Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rivoli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rivoli. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2020

Proteaceae IV - kolczyki z koralikami pip

Czasami dobrze jest wrócić do tego, co już było. Czas tak szybko leci, że człowiekowi nie chce się wierzyć, że minęło już tyle miesięcy. Ba! Nawet lat. Od czasu, kiedy pierwszy raz pokazałam Wam kolczyki Proteaceae minęło już ponad 5 lat. Dacie wiarę? Mnie samej ciężko w to uwierzyć, ale podobno z faktami się nie dyskutuje. Rok później powstała kolejna para kolczyków Proteaceae II, która jest ze mną do dziś i świetnie się sprawuje. Potem powstało jeszcze kilka par, z których nie wszystkie doczekały się publikacji, ponieważ rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Po latach postanowiłam ponownie powrócić do mojego wzoru i znowu pokusić się o zrobienie kolejnej pary kolczyków. Tym razem jest to 100% beadingu 😊. W swoich zasobach mam niezliczone ilości kamieni, koralików wszelkich kolorów i kształtów, kryształków, kaboszonów itd., itp. Niektóre z nich zostały kupione tak dawno, że etykiety z nazwami czy kolorami wyblakły albo zdążyły się pozacierać. Tak jest w przypadku tych kryształków rivoli. Czy to są Swarki? Nie wiem. Być może, aczkolwiek niekoniecznie. Jedno co mogę powiedzieć, to to, że mają przecudny kolor, który mnie totalnie zauroczył. Aż się sobie samej dziwię, że te kryształki tak długo leżały w pudełku. No, ale tak to jest, jak się przestało ogarniać swoje materialne zasoby. Tak czy inaczej, rivoli zostały obszyte koralikami Toho treasure oraz Toho round w odcieniach srebra i różowego fioletu, a także koralikami Miyuki drop i czeskimi szklanymi koralikami Pip o kształcie spłaszczonej kropelki. Pip beads to koraliki, z którymi dobrze i przyjemnie się pracuje. Można z nich zrobić proste kwiatki, albo rozbudować wzór. Z pewnością dają wiele możliwości w hafcie koralikowym. Ja poprzestałam na moim sprawdzonym wzorze i po raz  kolejny wykorzystałam je do zrobienia kolczyków Proteaceae. Tym razem w odcieniach fioletu. Która wersja tych kolczyków najbardziej przypadła Wam do gustu? 

Materiały: 10mm szklane rivoli, koraliki pip w kolorze alabaster purple terracota, Miyuki drop w kolorze crystal vitrail matted, koraliki Toho 15/o w kolorze galvanized pink lilac oraz nickel, koraliki Toho treasure  w kolorze gold lined aqua, metalowe bigle w kolorze srebrnym,



Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Miracolo, rivoli, pip beads, koraliki pip, miyuki drop

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za dobre słowo pozostawione w postaci komentarza 😊. Trzymajcie się i dbajcie o siebie 😊.

niedziela, 2 grudnia 2018

Kolczyki Leiothrix III


Listopad minął tak szybko. Nawet nie wiem kiedy. Musiało się to stać jakby poza mną, bo przecież w przeciwnym razie, zorientowałabym się, że czas umyka swoim tempem, robiąc w międzyczasie psikusy. Ostatni post opublikowałam w październiku. Wpadłam w jakąś czarną dziurę czasową i zrobił mi się nagle grudzień. Usiadłam zatem w ten grudniowy wieczór, by napisać do Was, choć parę słów. 
Moja twórczość ostatnio nie jest zbyt owocna, ale mam kilka prac, które powstały już jakiś czas temu. Do tej pory nie doczekały się jeszcze publicznej prezentacji, co ma swoją zaletę, bo dzięki temu mam Wam co pokazać 😉. Żeby Was nie zamęczyć "zakręconym drutem", wybrałam na dzisiejszy wpis, parę beadingowych kolczyków. Z pewnością wiele z Was świetnie kojarzy te kolczyki, bo niemalże identyczne powstały ponad półtora roku temu. Pierwotną wersję kolczyków Leiothrix możecie zobaczyć, klikając link. Napisałam, że te kolczyki są niemalże identyczne z pierwowzorem, ponieważ obie pary różnią się między sobą, kilkoma detalami. Po pierwsze, w nowej wersji kolczyków użyłam rivoli firmy Matubo w pięknym odcieniu turkusu. Po drugie, kryształki nie są przeźroczyste i choć nie mają w sobie głębokiego błysku, wyglądają zachwycająco. Po trzecie, od swoich poprzedników różnią się też rozmiarem. Poprzednie miały 10 mm wielkości, te są o 2 mm większe. Różnica 2 mm, choć widoczna jest bardzo subtelna, dlatego też ośmieliłabym się powiedzieć, że te 2 mm, to praktycznie żadna różnica. Do zrobienia kolczyków użyłam tych samych koralików, co poprzednio, a także wykończyłam je żółtymi kwarcowym kropelkami. Zmieniłam tylko bigle na zamykane.
Właściwie, to nie ma o czym więcej opowiadać. Bardzo lubię ten wzór i na pewno powstanie jeszcze nie jedna pary, ale następnym razem pokuszę się o zupełnie inną kolorystykę 😊. 



Materiały: 12 mm rivoli Matubo w kolorze green turquoise, 6x8 mm fasetowane cebulki kwarcu w kolorze żółtym, koraliki Toho treasure w kolorze silver lined grey, inside color rainbow crystal pale turquoise, trans rainbow lt topaz, Toho 15/o w kolorze silver lined grey, metalowe, antyalergiczne bigle.



Miracolo, kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,

Miracolo, kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,

Miracolo, kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,

Miracolo, kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,

Poprzednim razem, nie pokazałam Wam, jak kolczyki wyglądają od tyłu. Niby, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, to ja jednak wolę, jak obie strony, zarówno przednia, jak i tylna, wyglądają, i prezentują się godnie. Ujawniam Wam zatem tylną część tej oto pary.

Miracolo, kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,


Kończąc dzisiejszy post, chciałam Wam przeogromnie, z głębi mojego serducha podziękować za wszystkie ciepłe słowa, którymi obsypałyście kolczyki z poprzedniego posta 💗💗💗. Ściskam Was mocno i mówię do zobaczenia wkrótce 😊.  

czwartek, 27 kwietnia 2017

Kolczyki Leiothrix II

Nic na to nie poradzę, że te maleńkie kwarce zawładnęły mym sercem i umysłem. Trudno walczyć zarówno z jednym, jak i z drugim. Musicie mi więc wybaczyć to, że od czasu do czasu, z małymi przerywnikami, będę Wam pokazywać jakieś prace z większym lub mniejszym kwarcem właśnie. Zresztą, uprzedzałam, że tak będzie ;-). 

Dziś chciałabym pokazać Wam kolejną parę kolczyków. Pierwszą wersję Leiothrixów mogłyście zobaczyć pod koniec marca. Teraz kwiecień dobiega końca, więc postanowiłam zrobić kolejną parę. A tak całkiem serio, to potrzebowałam biżuterii w kolorze żółtym i srebrnym. Niby biżuterii mam całe mnóstwo, ale jak przyjdzie co do czego, to przecież nie mam co na siebie włożyć ;-). Też tak macie? Właściwie kreacja sama podyktowała kolorystykę, więc za bardzo kombinować nie musiałam. Jest wiele odcieni żółci i srebra. U mnie zagościł żółty jonquil, który swoją nazwę zawdzięcza wiosennemu, cudownie pachnącemu, żółtemu żonkilowi, którym właśnie teraz możemy się cieszyć. Jonquilowe rivoli połączyłam z łezkami kwarcu w niemalże identycznym odcieniu oraz koralikami w kolorze niklu. W porównaniu do poprzedniej ta wersja Leiothrixów doczekała się też małej zmiany w postaci niewielkich kuleczek po bokach. Kolczyki są delikatne, nie za duże, lekkie i z pewnością efektowne. Świetnie sprawdzą się zarówno w codziennym użyciu, jak i na większe wyjście. Mnie ten wzór bardzo przypadł do gustu. A Wam?

Materiały: 10 mm rivoli w kolorze jonquil, 8x6 mm łezki kwarcu lemon, 3mm szklane kulki w kolorze niklu, koraliki Toho treasure w kolorze nickel oraz ceylon lemon chiffon, Toho 15/o w kolorze nickel, srebrne bigle.


kolczyki z rivoli i kwarcem, rivoli and quartz earrings, miracolo

miracolo


miracolo

Nie byłam pewna, czy oby czarne tło na pewno podkreśliło rzeczywisty kolor kolczyków, więc nieco poeksperymentowałam. Niestety akurat nie miałam pod ręką świeżych żonkili, więc w kadrze znalazł się storczyk. Jakby nie było, kwiatek to kwiatek ;-).

miracolo, kolczyki z kwarcem, kolczyki z rivoli

kolczyki z rivoli i kwarcem, rivoli and quartz earrings



Mój brak zdecydowania nadal trwał, więc użyłam do zdjęć jeszcze klasyczne białe tło.


kolczyki z rivoli i kwarcem, rivoli and quartz earrings


Kochane! Nie przedłużając już, dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze.Witam również nową obserwatorkę. A Wam życzę wspaniałej nadchodzącej majówki. Z wypoczynkiem, spacerem, grillem i dobrym towarzystwem. Niech Was ogrzewa wiosenne słoneczko! Do miłego! :-)




czwartek, 13 kwietnia 2017

Kolczyki Grenidor II


Chyba wszyscy doskonale znacie moje zamiłowanie do peyotowych kolczyków. Znacie też świetnie kolczyki Grenidor, które pokazałam Wam na początku tego roku.

Robiąc ostatnio porządki świąteczne, nie tylko te w szafach ;-), znalazłam wśród zdjęć, zdjęcia kilku prac, które powstały tak dawno, że najstarsi górale tego nie pamiętają,  a jakimś cudem, nie doczekały się prezentacji na blogu. Zastanawiałam się, czy je w ogóle pokazać, bo nie jest to nic nowego, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że nikomu się krzywda nie stanie, jak ujrzą światło dzienne. 

Dziś chciałabym pokazać Wam kolczyki, które powstały na bazie mojego tutorialu na kolczyki Fagnano. Baza została wypleciona z czarnych koralików Toho oraz błękitno-turkusowych koralików Preciosa, które kolorystycznie pasują do rivoli w kolorze dark indicolite. Jak ja uwielbiam nazwy kolorów! :-D. Tak czy inaczej, spokojna w kolorystyce wrzecionowa baza dostała ozdobny element w postaci kryształka rivoli o przepięknym kolorze, obszytego dwoma rzędami czarnych koralików fire polish z efektem AB, czyli z efektem zorzy polarnej. Połączenie czerni i niebieskiego turkusu, to dość mocne, kontrastujące zestawienie. Jednakże moim skromnym zdaniem, wygląda naprawdę pięknie. Zgadzacie się ze mną?


Materiały: 10 mm rivoli w kolorze dark indicolite, 3 mm koraliki fire polish w kolorze jet AB, koraliki Toho 15/o w kolorze opaque jet oraz permanent finish galvanized aluminium, Toho treasure w kolorze opaque jet, koraliki Preciosa w kolorze turkusowym, metalowe posrebrzane sztyfty-kulki. 


kolczyki z kryształkami / kolczyki fagnano/ rivoli earrings, miracolo


miracolo

miracolo


Nie będę Was dłużej zatrzymywać przy komputerze. Porządki same się nie zrobią, zakupy też nie. Świąteczne baby same się nie upieką i  żurek sam się nie ugotuje ;-)


Ściskam Was mocno ! Spotkamy się jeszcze przed świętami, więc póki co, życzeń Wam jeszcze nie składam.


środa, 29 marca 2017

Kolczyki Leiothrix

Wiosna już się rozgościła. Słonko świeci tak, że aż miło. W człowieka od razu wstępuje nowa energia. We mnie też wstąpiła. Pomyślałam sobie, że trzeba by zrobić jaką nową biżuterię.  Taką świeżą, lekką, ale energetyczną. Skoro zimę żegnałam kolczykami Akrotiri, to i wiosnę postanowiłam kolczykami przywitać.

W mojej magicznej skrzyni z najprawdziwszymi skarbami ;-) od dawna skrywały się mleczne kryształki rivoli w kolorze miętowym. Z tejże samej skrzyni uśmiechały się do mnie cudowne maleństwa-fasetowane cebulki kwarcu w ciepłym, słonecznym odcieniu żółci. Przyznam się Wam, że zwariowałam na punkcie tych wszystkich kwarcowych cebulek, kropelek, łezek  itd. Te maluchy są takie urocze i mają przepiękne kolory. Gdybym tylko mogła, nosiłabym je wszystkie naraz :-D. Jednak w życiu umiar trzeba mieć. Zatem poprzestanę tym razem na jednej niewielkiej parze. Starałam się zachować umiar robiąc te kolczyki. Zależało mi na tym, aby ich forma nie była bogata czy wręcz przesadzona. Chciałam, by całą robotę, mówiąc kolokwialnie, odwaliły tutaj kolory. Świeże, lekkie, delikatne, pastelowe. Czyli takie, jakie ostatnio lubię najbardziej.

Materiały: 10 mm rivoli w kolorze mleczno-miętowym, 6x8 mm fasetowane cebulki kwarcu w kolorze żółtym, koraliki Toho treasure w kolorze silver lined grey, inside color rainbow crystal pale turquoise, trans rainbow lt topaz, Toho 15/o w kolorze silver lined grey, metalowe, antyalergiczne bigle. Wielkość kolczyków z biglami ok. 5x2 cm.


kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings, Miracolo



miracolo

Tu kolczyki na ciemniejszym tle, z którym, jak pewnie zdążyłyście już zauważyć, mocno się ostatnio zaprzyjaźniłam ;-)

kolczyki z kwarcem i rivoli, quarz teradrop earrings,Miracolo


miracolo

Na koniec parę informacji na temat kwarcu.
Jego nazwa pochodzi:
  • od starogermańskiego kwarr (quarz) = zgrzyt – tak określali ten minerał niemieccy górnicy,
  • lub słowiańskiego kwardy = twardy (kwarda = kwarzec),
  • lub od greckiego Krystallos = lód.

Kwarc to najbardziej pospolity minerał budujący skorupę ziemską. Cechuje go wyjątkowa twardość oraz odporność na ścieranie i wietrzenie. To wyjątkowo ciekawy, przezroczysty lub prześwitujący minerał o dość szerokim spektrum koloru. Często zawiera inkluzje gazowe, ciekłe oraz stałe. Inkluzje stałe, spowodowane przez różne minerały powodują zróżnicowanie barwy oraz wywołują ciekawe efekty optyczne, takie jak: asteryzm, iryzacja, opalescencja, awenturyzacja. Ktoś kiedyś policzył, że istnieje aż 40 odmian kwarcu. Ja aż tylu nie mam, ale same powiedzcie. Czy kwarc nie jest piękny???



Ściskam Was mocno i dziękuję za wszystkie przemiłe słowa, które zostawiłyście na moim blogu. Niech wiosna będzie z Wami! :-)



środa, 4 stycznia 2017

Kolczyki Grenidor

Witajcie w 2017 roku 😊! Nie będę robić zeszłorocznego podsumowania ani snuć planów na przyszłość. Wychodzę z założenia, że co ma być, to będzie. Mam tylko nadzieję, że będzie dobrze 😊.


Postanowiłam, że nowy biżuteryjny sezon, rozpocznę od pokazania Wam pracy, która ma dla mnie szczególne znaczenie. Nie jest to nic wielkiego ani wymyślnego. Po prostu para kolczyków. Dla mnie są jednak niezwykłe. Dlaczego? Bo zaprojektowałam je i wykonałam z myślą o pewnej, przemiłej i prześlicznej Włoszce. Wiedziałam, że AnnaMaria wychodzi za mąż. Nie mogłam osobiście uczestniczyć w tej najważniejszej w życiu uroczystości, więc postanowiłam zrobić jej małą niespodziankę i wysłać drobny upominek. Podobno prezenty dane od serca najbardziej cieszą i chyba coś w tym jest, bo z tego, co wiem, ten mały drobiazg wywołał ma twarzy AnnyMarii ogromny uśmiech. 

A teraz parę technicznych informacji. Pewnie zauważyłyście, że bazę do tych kolczyków, stanowią dobrze Wam znane kolczyki Fagnano. Dla przypomnienia dwie wersje kolorystyczne kolczyków Fagnano i Fagnano II. A tu TUTORIAL na nie. Do koralikowego elementu dołączyłam rivoli obszyte podwójnym rzędem koralików fire polish. Spokojny, stonowany odcień złota, złagodził nieco różowy odcień szklanych rivoli z delikatnym efektem vitrail. Kolczyki są lekkie, delikatne, eleganckie i bardzo kobiece. Myślę, że nadają się nie tylko jako biżuteria ślubna, ale i biżuteria, którą ubieramy na wyjątkowe okazje. Zgadzacie się ze mną?



Materiały: 10mm rivoli w kolorze ciemno różowym z efektem vitrail, 3mm koraliki fire polish w kolorze crystal california pink, koraliki  Toho 15/o, 11,o oraz treasure w kolorze gold lined rainbow crystal, Toho 15/o w kolorze galvanized pink lilac, Toho 11/o w kolorze permanent finish matte galvanized pink lilac, pozłacane elementy wykończeniowe.



kolczyki, fagnano,  rivoli earrings,Miracolo

biżuteria ślubna


A tu na ciemniejszym  tle.

kolczyki Fagnano, earrings



I znów na klasycznym-białym.




Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i komentarze. Przesyłam Wam  uśmiech i mnóstwo dobrej energii na ten, tyle, co rozpoczęty rok 😊.


P.S. Jeśli zrobiłyście własną wersję kolczyków Fagnano, podeślijcie mi zdjęcia na maila. Część z Waszych prac już mam. Czekam na kolejne. Wkrótce pokażę je na blogu.


środa, 23 listopada 2016

Wisiorek Erebor

Ostatnio panująca za oknem jesienna aura, nie nastraja nikogo optymistycznie. Wszędzie szaro, smutno. Nawet myśli człowiek ma jakieś takie zamglone. Mój tata często powtarza, że jestem z natury przekorna. I chyba ma rację, bo na przekór zaokiennej szarudze, postanowiłam sięgnąć po kolory przywołujące radość, przeganiające smutek i zły nastrój, wywołujące uśmiech na twarzy. Tak oto powstał mój współczesny rokokowy przeganiacz złej aury. I kto nadąży za moimi skojarzeniami? 😉

Zacznę od głównego elementu wisiora, czyli od ozdobnego, metalowego guzika w kolorach brązu i bieli. Centralny motyw kwiatowy zamieszczony na guziku oraz ornamenty przypominające rocaille  (ornament asymetryczny, plastyczny, zbudowany z form przypominających muszlę, koguci grzebień lub płomienie) to motywy charakterystyczne późnego baroku. Jak pisał Nikolaus Pevsner:” Rokoko nie jest odrębnym stylem. Jest to część baroku [...]. Różnica pomiędzy barokiem a rokokiem polega na sublimacji. Faza późniejsza jest jasna, gdy wcześniejsza jest ciemna; jest delikatna, gdy tamta była potężna; jest radosna, gdy tamta była namiętna. Lecz jest ona równie ruchliwa (mouvemenetée), równie żywa, równie zmysłowa, jak barok.”( źródło: Wikipedia). 

W wisiorze dominują jasne, pastelowe barwy. Zarówno turkus, jak i  pudrowy róż delikatnie, acz stanowczo lecz bez nachalności, podkreślają strukturę guzika. Dzięki tak umiarkowanej kolorystyce cały wisior nabrał wizualnej lekkości. Turkus oraz róż złamany pomarańczem dodały też radosnego akcentu. Z jednej strony bogata forma wisiora, dekoracyjne obszycie koralikami, a z drugiej, swobodna kompozycja, płynność linii dają wrażenie zmysłowości, wyrafinowania oraz pewnej sentymentalności.
Czasami lubię oderwać się od rzeczywistości i odbyć podróż po dawnych czasach. Ciekawią mnie nie tylko architektura, literatura czy muzyka, ale i stroje z minionych epok. Przymierzenie ciasno zasznurowanego gorsetu, podkreślającego talię, nałożenie na siebie krynoliny ozdobionej koronkami i drapowaniami, mocno obsypanej pudrem peruki z wpiętymi w nią perłami i piórami, z pewnością byłoby bardzo ciekawym doświadczeniem. Jednakże byłby to wyłącznie eksperyment, chęć zaspokojenia ciekawości. Na co dzień zdecydowanie wolę swoją epokę. Delikatne formy i kolory, którymi mogę się bawić do woli.  I swój rokokowy wisiorek ...


Materiały: 28mm metalowy guzik, 14mm rivoli w kolorze vintage rose, 16,5 x 9 x 6 mm szklany czeski kaboszon, 3mm koraliki fire polish w kolorze opaque turquoise AB, 6mm koraliki w kolorze gold lustered pink marble, koraliki Toho 6/o w kolorze opaqeu lustered turquoise, Toho 11/o w kolorach permanent finish matte galvanized peach coral, opaque lustered turquoise, frosted dark bronze, Toho 15/o w kolorze opaque pastel frosted shrimp, Toho treasurze  w kolorze inside color rainbow crystal pale turquoise, koraliki Miyuki Delica w kolorze inside dyed root beer amber AB (DB0087), sznurek woskowany,  metalowe elementy wykończeniowe w kolorze miedzi. Wisior os spodu podszyty jest turkusowym supersuese. Wielkość wisiora ok.8,5 x 4,5 cm. Długość ok. 50 cm.



wisiorek z ozdobnym guzikiem, pendand and button, rococo pendant







Kończąc dzisiejszą podróż do przeszłości, chciałam Wam powiedzieć, że właśnie zaświeciło słońce. Czyżby magia wisiora zadziałała ??? 😉



Dziękuję Wam za to, że pomimo mojej długiej nieobecności wciąż do mnie zaglądacie. Jak i za wszystkie miłe słowa zostawione w postaci komentarzy.
Witam też serdecznie nowe obserwatorki. Mam nadzieję, że zechcecie zostać tu na dłużej 😊.

Zachęcam Was też do zrobienia własnej wersji kolczyków"Fagnano". Tutorial na nie znajdziecie TU i TU. A jak już je zrobicie, podeślijcie mi ich zdjęcia (adres mailowy znajdziecie w prawym górnym rogu na blogu). Już 4 osoby nadesłały mi swoje prace. Czekam na kolejne!
Ściskam Was mocno! 😊


środa, 21 września 2016

Kolczyki Lenticularis

Dzisiaj będzie post nieco inny niż dotychczas. Będzie bowiem o czymś, co nie jest doskonałe. O tym, że nie wszystko musi być perfekcyjne czy idealne, aby było piękne. Ale o tym za chwilę. Najpierw pokażę Wam kolczyki, które zrobiłam ot tak po prostu, bo mnie naszła ochota. Bo chciałam oderwać się na chwilę od oprawianych przeze mnie ostatnio kamieni. Bo niebo wciąż takie niebieskie. Bo lubię niebieski. Bo lato się kończy. Bo chciałam poprawić sobie nastrój. Bo, tych "bo" można by wymieniać bez końca... 
No dobrze. Do sedna. Zainspirowana pracami Neli Kabelovej, postanowiłam zrobić swoją wersję kolczyków. 14 mm rivoli o ciekawym odcieniu niebieskiego obszyłam koralikami Miyuki Delica w prawie identycznym kolorze oraz koralikami Toho cube, które świetnie się sprawdziły w tym wzorze. Dołączyłam też długie łańcuszki, bo po pierwsze stanowią przysłowiową kropkę nad i nadając kolczykom elegancji. Po drugie wysmuklają twarz i wydłużają szyję. No, a po trzecie pięknie wyglądają zarówno przy długich, jak i przy krótkich włosach.  Można by rzecz kolczyki wręcz idealne. Zgadzacie się z tym?


Materiały: 14 mm akrylowe rivoli w kolorze jasnoniebieskim, koraliki Miyuki Delica w kolorze luminous dusk blu DB2054, Toho 15/o w kolorze silver lined grey, Toho 11/o w kolorze metallic nebula, Toho cube 1,5 mm w kolorze metallic nebula, 4 mm fire polish w kolorze coated opaque blue, sztyfty oraz łańcuszek w kolorze jasnego srebra. Długość kolczyków wraz ze sztyftami to ok.9 cm. Szerokość ok 2,5. cm.


kolczyki z rivoli, rivoli earrings





A teraz będzie o tym, o czym nie można powiedzieć, że jest doskonałe. O akrylowych kryształkach-rivoli. Miałyście z takimi do czynienia? Używałyście ich w swoich pracach? Ja do tej pory używałam wyłącznie szklanych rivoli. Różnych producentów, ale zawsze o dobrej jakości. Tym razem sięgnęłam, po rivoli z akrylu, które kiedyś dostałam w prezencie. Ich ogromną zaletą jest śliczny kolor. Mleczny odcień błękitu. Powierzchnia i facetki również są ładne. Gładkie i bez zarysowań, czego można by się spodziewać po plastyku. Natomiast brzegi kryształków były w fatalnym stanie. Nierówne, poszarpane, ostro zakończone, co widać na zdjęciu poniżej. 




Na szczęście to akryl, więc papier ścierny poszedł w ruch. Wyrównałam brzegi, wygładziłam i tak przygotowane kryształki ubrałam w koraliki, dając im nowe życie. Chyba robię się sentymentalna, bo szkoda mi było je po prostu wyrzucić. Dzięki zabiegom upiększającym przeszły małą metamorfozę. Nie widać też wcale, że kryształki nie są szklane. Moim zdaniem warto było włożyć odrobinę wysiłku i troszkę nad nimi popracować. Według mnie kolczyki prezentują się wyjątkowo ładnie.




Jeśli macie w swoich zasobach jakieś niedoskonałe przedmioty, nie spisujcie ich od razu na straty. A nuż, uda się wam wyczarować z nich coś ślicznego ;-)


Życzę Wam więc wielu wspaniałych pomysłów. Nie tylko tych biżuteryjnych. 
            Dziękuję również za odwiedziny i pozostawione komentarze :-).
                            Ściskam Was mocno! Miłego dnia! :-)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...