Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwost. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwost. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2019

Macarenia - naszyjnik boho


Podobno istnieje 7 cudów świata. To nie do końca prawda. Opowiem Wam dzisiaj o kolejnym cudzie, który stał się inspiracją do mojej pracy. Czy dacie wiarę, że jedna rzeka może mieć aż pięć różnych kolorów? Otóż może! W  Parku Narodowym Serrania de la Macarena w Kolumbii płynie niezwykła rzeka CAÑO CRISTALES. Nazywana także “Rzeką pięciu kolorów”, "Płynną tęczą" lub "Rzeką, która uciekła z raju". Jeśli klikniecie oznaczony link, będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach magię i piękno stworzone przez naturę.  Na czym zatem polega niezwykłość zwykłej rzeki? Aby móc zobaczyć prawdziwy cud natury, trzeba pojechać nad rzekę o szczególnej porze, dokładnie pomiędzy porą suchą a porą deszczową. Od grudnia do maja rzeka wygląda zupełnie zwyczajnie. Woda w rzece sama w sobie nie jest kolorowa. Za to w czerwcu przeobraża się niczym w przepiękny kwiat o kilku kolorach . Ten nieprawdopodobny efekt utrzymuje się do końca listopada. Zapewne zadajecie sobie pytanie, dlaczego zwyczajna rzeka nagle nabiera takich kolorów? Otóż głównym powodem jest znajdująca się w wodzie endemiczna roślina o nazwie Macarenia Clavígera. Ta niezwykła roślina wodna jest bardzo rzadka i rośnie tylko w kilku miejscach na świecie. Caño Cristales jest jedynym miejscem na ziemi, w którym kwitnie tak spektakularnie i majestatycznie. W naszych oczach to wodne rośliny, które w zależności od dostępności światła przybierają różne kolory. Tam, gdzie światło prawie nie dochodzi, mają odcienie szarości, zieleni i brązu. W miejscach nasłonecznionych są czerwone, różowe, fioletowe. Dostrzeżemy również kolory żółte, zielone, niebieskie, a nawet czarne. Woda za to jest krystalicznie czysta (stąd nazwa Caño Cristales), bo zawiera bardzo mało składników odżywczych i małych cząsteczek. Jednym słowem Caño Cristales zaszczyca swoimi barwami tylko przez kilka miesięcy w roku i wówczas prezentuje się zjawiskowo.


Ta niezwykła rzeka stała się inspiracją do mojego naszyjnika. Nie będę się o nim rozpisywała. Naszyjnik tworzą koraliki fire polish, niebieskie kulki (agaty?), hematyty w odcieniu złota, szklane czeskie koraliki o satynowym wykończeniu w kolorze fuksji, długi mięsisty chwost w odcieniu fuksji ubrany w czapeczkę ze "skrzydeł elfów" w ciepłym odcieniu złota i szklany kryształek w metalowej oprawie. Naszyjnik ma długość pępkową. Moim zdaniem świetnie wpasowuje się w styl boho. Styl artystycznej bohemy, kojarzony z wakacyjnym luzem, wygodą i gracją. Skradł serca kobiet na całym świecie. Doskonale nadaje się do noszenia na co dzień i na wielkie wyjścia. Boho latem rządzi na ulicach miast! Chcesz podążać w modnym kierunku? Idź śladem boho i uzupełnij garderobę w odpowiednią biżuterię, która oczaruje Twoich znajomych 😉.



Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Miracolo, długi naszyjnik z chwostem, naszyjnik w stylu boho

Dziękuję Wam za dobre słowo pozostawione pod poprzednim postem 😊.
Wakacje w pełni, więc odpoczywajcie i łapcie promyki słonka. A jak Was najdzie ochota, wybierzcie się na spacer nad rzekę 😉.

Ściskam Was mocno! Do następnego razu.



środa, 14 lutego 2018

Honbeni II - kolczyki chwosty

Dziś święto zakochanych. Św. Walenty czuwa nad tymi wszystkimi, którym serca szybciej biją. Tak sobie pomyślałam, że na dzisiejszą okazję najlepszym i najbardziej odpowiednim dodatkiem do stroju, będzie biżuteria w stylu romantycznym. 


Zamiast intensywnej, gorącej czerwieni, która najbardziej kojarzy się z tym dniem, mam dla Was pastelowy, pudrowy beżowy róż. Taki delikatny, modny nudziak 😉. Kolor, w którym zakochały się gwiazdy, projektanci i fashionistki na całym świecie. Pasuje do wszystkiego. Można się w niego ubrać od stóp do głów, zestawić z łagodnymi odcieniami: karmelem, brązem, szarościami, złotem czy srebrem. Jeśli lubicie kontrasty, świetnie zaprezentuje się z fuksją, czerwienią, limonką, granatem, turkusem, pomarańczem, no i oczywiście z czernią i bielą. Ja uwielbiam wszelkie pastele i pudrowe, lekko "przybrudzone" kolory, ale i intensywne barwy mają u mnie takie same szanse. Chyba jak większość kobiet zapałałam też głębokim uczuciem do mięciutkich chwostów. Nie dość, że pięknie się prezentują, przyciągają uwagę, to są leciutkie niczym piórko. Chętnie więc po nie sięgam i wykorzystuję w swojej biżuterii. Wybrałam długie chwosty, bo lubię długie kolczyki. Lubię też ostatnio prostotę i minimalizm. Uważam, że takim chwostom wiele nie potrzeba. Moje dostały wyplecione z koralików czapeczki w odcieniach srebra i łososiowego różu. Do czapeczek dołożyłam metalowe listki w kolorze oksydowanego srebra. U nasady listków umiejscowiłam maluteńkie białe perełki w kształcie oponek. Górę czapeczek wieńczą fasetowane oponki agatu w kolorze bardzo zbliżonym do koloru chwostów.



Jasny kolor w stylizacji nie tylko rozjaśni twarz, ale też nada jej wyrazu i promienności. Jeśli zestawicie go z szarością, otrzymacie klasyczny, elegancki zestaw. Biznesowe spotkanie, a może romantyczna randka? Taki zestaw sprawdzi się naprawdę przy wielu okazjach.  


Materiały: 65x6mm chwosty z wiskozy w kolorze nude, 3x4mm oponki różowego agatu, ok.3mm białe perełki, koraliki Toho treasurze oraz Toho 15/o w kolorze nickel, koraliki Miyuki Delica w kolorze opaque lt salmon luster (DB1533), ok 15x8mm matalowe listki, sztyfty ze stali chirurgicznej. Długość całkowita kolczyków to ok. 7,5cm.

 
 Miracolo, kolczyki z chwostami, chwost, tassel earrings

Miracolo, kolczyki z chwostami, chwost, tassel earrings

Miracolo, kolczyki z chwostami, chwost, tassel earrings

Miracolo, kolczyki z chwostami, chwost, tassel earrings

Miracolo, kolczyki z chwostami, chwost, tassel earrings



Skoro jesteśmy przy święcie zakochanych, to na koniec, mam dla Was parę ciekawostek związanych z tym świętem. Czy wiecie, że dzień zakochanych został oficjalnie uznany dopiero w V wieku przez papieża Gelazjusza I, który wybrał 14 lutego na stałą datę celebrowania tego święta?


W Kościele katolickim 14 lutego wspomina się św. Walentego-biskupa i męczennika. Łączy się z nim wzruszająca, walentynkowa można by rzec, legenda. Walenty według podań był kapłanem, który żył w III wieku w Rzymie, kiedy to panujący cesarz Klaudiusz II stwierdził, że mężczyźni bez rodzin będą lepszymi żołnierzami i zakazał zawierania związków. Walenty, rozumiejąc absurdalność tej decyzji, po kryjomu udzielał sakramentów młodym zakochanym parom. Niestety, kiedy wieść o tym dotarła do cesarza i władca skazał go na śmierć. Kiedy czekał na swoją egzekucję, przez przypadek poznał wspaniałą córkę naczelnika więzienia. Kobieta była niewidoma. Kapłan całkowicie stracił dla niej głowę. Legenda głosi, że miłość mężczyzny była tak wielka, że ukochana Walentego odzyskała wzrok. Niestety nie uchroniło go to przed śmiercią, do której doszło,jakże by inaczej, 14 lutego. Zrozpaczona ukochana otrzymała jedynie list, który został podpisany "Od Twojego Walentego".  
I tą romantyczną opowieścią kończę dzisiejszy post.



 Cieszcie się świętem zakochanych. Niech miłość będzie z Wami nie tylko dzisiaj, ale przez caluśki rok! 💜

      

czwartek, 10 sierpnia 2017

Amfitryta - bransoletka z akwamarynem

Akwamaryn. Już sama nazwa brzmi tak letnio i świeżo, że niemal czuć na sobie przyjemny chłód morskiej bryzy. 
Podobno legenda głosi, że kamień ten pochodzi ze skarbca zakochanej w ziemskim księciu nimfy morskiej (syreny). Został przez nią wyniesiony na brzeg w podarunku dla ukochanego 😊.
Akwamaryn to kamień szlachetny. Odmiana berylu o barwie morskiej. Zieloną odmianą berylu jest szmaragd, natomiast niebieską odmianą berylu jest właśnie akwamaryn. Jego nazwa pochodzi od połączenia łacińskich słów „aqua marine”, czyli „woda morska” nawiązujących do barwy minerału. Ten piękny kamień jubilerski w naturze ma zabarwienie ciemnozielone lub zielononiebieskie. Szczególnie cenne i poszukiwane są akwamaryny błękitne o masie powyżej 10 karatów (ct). Pierwiastkiem, który nadaję taką barwę, jest żelazo. Większość akwamarynów po oszlifowaniu poddawana jest ogrzewaniu do temperatury 400-450℃, pod której wpływem naturalnie zielony lub zielononiebieski kamień zmienia barwę na niebieską.

Moje akwamaryny nie należą do tych najdroższych. Nie zostały wygrzane w piecu, by nadać im bardziej intensywny odcień błękitu. Wolę je w takim kolorze, w jakim są. Kiedy na nie patrzę, oczami wyobraźni widzę spłowiałe słońcem niebo nad kubańskim Varadero. Pozbawione chmur to błogosławieństwo w nocy i przekleństwo w dzień dla żeglarzy przemierzających karaibską toń. Choć te minerały nie występują na Karaibach, tak czy inaczej, kocham tą pastelową, nasyconą miętę o błękitnej rozbielonej tonacji. W połączeniu z intensywnym różem fuksji nabiera nieco charakteru. 
Właściwie nie ma co się rozpisywać o bransoletce. Jaka jest, każdy widzi na zdjęciach. Prosta, klasyczna, kobieca. Cały jej urok i potęga tkwi w szlachetności akwamarynu.



Materiały : 6 x 4 mm oponki akwamarynu, 6 mm kulka jadeitu, metalowe elementy ozdobne w kolorze srebrnym, wiskozowe chwosty w dwóch rozmiarach. Bransoletka na gumce jubilerskiej.



akwamaryn, aquamarine bracelet, miracolo

akwamaryn, aquamarine bracelet, miracolo



miracolo



Pamiętajcie, że akwamaryn, to też kamień anielski, symbol miłości, przynoszący szczęście w małżeństwie. Jeśli jesteście fankami wszelkich wersji light, niech akwamaryn będzie najwierniejszym kompanem Waszych letnich tygodni 😊.


Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze 😊. 
Lato ma się dobrze, nie szczędzi nam słońca, więc w przerwie od rękodzieła, odpoczywajcie, relaksujcie się i łapcie witaminę D. Ściskam Was mocno!


P.S . Czekam na Wasze prace pod hasłem Triangoletti. Ślijcie mi je na maila!


niedziela, 9 lipca 2017

Chebbi - wisiorek z jaspisem oceanicznym

Wakacje trwają w najlepsze, pewnie większość z Was się już urlopuje, bo lato to najlepsza pora na polskie i zagraniczne wojaże. Chciałabym, abyśmy dzisiaj wspólnie odwiedzili Maroko ;)


Do tej pory nie brałam udziału w konkursach organizowanych przez Royal-Stone, ale jak to mówią, kiedyś musi być ten pierwszy raz. Właśnie zebrałam się na odwagę i postanowiłam wziąć udział w konkursie, którym motywem przewodnim jest właśnie Maroko.



Większości z Was Maroko kojarzy się z niesamowitymi kolorami, straganami pełnymi orientalnych przypraw i arabskimi strojami. Dla mnie Maroko ma nieco inne oblicze. Kto nie spędził nocy na pustyni, ten nie wie jak wygląda niebo pełne gwiazd - tak mówią mieszkańcy Maroka. Maroko to nie tylko pustynie, ale również beżowo-piaskowa oraz szaro-biała kolorystyka ścian architektury, misterne, koronkowe wzory, majoliki (zellidż), sztukateria (muqarna) i rzeźbione w drewnie dekoracje znajdujące się m.in. na takich budowlach jak Medersa Ben Youssef, w meczecie Hassana II w Casablance, w medresie Bu Inania w Fezie oraz na ścianach Bramy Bab El’Mansour w Meknes. 
Za serce wisioru wybrałam jaspis oceaniczny, który swą kolorystyką nawiązuje do barw pustynnego piasku i ziemi spalonej marokańskim słońcem. Obszyłam go różnymi koralikami. Sposób obszycia nawiązuje do geometrycznej harmonii majolik (zellidż). Wykorzystywanie w islamskim wzornictwie jedynie wzorów geometrycznych wynika bezpośrednio z jednego z praw zamieszczonych w Koranie, zgodnie z którym ludziom nie wolno przedstawiać obrazów Boga, samych siebie, ani nawet zwierząt, gdyż stawialiby się wówczas na równi ze Stwórcą, co jest niedopuszczalne. Do wisiorka dołożyłam mięciutki chwost przyozdobiony kuleczkami agatu. Chwost to również element pojawiający się w marokańskich dekoracjach. Inspirując się pracą fachowców przycinających maleńkie płytki, w taki sposób, by nadać im odpowiedni kształt, by wszystko do siebie pasowało niczym puzzle, dobierałam do siebie materiały, tak, by oddać arabski klimat Maroka w tym skromnym wisiorze. Czy mi się to udało? To już same oceńcie :).


Materiały: 24 mm kaboszon jaspisu oceanicznego, 6mm kulkeczki agatu, koraliki Miyuki Delica w kolorze opaque grey AB (DB0108) oraz (prawdopodobnie) Inside color lined luminous honeycomb (DB 2041), koraliki Toho 11/o w kolorze opaque grey, ceylon frosted peach cobler, higher metallic frosted carnival, Toho 15/o w kolorze opaque grey, 2mm szklane czeskie perełki lakierowane w kolorze kremowym, 3mm szklane kuleczki w kolorze szarym, koraliki Superduo w kolorze opaque yellow picasso, wiskozowy chwost, syntetyczne rzemienie w kolorze popielatym, kurkumy i starego złota. Tył podszyty popielatym super suede. Wielkość wisiorka wraz z chwostem ok. 15 x 6cm.




jasper pendant, miracolo

jasper pendant, jaspis oceaniczny, miracolo

jasper pendant, jaspis oceaniczny, miracolo

jasper pendant, miracolo

jasper pendant

jasper pendant, jaspis oceaniczny, miracolo

jasper pendant


Zdjęć z procesu twórczego zachowało się aż jedno. Jak widzicie, rozeta wokół kamienia sukcesywnie powiększała swój rozmiar ;).




Pozostaje mi jeszcze podziękować za dotychczasowe lajki i komentarze zostawione na FB. Jeśli podoba się Wam mój wisiorek, wciąż możecie na niego zagłosować.  Kliknięcie w zdjęcie przeniesie Was do albumu konkursowego. Jest w nim naprawdę wiele wspaniałych prac.

 Chebbi-wisiorek z jaspisem



Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pozostawione pod wisiorkiem z poprzedniego posta :) 

Witam też w swoich progach kolejną obserwatorkę :)

Ściskam Was mocno! Wspaniałej niedzieli! :)



piątek, 16 grudnia 2016

Wisiorek Melotte

Święta coraz bliżej, więc i czasu na koralikowanie coraz mniej, Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogąc się całkowicie obejść bez koralików, no i oczywiście, żeby nie wyjść z wprawy 😉, wybieram w tym gorącym przedświątecznym okresie, proste formy, niewymagające dużego nakładu czasu i pracy. Ma być prosto, ale elegancko i z klasą. Tym razem, praktycznie z gotowych produktów, zrobiłam długi wisior. Wykorzystałam metalową, ażurową rozetkę w kolorze zgaszonego złota, szklane kulki imitujące perły w ciekawym beżowo-złotym kolorze, oraz solidnego chwosta pasującego kolorystycznie do całości, który jest obowiązkowym must havem tego sezonu. Mięsisty, mięciutki chwost w rzeczywistości ma nieco inny odcień. Jest złoto-beżowy. Ponieważ wykonany jest z wiskozowych, połyskliwych nici, kolor mojej bluzki, odbił się w nim niczym w lustrze. Stąd powstał nielubiany i niepożądany w fotografii tzw. zafarb. Zanim przerzuciłam zdjęcia z karty do komputera, zdążyłam złożyć cały "plan zdjęciowy". Nie chciało mi się powtarzać zdjęć. Musicie mi wierzyć na słowo, że kolor chwosta jest bardziej zbliżony do koloru metalowej rozety. Tak czy inaczej, chwost doczekał się koralikowej czapeczki, wykonanej z najmniejszych koralików Toho. Jeśli się przyglądniecie dokładniej, zobaczycie na czapeczce delikatny wzorek. Całość powiesiłam na syntetycznym zamszowym rzemieniu w kolorze popielatym. Zawieszony na szyi wisior ma długość pępkową. Tej długości wisior pięknie wygląda na odzieży o prostym kroju. Wyeksponuje go prosta sukienka czy tunika. Jeśli macie ochotę na odrobinę szaleństwa i luzu, ten wisior świetnie sprawdzi się również w stylu boho. Bardzo lubię takie wielofunkcyjne biżuty 😊. A Wy?

Materiały: 25 mm metalowa rozeta wykonana z pozłacanej stali chirurgicznej, 70 x 10 mm wiskozowy chwost w kolorze złoto-beżowym, 10 mm szklane koraliki w kolorze złotym, koraliki Toho 15/o w kolorach gold lined rainbow crystal, nickel, permanent finish galvanized starlight oraz bronze, Toho 11/o w kolorze bronze, 1 m syntetyczny zamszowy rzemień. Ozdobny element bez rzemienia ma długość ok. 15 cm. 




wisiorek, naszyjnik z chwostem,tassel pendant


wisiorek, naszyjnik z chwostem



wisiorek z chwostem, tassel pendant




Jeśli wciąż szukacie pomysłu na niebanalny prezent świąteczny, niech ten wisior będzie dla Was inspiracją. Możecie, podobnie jak ja, wykorzystać gotowe półfabrykaty. Wówczas zrobienie podobnego wisiorka nie zajmie Wam więcej niż godzinkę. Jedna godzinka, a efekt murowany i ile radości z posiadania takiej biżuterii 😊. 


Jeśli zdecydujecie się na zakup materiałów potrzebnych do wykonania podobnej biżuterii, przypominam, że do końca roku, możecie skorzystać z kodu rabatowego w sklepie royal-stone.pl.
Wystarczy podczas składania zamówienia, wpisać hasło: MIRACOLO12.



Chciałabym jeszcze przywitać nowe obserwatorki. Miło mi, że zechciałyście dołączyć do grona followersów. Wszystkim tu zaglądającym dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze pozostawione pod postami 😊.
Ściskam Was mocno! 



środa, 20 kwietnia 2016

Kolczyki Honbeni

Miałam wam pokazać coś twórczego, napisać jakiegoś mądrego posta, ale dzień tak szybko zleciał, że nawet się nie obejrzałam. A teraz księżyc w pełni zagląda mi przez okno.
Będzie zatem krótko, prosto i mało kreatywnie ;). Jak wiecie, bardzo lubię chwosty. Pomyślałam sobie, że skoro mój wisior, można pozbawić frędzlowej zawieszki, to to, co odepniemy, można przenieść wyżej i pomnożyć przez dwa. Jednym słowem można do tego wisiora założyć chwostowe kolczyki. O kolczykach chyba nie ma co się rozpisywać, wychwalając ich zalety pod niebiosa. Są modowym hitem tego roku. Kolczyki z frędzlami podbiły serca polskich gwiazd. To najgorętszy i obowiązkowy dodatek tego sezonu. Kolczyki te są tak wyraziste, że nie sposób ich przeoczyć. Gwiazdy takie jak Natalia Siwiec, Margaret czy projektantka Lana Nguyen, chętnie po nie sięgają. Mając na sobie taką biżuterię, z pewnością wyróżnimy się w tłumie. 
O jedwabne czy też wiskozowe chwosty, czy to w postaci kolczyków, czy wszelkich zawieszek, trzeba odpowiednio zadbać. Pomijam tutaj chwosty wykonane z tańszych materiałów, które szybko mogą stracić swój kształt i brzydko się "skudłaczyć". Niestety, często i te jedwabne czy wiskozowe chwosty nie jesteśmy w stanie uchronić przed zagnieceniem, lub deformacją pojedynczych nitek. Takiego zwichrowanego chwosta nie spisujmy, broń Boże, na straty. Aby przywrócić mu pierwotny wygląd, potraktujmy go gorącą parą z żelazka. Uwaga! Nie poparzcie się ! Starajmy się też w odpowiedni sposób je przechowywać. Ja swoje najpierw owijam bibułką, a dopiero potem chowam do woreczka strunowego. Jeśli będziemy dbać o chwosty, z pewnością posłużą nam przez długi, długi czas.



Materiały : 65 x 6mm wiskozowy chwost w kolorze fuksji, 4mm kulki agatu brazylijskiego, koraliki Toho treasure w kolorze metallic nebula oraz galvanized orchid, Toho 15/o w kolorze permanent finish galvanized aluminium, metalowe sztyfty w kolorze srebra. 


kolczyki zchwostem, tassel earrings







Chwosty występują w wielu przepięknych kolorach. Każda kobieta znajdzie taki, który spełni jej oczekiwanie. Z mojej strony dodam tylko, że jedwabne i wiskozowe chwosty delikatnie pieszczą szyję przy każdym ruchu głowy. Czy uda się wam oprzeć ich urokowi? ;-)



Pozdrawiam was gorąco . Dziękuję też za wszystkie ciepłe słowa pod adresem moich prac :)
                                               Ściskam was. Do miłego! :-)



P.S Do wisiorka i kolczyków przygotowałam jeszcze coś pasującego. Ale, że nocka już w pełni, więc o tym następnym razem ;-)

wtorek, 12 kwietnia 2016

Wisiorek Flabellina


Lubicie cukierki?  Mój agat malinowy wygląda jak smakowita landrynka i patrząc na niego trudno się oprzeć pokusie jego skosztowania. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że słodycze, bynajmniej ich nadmiar, szkodzą nie tylko zębom, ale i zdrowiu. Mając więc na uwadze dobro swojego uzębienia, nie zaryzykowałabym schrupania tego agatu ;-). Za to biorąc wisior do ręki, mogę go bezkarnie chrupać oczyma, ile tylko dusza zapragnie. Zęby ostaną się w całości, a i zbędnych kilogramów nie przybędzie ;-).

Żarty, żartami, a tu czas przejść do konkretów.


Agat to jeden z najstarszych znanych człowiekowi minerałów. Cenili go starożytni Sumerowie i Egipcjanie, przez których był wykorzystywany do wyrobu amuletów, naczyń obrzędowych oraz biżuterii.  Jego nazwa pochodzi od rzeki Achates (dzisiejsza nazwa Dirillo) na południu Sycylii we Włoszech, skąd pochodzą pierwsze odkryte kamienie. Potrafi zachwycać niezliczoną ilości odcieni. Już od czasów starożytności wiele jego odmian  sztucznie się barwi
Taki też jest i mój agat. Został zabarwiony na śliczny malinowy kolor, jednocześnie zachowując swoją "przejrzystość". Uwielbiam takie kamienie. Skrywające w sobie jakąś tajemnicę, coś niedopowiedzianego, a jednocześnie zachwycającego. Nie chciałam pozbawiać tych cech mojego minerału, dlatego, po raz kolejny, postanowiłam nie podklejać go, tylko obszyć samymi koralikami. Tył kamienia pozostawiłam nie przykryty, właśnie po to, aby pokazać jego transparentność. Oprawa jest też dość nietypowa. Koraliki wyglądają jak rozczochrana, choć w pełni przemyślana fryzura. Bynajmniej ja mam takie skojarzenie. Choć pewnie większości z was, takie obszycie będzie się kojarzyło z chaszczami i krzaczorami. Ja wolę mówić, że mój wisior jest nieuczesany :P. Albo, że jest to artystyczny nieład. Jak widzicie na zdjęciach, nie mogłam się oprzeć mięciutkiemu chwostowi, który doczepiłam do wisiora. Ponieważ wisior nie należy do najmniejszych, powiesiłam go na długim sznurze, sięgającym prawie do pasa, Według mnie właśnie przy takiej długości sznura, ten wisior najlepiej się prezentuje. Jeśli dotrwacie do końca postu, zobaczycie, że wisior skrywa w sobie jeszcze jedną, małą tajemnicę ;-)



Materiały: 3x1,8 cm kaboszon agatu malinowego, 4mm kulki agatu brazylijskiego, 3mm koraliki fire polish w kolorze jet AB, Toho treasure w kolorze metallic nebula oraz galvanized orchid, Toho 15/o w kolorze metallic nebula, permanent finish galvanized aluminium oraz permanent finish galvanized pink lilac, 70x10mm wiskozowy chwost w kolorze fuksji, metalowe elementy wykończeniowe, 2mm sznurek lakierowany. Długość wisiora bez sznura ok.12,5 cm. Wraz ze sznurem długość tzw. "pępkowa".


wisiorek z agatem i chwostem,agate pendant with tassel






Uwielbiam chwosty, zwłaszcza te mięciutkie i pięknie się układające, ale gdyby mi się znudziły, albo zapragnęłabym drobnej zmiany w wisiorze, mogę odpiąć chwosta. Pozwala na to doczepiony karabińczyk, który sprytnie chowa się za koralikami. Pozbawiony "wisielca" wisior staje się nieco skromniejszy, choć nadal zachowuje swój czar i urok osobisty.



Kończąc dzisiejszy post, zdradzę wam jeszcze tajemnicę, że agat obdarzony przez swego właściciela prawdziwą miłością przyciągnie do niego bogactwo i sprowadzi szczęście :-).Zamiast czterolistnej koniczyny na szczęście, można mieć swój szczęśliwy agat. A  najlepiej mieć jedno i drugie, bo szczęścia nigdy nie za wiele :)



Dziękuję wam przeogromnie za wszystkie pozostawione komentarze pod poprzednim postem. Przepraszam, że na nie nie odpowiedziałam. Mam też zaległości w oglądaniu waszych blogów. Niestety, ostatnio mój dostawca internetu zawodzi na całej linii. Mam nadzieję, że problem wkrótce zostanie rozwiązany. 

Ściskam was mocno! Do miłego! :-)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...