Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUTORIAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUTORIAL. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 grudnia 2017

Triangoletta - bransoletka z koralikami triangle

Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej i zapewne większość z Was poczyniła już do nich przygotowania. Na pewno kupiliście już prezenty, choć może jeszcze nie wszyscy zdążyli. Dla tych, którzy w przedświątecznej gorączce nie mają jeszcze pomysłu na prezent, mam pewną propozycję. 

Pamiętacie? Kiedy w sierpniu pokazałam Wam mój Tutorial na kolczyki Triangoletti, powiedziałam, że jest to wzór, który daje wiele możliwości jego kreacji, że można według niego nie tylko zrobić efektowne kolczyki, ale pokusić się o naszyjnik czy bransoletkę. Chciałabym pokazać Wam dzisiaj, bransoletkę, którą wykonałam właśnie według wzoru na kolczyki Triangoletti.  Elementy, z których wcześniej wykonałam kolczyki, połączyłam ze sobą, tworząc bransoletkę. Sześć "kwadratów"połączonych ze sobą oraz z małym karabińczykiem jako zapięcie, będzie pasowało na nadgarstek 15-17cm. Jeśli lubicie luźniejsze bransoletki albo Wasz nadgarstek ma nieco więcej w obwodzie, dołóżcie jeszcze jeden element. Bransoletkę zrobiłam dokładnie z tych samych koralików co kolczyki, bo chciałam, by do nich pasowała. Komplet jest elegancki i na pewno nie pozostanie niezauważony. Powiedziałabym, że to biżuteria, dla kobiet, które zechcą się wyróżnić. Będzie pasowała na wiele okazji, zwłaszcza tak uroczystych, jak wigilia Bożego Narodzenia. Zestawienie granatu ze złotem jest bardzo eleganckie i bardzo modne. 

Jeśli zechcecie wywołać uśmiech na twarzy i obdarować bliską Wam osobę własnoręcznie wykonaną, oryginalną biżuterią,  sięgnijcie po Tutorial i stwórzcie coś pięknego, a zarazem wyjątkowego. Na pewno jeszcze zdążycie 😉.

Materiały: koraliki CzechMates Triangle w kolorze metallic suede bluekoraliki Toho 11/0 w kolorze hybryd color trends metallic lapis blue oraz galvanized starlight,  koraliki Toho 15/0 w kolorze galvanized starlight oraz metallic nebula , metalowe elementy wykończenione w kolorze złotym.


czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

czechmates triangle, miracolo

Na koniec małe chwalipięctwo z mojej strony. Musicie mi je wybaczyć 😉. 
Bardzo rzadko biorę udział w konkursach, ale jeśli pamiętacie mój księżycowy naszyjnik Alnilam, został wyróżniony, a teraz jeszcze znalazł się na łamach najnowszego numeru czasopisma Beading Polska. To bardzo miłe uczucie zobaczyć swoją pracę w takim czasopiśmie 😍



Kończę już, bo święta coraz bliżej, a czasu coraz mniej. No właśnie. A jak tam Wasze przygotowania? U mnie, jak zwykle, żeby nie powiedzieć, tradycyjnie, wszystko będzie na ostatnią chwilę. 
Jak zwykle dziękuję Wam bardzo za wasze komentarze i odwiedziny. 
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się zwariować przedświątecznej gonitwie!
Uściski i do następnego razu 😊



wtorek, 1 sierpnia 2017

Kolczyki TRIANGOLETTI - tutorial

Lato kocha kolczyki, a kolczyki kochają lato. Właśnie teraz jest idealna pora na ich noszenie. Na uchu wyglądają pięknie, a z każdym ruchem głowy przyciągają nie jeden ciekawski wzrok. Latem można popuścić wodze wyobraźni i nosić kolczyki kolorowe niczym tęcza, duże, efektowne, szalone, zwiewne niczym mgiełka, albo mniejsze, skromniejsze. Jednym słowem takie, jakie tylko dusza zapragnie. 


Wraz ze sklepem Royal-Stone, przygotowałam dla Was tutorial, dzięki któremu będziecie mogli samodzielnie wykonać nową parę kolczyków. Tym razem główną rolę grają koraliki  CzechMates Triangle, czyli całkiem sympatyczne trójkąciki. Wzór na te kolczyki jest prosty, ale dzięki temu może stanowić bazę do jego dalszej rozbudowy. Możecie zatem zrobić skromniejsze kolczyki, wykorzystując wzór bazowy, albo puścić wodze fantazji i stworzyć coś bardzo kreatywnego.



To co? Zaczynamy?


Do wykonania kolczyków potrzebne nam będą:
1 opakowanie koralików CzechMates Triangle TRIANGLE – ( ja użyłam koloru Metallic Suede Blue)
koraliki Toho 11/0 TR11 i koraliki Toho 15/0 TR15 oba rodzaje w dwóch kolorach – u mnie granatowym i złotym
bigle lub sztyfty ( ja użyłam bigli otwartych w kolorze złotym)
nici bądź żyłka i igły do beadingu


Zanim zaczniemy, jedna mała uwaga. Koraliki Triangle posiadają dwie dziurki. W przypadku tych koralików, duże znaczenie ma to, w którą dziurkę wbijamy igłę. Robiąc te kolczyki zawsze wbijamy się w dziurkę po tej samej stronie koralika. Zwracamy uwagę na to, by druga dziurka była dokładnie po przeciwnej (zewnętrznej) stronie, a nie na wierzchołku koralika! Teraz już możemy przystąpić do pracy.

tutorial


Na ok. 100 cm żyłkę lub nitkę nabieramy 4TRIANGLE. Łączymy je ze sobą przechodząc ponownie nitką przez wszystkie koraliki. Zawiązujemy supełek. Pozostawiamy ok. 5cm ogonek.



Pomiędzy koraliki Triangle wszywamy po 1TR11 w kolorze złotym. Kończymy okrążenie przechodząc przez Triangle, Toho 11/0 i ponownie przez Triangle.




Wbijamy się w wolną, zewnętrzną dziurkę koralika Triangle i tym samym zmieniamy kierunek pracy. Dodajemy po 2TRIANGLE i na koniec wychodzimy w środku pierwszej pary Triangle.



Pomiędzy podwójne Triangle dodajemy po 1TR11 w kolorze złotym idąc śladem poprzedniego okrążenia. Kończymy okrążenie przechodząc przez pierwszy z drugiej pary Triangli.




Wbijamy igłę w zewnętrzną dziurkę koralika Triangle i tym samym zmieniamy kierunek pracy. Pomiędzy dwa Triangle wszywamy kolejny 1TRIANGLE.




Następnie wychodząc z górnej dziurki Triangla, dodajemy złoty 1TR11, przechodzimy przez dodany w poprzednim okrążeniu Toho 11/0 i ponownie dodajemy złoty 1TR11 wbijając się w górną dziurkę koralika Triangle. Powtarzamy czynności. Kończąc okrążenie, wychodzimy z koralika Toho 11/0.





Pomiędzy dwa złote koraliki Toho 11/0 wszywamy 1TR11 w kolorze granatowym. Kolejne granatowe koraliki wszywamy przechodząc nitką przez koraliki z poprzedniego okrążenia. Kończąc okrążenie wychodzimy z granatowego koralika Toho11/0.



Wychodząc z granatowego koralika Toho 11/0 nabieramy na nitkę 3TR11 granatowe i wbijamy się zwrotnie w ten sam koralik po przeciwnej stronie, z której wychodzi nitka i przeprowadzamy nić przez kolejny złoty Toho 11/0.



Wychodząc ze złotego koralika Toho 11/0 dodajemy złoty 1TR15 i przechodzimy przez kolejne 3 Triangle. Następnie ponownie wszywamy złoty 1TR15 przechodzimy przez kolejny złoty i granatowy Toho 11/0, wszywamy 3TR11 granatowe zwrotnie tak jak poprzednio, przechodzimy przez kolejny złoty Toho 11/0, wszywamy złoty 1TR15; pracujemy tak do końca okrążenia. Kończymy okrążenie wychodząc ze złotego koralika Toho 15/0 znajdującego się przed koralikiem Triangle.




Wychodząc ze złotego koralika Toho 15/0 dodajemy granatowe 3TR15 wbijając się w zewnętrzną dziurkę koralika Triangle. Ponownie wszywamy granatowe 3TR15. Pomijamy pozostałe koraliki, przechodząc igłą z nitką przez koraliki z poprzedniego okrążenia. Kończymy okrążenie wychodząc z wierzchołka koralika Triangle.




Nasz element nabrał kształtów i jest już prawie gotowy. Pozostało nam jeszcze zamontować bigle lub sztyfty. Możecie nabrać na nitkę 6TR15 granatowych oraz Wasz bigiel i od razu całość przyszyć do kolczyka. Przyszywamy przechodząc przez wierzchołek koralika Triangle. Możecie przejść dwukrotnie nitką przez powstałe „uszko”, aby mieć pewność, że kolczyk się nie zerwie. Ewentualnie możecie najpierw wykonać „uszko”, a potem dołączyć do niego bigla.




Kończymy przechodząc przez kilka koralików. Wiążemy supełek. Ponownie przechodzimy przez kilka koralików i dopiero obcinamy pozostałą nitkę. Teraz chowamy ogonek – nawlekamy go na igłę i przechodzimy przez kilka koralików, po czym pozostałą nitkę obcinamy. Po zamontowaniu bigli lub sztyftów Wasze kolczyki są już gotowe.




Zaprezentowałam Wam dzisiaj kolczyki, których bazą są koraliki CzechMates Triangle. Każdy z gotowych elementów ma ok. 2,5cm wielkości. Taki element stanowi bazę, którą możecie dalej rozbudowywać według własnego pomysłu.



Możecie do kolczyków dołożyć łezkę, zmieniając ich charakter na bardziej elegancki lub wykorzystać jako ozdobę wisiorka. 



Jak widzicie na zdjęciu, nieco go jeszcze urozmaiciłam dodając koraliki Fire Polish.


Możecie również wykonać kilka takich elementów, połączyć je ze sobą i stworzyć bransoletkę czy też naszyjnik. To już pozostawiam Waszej wyobraźni i kreatywności.



Życzę Wam udanej i twórczej zabawy z koralikami CzechMates Triangle 😊!


Jeśli wykonacie kolczyki Triangoletti, wisiorek czy bransoletkę według tego tutorialu, może się nimi pochwalić, przysyłając mi ich zdjęcie na adres mailowy. Wasze prace zostaną zaprezentowane na swoim fejskubowym fan pejdżu  😊. Możecie również wysyłać zdjęcia do Royal-Stone. Zostaną opublikowane w Galerii Waszych Prac na stronie bloga Royal-Stone. Adres mailowy znajdziecie na stronie Royal-Stone pod Tutorialem na beadingowe kolczyki Triangoletti. 


Chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie, jakże miłe komentarze pod adresem wisiorka Chebbi, jak i za konkursowy doping. Niestety tym razem nie udało się zdobyć żadnej nagrody, ale to przecież nie jest powód, by się smucić.

Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny. Ściskam Was mocno i życzę miłego koralikowania 😉. 
I oczywiście czekam na Wasze prace! 



sobota, 28 stycznia 2017

Kolczyki Fagnano - Wasze prace

Kochane! Dziś nie będzie żadnej mojej biżuterii, ani nawet słowa o niej. Dzisiejszy post należy do Was. Zwłaszcza do ośmiu uzdolnionych i kreatywnych kobiet, które wykonały swoje prace na podstawie mojego TUTORIALU na kolczyki Fagnano i zechciały się nimi podzielić. Po pierwsze, dziękuję Wam za to, że zechciałyście wypróbować moją instrukcję i za to, że przysłałyście mi zdjęcia swoich prac.  Jestem pod ogromny wrażeniem Waszej pomysłowości i kreatywności. Czasami zmiana kolorystyczna, dodanie kilku koralików, czy celowe wygięcie, sprawiły, że kolczyki nabrały swojego niepowtarzalnego charakteru. Po drugie cieszę się ogromnie, że te kolczyki wzbudziły tak wiele pozytywnych emocji. Wiecie już, że ten, zasadniczo rzecz biorąc, dość prosty projekt, ma w sobie ogromny potencjał, który tylko czeka na Waszą tzw. inwencję twórczą 😄. Po trzecie, obiecałam Wam, że jeśli nadeślecie zdjęcia swoich prac, doczekają się one publikacji na moim blogu oraz fan page'u. Jak mawia klasyk; "U mnie słowo droższe pieniędzy", tak więc danego słowa trzeba dotrzymać. Na  fan page'u publikowałam na bieżąco Wasz prace. A teraz przyszła kolej, aby dotrzymać obietnicy i zaprezentować je tutaj.
Kasiu, Doroto, Izo, Beatko, Marzenko i Kseniu, Wasze kolczyki są przepiękne. Nosiłabym codziennie inną parę i chyba nigdy, by mi się to nie znudziło. Jesteście wspaniałe! 💜


* Prace pokazuję w kolejności nadsyłania zdjęć


Kasia 


Dorota


Iza


Beata


Marzena


  Ksenia



A Tobie Kasiu dziękuję za to, że poszłaś o krok dalej i w bardzo ciekawy i przemyślany sposób, zamieściłaś koralikowe "kolczykowe" elementy  w naszyjniku 💙

Kajka




Edit: Dorzucam jeszcze jedne kolczyki, które wykonała Ela



Mam nadzieję, że prace, które zaprezentowały dziewczyny staną się inspiracją dla kolejnych biżuteryjnych projektów. Nie bójcie się eksperymentować! Odwiedźcie blogi dziewczyn. Poznajcie ich twórczość. A wszelkimi swoimi doświadczenia i przemyśleniami odnośnie Fagnano, podzielcie się ze mną 😊.



Dziewczynom, które nadesłały zdjęcia prac jeszcze raz bardzo dziękuję. A Was, wszystkich tu zaglądających pozdrawiam gorąco i życzę Wam miłego weekendu! 




sobota, 24 grudnia 2016

Pozłacanie szlagmetalem - tutorial

W komentarzu pod ostatnim postem Judytka powiedziała, że "czego się nie dotknę, zamienia się w złoto". Hmmmm ani Judytka, ani chyba żadna z Was nie wiedziała, jak bliskie to jest prawdy 😉. Nie ma co już dłużej ukrywać, że oprócz pracy z koralikami, pozłacam różne przedmioty. A konkretnie pokrywam je płatkami złota czy płatkami szlagmetalu. Nazywa się to pozłotnictwem.
Pozłotnictwo to rzemiosło artystyczne, które  znane i stosowane było już  kilka tysięcy lat p.n.e., a niektóre metody złocenia nadal wykorzystywane są w prawie niezmienionej formie.
Do pozłacania używa się płatków złota lub srebra, imitacji złota (tzw. szlagmetal lub szych), folii aluminiowej, cynowej (cynfolia) i sporadycznie z innych metali, bardzo cienko rozklepanej do tzw. płatków oraz proszku metalowego-tych samych metali, z których uzyskuje się płatki. Płatkami złota lub szlagmetalu można pozłacać różne powierzchnie, np.: metal, szkło, drewno, płótno, tynk i inne. Nie będę Was tutaj zamęczać szczegółami. Jeśli macie ochotę, bliżej przyjrzeć się procesowi renowacji i pozłacania tajemniczego przedmiotu o wieloletniej historii, zapraszam Was serdecznie na blog Royal Stone 😊




A zanim siądziecie do wigilijnej wieczerzy, przyjmijcie ode mnie życzenia:


Spotkajmy się przy stole,
Podzielmy się sercami,
Z tymi, którzy są teraz
I co byli z nami.
Bo Bóg rozdaje miłość,
Wszystkim, bez wyjątku,
Zesłaną na ziemię
w małym Dzieciątku.
Niech te święta spokój Wam przyniosą,
a radość chodzi za Wami krok w krok.
Niechaj dostarczą tyle optymizmu,
by starczyło na cały Nowy Rok.



Mam też dla Was świąteczny prezent. Jeśli kiedyś przyjdzie Wam ochota, na pokrycie jakiego przedmiotu płatkami szlagmetalu, skorzystajcie z tutorialu, który dla Was przygotowałam 😊

TUTORIAL

Potrzebne materiały:

  • Płatki szlagmetalu
  • Mikstion akrylowy
    * na domowe potrzeby wystarczy niewielka pojemność
  • (można też użyć kleju do złoceń do decoupage’u, ale go odradzam, bo jest za gęsty i widać na nim ślady pędzla)
    Mikstiony mają określony czas schnięcia. I nie chodzi o to, w jakim czasie robi się suchy, tylko o czas, w którym zachowuje swoją kleistość. Jeśli na mikstionie znajdziemy napis „24h” tzn., że w ciągu 24 godzin możemy przyklejać płatki. Po upływie tego czasu mogą się już nie przykleić do podłoża.
  • Pędzel z miękkiego włosia
  • Pędzel do nakładania lakieru i mikstionu (obojętnie jaki)
  • Lakier akrylowy błyszczący
  • Element do ozdobienia, np. gipsowe figurki.
  • Papier
  • Nożyczki
  • Jakiś papier, na którym będziemy pracować.
  • Gumowe rękawiczki



Zanim przystąpimy do pozłacania, musimy nasze gipsowe figurki pokryć co najmniej dwukrotnie warstwą lakieru akrylowego. Gips jest materiałem higroskopijnym, więc jeśli nie zabezpieczymy go lakierem, „wypije” nam cały mikstion. Kiedy lakier wyschnie, pokrywamy figurki mikstionem i pozostawiamy na ok. 1 godzinę do wyschnięcia. Po tym czasie mikstion akrylowy powinien stać się przeźroczysty (wcześniej jest koloru mleczno-białego). Kiedy dotkniemy go palcem, powinien się kleić (nie lepić, bo to znaczy, że jest jeszcze zbyt mokry). Jeśli przeciągniemy delikatnie palcem po „suchej” powierzchni pokrytej mikstionem, powinniśmy poczuć lekki opór i usłyszeć charakterystyczny dźwięk. Jest to znak, że można przystąpić do pokrywania figurek szlagmetalem.

Ubieramy rękawiczki ochronne, żeby płatki szlagmetalu nie przykleiły się do naszych rąk. Delikatnie przenosimy płatek na kartkę papieru. Płatki najwygodniej przycinać ostrymi nożyczkami przez warstwę papieru (gazety), łatwo można je w ten sposób dopasować oraz przenosić.




Szlagmetal nakładamy delikatnie i powolutku wyciągając go z papieru i jednocześnie przytrzymując pędzlem.





W ten sam sposób nakładamy kolejne płatki. Płatki nakładamy na zakładkę.




Używamy do tego mięciutkiego pędzla najlepiej z włosia wiewiórki lub kozy . Pokrywamy nimi całą powierzchnię. Uzupełniamy wszystkie te miejsca, które nie zostały dokładnie pokryte (możemy wykorzystać pozostałe niewielkie kawałeczki).




Następnie delikatnie wygładzamy, a potem dociskamy ostrożnie miękkim, szerokim pędzlem. Niektórzy polecają do tego celu watę lub płatki kosmetyczne. Ja je odradzam, bo wata na pewno się przyklei, pozostawiając irytujące i ciężkie do usunięcia kłaczki.

Znowu musimy chwilkę odczekać. Jeśli mamy niewielką powierzchnię, wystarczy ok. 30 min. Po tym czasie nadmiar szlagmetalu delikatnie usuwamy pędzlem. Pozłocone figurki pokrywany podwójną warstwą lakieru akrylowego.




WESOŁYCH  ŚWIĄT! 



niedziela, 6 listopada 2016

Kolczyki Fagnano - TUTORIAL


Jakiś czas temu obiecałam Wam nową instrukcję. Kiedy pokazałam kolczyki Fagnano oraz Fagnano II zyskały one ogromną aprobatę i z tego, co wiem, wielu osobom przypadły do gustu. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami wiedzą jak zrobić takie kolczyki. Przygotowałam dla Was darmowy tutorial, z którego możecie korzystać i stworzyć swoją wymarzoną parę kolczyków.







Znajdziecie go w tym poście oraz na blogu Royal-Stone

A zatem do dzieła! :



Do ich wykonania potrzebne nam będą :
1.      Koraliki Toho round 15/o.
2.      Koraliki Toho round 11/o.
3.      Koraliki Miyuki Delica (ewentualnie Toho Treasure). Ja użyłam trzech różnych kolorów, ale można poprzestać na jednym lub dwóch.
4.      Bigle lub sztyfty.
5.      Igła w rozmiarze 12.
6.      Żyłka lub nici do beadingu pasujące kolorystycznie do koralików.
7.      Nożyczki.
8.      Mata do beadingu .
9.      Tacka do koralików, żeby nam się koraliki nie rozsypywały i nie mieszały.




Zaczynamy :-)

1.      Na ok. 120 cm żyłkę lub nitkę nabieramy 40 koralików Toho w rozmiarze 15/o w kolorze brązowym.





2.      Tworzymy okrąg,  przechodząc żyłką lub nitką przez wszystkie koraliki. Zostawiamy ok. 5 cm „ogonek”. Zawiązujemy supełek i przechodzimy igłą przez kilka koralików, chowając supełek wewnątrz koralików.


3.      Pomiędzy koraliki dodajemy stosując ścieg peyote koraliki Toho round 15/o. W sumie dodamy 20 koralików. 

Na końcu rzędu, dodając ostatni koralik,  przechodzimy przez ostatni koralik z pierwszego rzędu  i pierwszy dodany koralik w tym rzędzie. W taki sposób jak pokazano na zdjęciu:




4.      Stosując ścieg peyote pomiędzy koraliki Toho round 15/o  dodajemy koraliki Miyuki Delica w kolorze brązowym. Identycznym lub bardzo zbliżonym do koralików Toho round 15/o. Najpierw dodajemy 5 pojedynczych koralików, następnie 2 koraliki jednocześnie.  


Następnie 9 pojedynczych koralików, 1 raz podwójne, po czym znowu 4 razy pojedyncze. W sumie dodajemy 22 koraliki.


Na kolejnym zdjęciu zaznaczyłam na żółto miejsce dodania podwójnych koralików. Od tej pory,
w tych miejscach będziemy dodawać po 2 koraliki naraz.

Zmieniamy kolor koralików lub pozostajemy przy naszym. Powtarzamy czynności z poprzedniego rzędu. Pamiętając, by dodawać 2 koraliki łącznie w miejscach podwójnych koralików.



Łącznie dodamy 20 koralików pomarańczowych i 4 koraliki brązowe.



Możemy już nawlec na drugą igłę nasz pozostawiony ogonek i przechodząc przez kilka koralików, ukryć nitkę. Pozostałą część obcinamy nożyczkami.


5. Zmieniamy kolor koralików na czerwony i powtarzamy czynności. Łącznie dodamy 22 koraliki czerwone i 4 brązowe.


6.   W kolejnym rzędzie używamy wyłącznie koralików w kolorze brązowym. Łącznie dodamy 28 koralików. 
7.      Teraz dodajemy koraliki Toho round w rozmiarze 11/o. W miejscach dodawania podwójnych koralików dodajemy nie dwa, a 1 koralik Miyuki Delica. Utworzy on nam ładne wierzchołki naszego kolczyka.


Łącznie dodamy 26 koralików Toho round 11/o oraz 2 koraliki Miyuki Delica.

Na tym etapie taki element wygląda już na tyle ładnie, że moglibyśmy zakończyć naszą pracę. Wystarczyłoby dodać bigle i mielibyśmy gotowe kolczyki. My pójdziemy jednak dalej.

8. Nie obcinając nitki, przechodzimy igłą przez koraliki, w taki sposób, aby mniej  więcej w połowie długości kolczyków, wyjść igłą z koralika Toho round 15/o. Tak, jak pokazano to na zdjęciu.


9.  Zaczynamy dodawać brązowe koraliki Miyuki Delica. W miejscach zaznaczonym na zdjęciu na żółto, pomiędzy koraliki Toho round 15/o, należy dodać jednocześnie 2 koraliki Miyuki Delica (tak jak w p.4) .


 
Po zakończeniu rzędu z koralików Miyuki Delica, Wasza praca troszkę straci kształt. Dzieje się tak, ponieważ pomiędzy koralikami jest ciasno. Nie przejmujcie się jednak. Z każdym kolejnym rzędem wszystko wróci do normy. Na tym etapie będzie to wyglądało mniej więcej tak:



10.      W kolejnym rzędzie dodajemy łącznie 20 koralików pomarańczowych i 4 brązowe.

11.      Pomiędzy pomarańczowe koraliki dodajemy czerwone. Łącznie 22 koraliki czerwone i 4 brązowe.

12.      Przechodzimy do ostatniego już rzędu. Pomiędzy koraliki dodajemy koraliki w kolorze brązowym.

  13.Teraz musimy połączyć obie części. Wychodząc z koralika Miyuki Delica przechodzimy przez koralik Toho round 11/o (złoty) i ponownie przez następny w kolejności koralik Miyuki Delica. Zszywamy na zasadzie zamka błyskawicznego.

Dochodząc do wierzchołka kolczyka, przeszywamy złoty koralik Toho round 11/o, po czym pierwszy z podwójnych koralików Miyuki Delica. 

Następnie przechodzimy przez pojedynczy wierzchołkowy koralik i wbijamy się w drugi          z podwójnych koralików Miyuki Delica. 

Kontynuujemy zszywanie. Spróbujcie zacisnąć nić na tyle mocno, by wierzchołkowy koralik ustawił się ładnie po środku. Róbcie to z umiarem, by nie zerwać nitki.

14. Kiedy mamy już zszyty kolczyk, zawiązany i ukryty w koralikach supełek, nie obcinamy jeszcze nitki. Przechodzimy do wierzchołka naszego kolczyka. Nabieramy na nitkę  6 koralików Toho round 15/o oraz bigla. Wbijamy się igłą w ten sam koralik, tylko po drugiej stronie. Ponownie przechodzimy przez wszystkie 6 koralików. Wiążemy supełek. Ukrywamy go przechodząc przez kilka koralików, a pozostałą część nitki obcinamy.


Oczywiście najpierw możecie zrobić pętelkę, a potem dołączyć bigla. Mi było wygodniej w sposób, który opisałam powyżej.
Kolczyki są gotowe. Nie pozostaje mi już nic innego,  jak życzyć Wam miłego noszenia! J






Jeśli wykonacie kolczyki według mojej instrukcji, prześlijcie mi ich zdjęcia na maila miracolo.piccolo@gmail.com. Nie zapomnijcie się też podpisać. Z chęcią zobaczę jakie kolczyki stworzyłyście. Natomiast galerię zdjęć Waszych prac opublikuję na blogu oraz na moim fan page'u :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...