/brown, koraliki pip w kolorze jet sliperit eye, miedziene elementy wykończeniowe. Długość bransoletki ok.17 cm ( plus regulacja przedłużką ), szerokość ok.4,5 cm.




bransoletka z rivoli i daggerami, dagger beads bracelets






Mam nadzieję, że bransoletka przypadła wam do gustu. Choć jest dość "błyszcząca" myślę, że nadaje się nie tylko na wieczorne wyjście na romantyczną kolację przy kieliszku wina, ale i na co dzień. Do cienkiego sweterka albo wełnianej sukienki. 

Przyznam się wam jeszcze, już tak na koniec, że tak się rozpędziłam, że zrobiłam jeszcze jedną, zupełnie inną bransoletkę. Ale o tym następnym razem ;-)



Dziękuję za wszystkie wasze komentarze. Jak widzicie są one dla mnie nie tylko ogromną radością, ale i motywacją do pracy :-)

Witam też kolejnego "podglądacza" moich poczynań. 
            
      Pozdrawiam stałych i nowych bywalców. Do miłego! :-)


wtorek, 1 września 2015

Bransoletka Melanzana

Od ładnych paru lat przyjaźnię się z koralikami. Muszę powiedzieć, że dziś równie dobrze rozwija się nasza współpraca. Oczywiście bywają dni kiedy robota nie idzie, trzeba pruć to co się zrobiło, ale nie jest to przecież wina koralików tylko tzw. "siły wyższej". Jednakże nie zawsze tak było. Jeszcze parę lat temu wszelkie swoje niepowodzenia zrzuciłabym na karb krzywych koralików. Człowiek wraz  z wiekiem i doświadczeniem nabiera wiedzy. Staje się mądrzejszy. Na początku swojej przygody z koralikowaniem, chyba zresztą jak większość osób, nie miałam pojęcia o Toho czy Miyuki. Pierwsze koraliki no name kupiłam w pasmanterii 
i o zgrozo, okazały się potwornie krzywe i nierówne. Jednym słowem do niczego się nie nadawały. Na szczęście pozostały już tylko wspomnieniem. Choć dziś bardzo starannie wybieram koraliki, stawiając na ich najwyższą jakość 
i sprawdzoną markę, to nawet wśród tych markowych zdarzają się, bardzo rzadko, ale jednak, partie nazwijmy to dalekie od doskonałości. I co z takimi zrobić skoro do haftu się nie nadają? Ja postanowiłam je nieco zrecyclingować ;-) Kupiłam jubilerską nylonową siatkę przeznaczoną do wypełniania koralikami i zrobiłam 
z niej bransoletkę. Aby ją nieco urozmaicić dodałam obszyte, tym razem idealnymi koralikami Toho, 14mm rivoli Swarovskiego w kolorze violet. Czyli fioletowym. 
Po raz pierwszy użyłam takiej siatki i muszę powiedzieć, że moje wrażenie jest bardzo pozytywne. Siatka sama w sobie jest ładna. Jest dość plastyczna i ładnie trzyma kształt.Występuje w wielu kolorach. Ja wybrałam czarną. Można też kupić siatkę o różnej średnicy przekroju. Moja ma 8mm średnicy. Do jej wypełnienia możemy użyć koralików o różnych wielkościach i w różnych kształtach. Widziałam ostatnio specjalne koraliki w kształcie diamencików, przeznaczonych właśnie do wypełnienia siatki. Swoją wypełniłam koralikami Toho w dwóch odcieniach fioletu. 
No dobrze, a jak wypełnić taką siatkę? Najpierw jeden koniec siatki wklejamy w odpowiednio dobraną końcówkę. Czekamy aż klej wyschnie. Nie przycinamy siatki do odpowiedniej długości, tylko ją mniej więcej dopasowujemy ( nie naciągamy ). Wypełniamy koralikami np. za pomocą lejka zrobionego z kartki. Gdy wypełnimy siatkę koralikami, smarujemy drugą końcówkę klejem. To ważne, by mieć ją już przygotowaną. Teraz docinamy siatkę do odpowiedniej długości, najlepiej w taki sposób, aby koraliki po jej obcięciu, wypełniały siatkę aż po jej brzeg. Szybko nakładamy przygotowaną końcówkę z klejem, Zostawiamy do wyschnięcia. Potem montujemy zapięcie. Ewentualnie rozwijamy swoją wyobraźnię i przyozdabiamy w dowolny sposób ;-).
Jak widzicie, taka siateczka to genialny sposób na wykorzystanie koralików, bez potrzeby wielogodzinnego ich przerabiania na szydełku. W swojej kolekcji ma ją Swarovski. Australijska modelka Miranda Kerr nie tylko projektuje, ale i nosi biżuterię z wykorzystaniem siateczki właśnie od Swarovskiego. Błyszczące koraliki wyglądają w siatce niczym gwiezdny pył. I taką też nazwę otrzymały bransoletki z kolekcji Swarovskiego.  Z bransoletek Stardust, które doskonale odzwierciedlają różne oblicza wdzięku, każda kobieta może stworzyć własną kompozycję, najlepiej oddającą jej upodobania. Takie bransoletki są idealnym dodatkiem do każdej stylizacji. Od codziennej po wieczorową, Przekonajcie się same i stwórzcie własną, niepowtarzalną biżuterię, błyszczącą niczym gwiezdny pył :-)









Mam nadzieję, że nie zanudziłam was dzisiaj ilością tekstu. Obiecuję, że następnym razem będzie więcej zdjęć niż słowa pisanego ;-)
Rozleniwiłam się przez te wakacje. Może to dziwnie zabrzmi, ale odpoczęłam od koralików i komputera. Wiem też, że mam ogromne zaległości w podziwianiu waszych prac i muszę te zaległości jak najszybciej nadrobić. Ale jakoś tak szkoda mi tych wakacji.... Dobra, Koniec pisania na dzisiaj ;-)

Ogromnie mi miło powitać kolejne obserwatorki mojego bloga :-) Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej. 
Wszystkim, wiernym komentatorkom moich postów dziękuję za każde dobre słowo. 

                   Pozdrawiam was bardzo gorąco :-) !


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...