Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rulla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rulla. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 kwietnia 2016

Bransoletka Agadir - “Undulation” bracelet

Przeglądam tak sobie prace, które ostatnio zrobiłam i zastanawiam się co by tu wam pokazać. Wybierać mam z czego. Jedno mnie tylko zastanawia... Właściwie pojąć tego nie mogę... Jak to się stało, że praktycznie wszystkie ostatnio wykonane prace, są albo turkusowe/niebieskie, albo różowe/fuksjowe/bordowe... Czyżby w mojej podświadomości aż tak głęboko zakorzeniły się kolory 2016 roku ??? No nic. Co się stało, to się nie odstanie. Będę was teraz po kolei nimi "uszczęśliwiać" ;-). Na szczęście pojawiają się pomiędzy nimi również inne kolory. Symbole luksusu i bogactwa, czyli  złoto i srebro. Pozostałe, niech na razie, zostaną niespodzianką ;-)


Jeśli chodzi o dzisiejszą bransoletkę, to muszę powiedzieć, że ogromnie mnie zaskoczyła. I to bardzo pozytywnie. Zakupiłam kiedyś koraliki rulla. Wykorzystałam je już w kilku projektach, w których świetnie się sprawdziły (KLIKKLIKKLIKKLIKKLIK). Muszę jednak uczciwie przyznać, że choć są bardzo ładne i można z nich zrobić świetne projekty, do moich ulubionych raczej nie należą. Zamiast siedzieć i głowić się, co tu z nich wymyślić, wolę korzystać w tym przypadku, z gotowych tutoriali. Tym razem wybrałam wzór  Neli Kabelovej. Podeszłam do niego z pewną dozą niepewności, gdyż w moich koralikowych zasobach, nie ma koralików Matubo w rozmiarze 6/o, a oryginalny projekt, właśnie takie przewidywał. Z braku tychże koralików, sięgnęłam po koraliki Toho round w tym samym rozmiarze. Sprawdziły się idealnie :-). Bransoletka układa się perfekcyjnie, trzyma kształt i co najważniejsze, pięknie wygląda  na nadgarstku. Choć do najmniejszych nie należy, jest delikatna i niewyzywająca. Do letniej sukienki czy bluzki, będzie pasowała jak ulał. Mnie już urzekła. A wam jak się podoba?


Materiały: koraliki rulla w kolorze luster metallic grey, 6mm koraliki fire polish w kolorze opaque turquoise, koraliki Toho 6/o w kolorze opaque lustered turquoise, metalowe elementy wykończeniowe w kolorze srebrnym. Długość bransoletki ok. 18 cm, szerokość ok.2,2 cm.


undulation bracelet, bransoletka z rulla




Dla tych, którzy lubią oglądać koraliki w zbliżeniu ;-) :





Dziękuję wam za wszystkie miłe  słowa, które tu zostawiacie. Swoimi komentarzami sprawiacie mi ogromną przyjemność :) 

Witam też w swoich progach kolejną obserwatorkę :)

A wam, moje kochane życzę wspaniałego, pełnego słońca i wiosny weekendu ! :-)


poniedziałek, 9 września 2013

Amanita

Niesamowite jest to, że inspirację można znaleźć wszędzie. Nawet w najmniej oczekiwanym miejscu albo w najmniej oczekiwanej chwili. Tym razem moją inspiracją do działania były Wasze komentarze pod poprzednim postem. A konkretnie Wasze skojarzenia. Bardzo spodobało mi się to, że takie połączenie kolorów jednym skojarzyło się z wybuchającym wulkanem i kłębami dymu, a drugim z muchomorem. Proszę, jakie całkowicie rozbieżne skojarzenia :D. Wybuchającego wulkanu niestety, albo i stety, ale tak na zawołanie znaleźć nie mogę, a nawet gdybym znalazła , to chyba na spacer tam bym się nie wybrała, ale do lasu na grzyby wybrać się mogę , jak najbardziej. A że pogoda przez weekend dopisała, więc zabrałam swoją drugą połówkę na mały spacer do lasu w poszukiwaniu muchomorów. W lesie sucho potwornie, grzybów totalny brak,
a jedyne co znaleźć można to pająki hehe.Nie udało mi się zrobić zdjęcia ślicznemu muchomorkowi, ale jak on wygląda wszyscy dobrze wiedzą. Ponownie połączyłam odcienie pomarańczu i srebra tworząc wisiorek. Nie mogło też zabraknąć białych akcentów, bo przecież prawdziwy muchomor musi mieć białe kropeczki. Tym razem zdecydowałam się zawiesić wisiorek na samodzielnie zrobionym sznurze. Użyłam m.in tych samych koralików co w wisiorku, dopełniając je kuleczkami barwionego kwarcu.Podobnie jak muchomor, wisiorek nie jest jadalny. Jedynie co, to można na niego sobie popatrzeć. Mam nadzieję, że ozdobi jakąś piękną damską szyję i nie jeden mężczyzna zechce na niego przy okazji zerknąć ;). A z bransoletką z poprzedniego posta stworzy całkiem niezły duet.




Materiały : wisiorek: koraliki Rulla w kolorze luster mettalic grey, Superduo 

w kolorze old silver,  3mm Fire polish w kolorze dark hyacinth, 4mm Fire polish 

w kolorze alabaster, Toho 8/o w kolorze trans-rainbow frosted hyacinth, Toho 11/o 

w kolorze  silver lined milky grapefruit , Toho 15/o w kolorze opaque lustered white. Dołączyłam posrebrzanego chwosta i metalową krawatkę. Średnica wisiorka to ok.4 cm. Sznur : 6mm kuleczki kwarcu, 3mm Fire polish w kolorze matte metallic aluminium, 4mm Fire polish w kolorze alabaster, Toho 8/o w kolorze trans-rainbow frosted hyacinth, Toho 11/o w silver lined milky grapefruit ,silver lined frosted black diamond oraz ceylon snowflakes. Sznur dł. ok.50 cm.











 Pozdrawiam Was gorąco i bardzo dziękuję za tyle miłych słów, które tu zostawiacie, motywując mnie tym samym do dalszej pracy . 
Niech moc będzie i z Wami :)




czwartek, 5 września 2013

Allettante II - Marigold

Lato wciąż nas rozpieszcza piękną pogodą, ale jesień zbliża się nieubłaganie. Chcąc zatrzymać odrobinę ciepła, postanowiłam przemycić do bransoletki intensywny kolor pomarańczowy, który tak bardzo przypomina mi nagietki, rosnące w moim ogródku. Wzór bransoletki jest Wam już znany, chociażby z tego posta. I tak jak powiedziałam, przyszedł czas na wypróbowanie innej kolorystyki w tym wzorze.Nie będę zatem zamęczać Was dużą ilością tekstu, zwłaszcza, że mam również do omówienia jeszcze dwie ważne sprawy. A zatem po kolei...


Materiały : koraliki Rulla w kolorze luster mettalic grey, Superduo w kolorze  Hyacinth oraz old silver, 6mm Firepolish w kolorze luster transparent champagne, 3mm Firepolish w kolorze dark hyacinth, Toho 11/o w kolorze ceylon smoke. Długość bransoletki ok.20 cm, szerokość ok. 2,5 cm.











Kolejna, jakże miła rzecz, to wyróżnienie mojego bloga nagrodą "Liebster Blog Award" przez Agę Opalińską i jej bloga http://agaopalinska.blogspot.com/. To już kolejne takie wyróżnienie, które mnie niezmiernie cieszy i bardzo za nie Adze dziękuję :). Zapraszam Was również do odwiedzania jej bloga. Znajdziecie na nim całą masę cudownych rzeczy, które robi Aga. A robi m.in. piękne sznury szydełkowo-koralikowe, które potrafi zaplątać jak mało kto i wiele innych bardzo interesujących, i pięknie wykonanych prac. Zresztą przekonajcie się o tym same.



Odpowiem jeszcze na pytania zadane przez Agę:
1.Wiosna, lato, jesień czy zima?
Dla mnie każda pora roku ma swój urok
2.Safari czy Lazurowe Wybrzeże?
Najlepiej jedno i drugie 
3.Palcem po mapie... gdzie się zatrzymujesz?
Nie zatrzymuję się , jadę dalej ;)
4.Muzyka czy cisza?
Hmmm czasami cisza jest najlepszą muzyką
5. Koncert na który czekasz?
Już zaliczyłam ten najbardziej wyczekiwany ;)
6. Książka na dzisiaj, jutro, na zawsze...
"Nawiedzony dom" Joanny Chmielewskiej
7. Czarna gorzka czy biała słodka
Biała gorzka :)
8.Sernik czy szarlotka
Sernik!
9. Zapach dzieciństwa...?
Zapach ciasta, które piekła moja babcia
10. Dwa czy cztery (koła)?
Cztery, ale mogą być i dwa
11. Kiedyś...
Wszystko się zdarzyć może... 



I kolejna równie ważna rzecz.Nie wiem czym sobie zasłużyłam na tyle nagród, ale otrzymałam kolejne wyróżnienie od Seleny Luna i jej bloga http://cosedellaltrofimo.blogspot.com/. Di nuovo ti ringrazio di cuore Seleny Luna per questo premio:). Seleny Luna jest Włoszką i mistrzynią 
w tworzeniu prac z modeliny fimo. Zachęcam Was do odwiedzenia jej bloga, a same przekonacie się co można stworzyć z modeliny. 
Tym razem jest to wyróżnienie " 100 % wiarygodny blog".

 Aby otrzymać taką nagrodę należy spełnić 5 warunków:
1. Należy regularnie aktualizować bloga
2.Wszystko o czym autor bloga pisze ma dotyczyć jego prawdziwej pasji
3.Blog sprzyja promowaniu treści i pozyskiwaniu nowych czytelników
4. Oferuje praktyczne porady i przekazuje treściwe informacje
5. Blog nie może być przeładowany reklamami




No i teraz to co najmniej lubię... O ile jestem w stanie, bez chwili wahania wymienić blogi, które zasługują na wyróżnienie, które przyznała mi Seleny Luna, tak z nagrodą "Liebster Blog Award" mam ogromny problem. Powiem szczerze, że nie jestem w stanie przebić się przez internet w poszukiwaniu nowych blogów, aby móc je wyróżnić. Uważam, że wszystkie blogi pokazujące prawdziwą pasję zasługują na takie wyróżnienia. Wybaczcie mi, ale nie wymienię tu z nazwy żadnego bloga. Zróbmy tak...Jeśli macie ochotę na którekolwiek z tych wyróżnień, albo uważacie, że jakiś blog na nie zasługuje, napiszcie mi to np w komentarzu, a ja wtedy przyznam taką nagrodę.


Wszystkim serdecznie dziękuję za odwiedziny i za tyle miłych słów, którymi mnie tu obdarzacie, sprawiając mi tym samym ogromną radość :)

sobota, 24 sierpnia 2013

Poignard

Lubię Beatę Pawlikowską i podziwiam ją za jej pasję i odwagę w tych wszystkich podróżach do różnych zakamarków naszego świata. Lubię też jej historie i opowiadania. Ostatnio przeczytałam taką krótką opowieść o arbuzach.Bardzo mi się spodobała, więc postaram się ją wam przytoczyć.Wszyscy doskonale wiemy jak wygląda arbuz. Ale czy ktokolwiek zastanawiał się dlaczego arbuz w środku jest czerwony? Czerwony właśnie, nie zielony, nie niebieski, nie szary.Czerwony, dla samego siebie. Niesamowite, prawda? Czy nie jest podobnie ze szczęściem i dążeniem do sukcesu? Gdyby arbuz od początku krzyczał : "Hej, jak mnie otworzycie to zobaczycie, że jestem w środku różowy!". Za parę tygodni : "Hej, jestem jeszcze bardziej różowy. Prawie czerwony.Patrzcie na mnie!". Po kolejnych tygodniach :"Ludzie, jestem już czerwony. Patrzcie na mnie, nie na te bezwartościowe ogórki, marchewki, fasolki czy inne owoce i warzywa. Patrzcie na mnie, bo to ja jestem wyjątkowy!". Niektóre arbuzy wrzeszczą. A inne czekają spokojnie aż dojrzeją, a ich wnętrze stanie się słodkie i soczyste. Wtedy znajdzie się ktoś, kto taki arbuz kupi i będzie się rozpływał nad jego cudownym smakiem. Morał z tej arbuzowej opowieści jest taki: rób swoje. Zajmuj się tym, co jest dla ciebie ważne. Nie szukaj sławy i rozgłosu. Pielęgnuj i rozwijaj swoją pasję. Kiedy twoje dzieło będzie gotowe, świat sam je zauważy i doceni wszystkie jego walory.

Zatem dla tych pań, które nie lubią krzykliwej , rzucającej się mocno w oczy biżuterii, przygotowałam naszyjnik. Inspiracją do jego stworzenia stał się naszyjnik Faru, którego pomysłodawczynią jest Tauriel.
Naszyjnik ma dość prostą formę, spokojną kolorystykę i pięknie układa się na szyji. Niestety nie dorobiłam się jeszcze ekspozytora, więc zdjęcia nie oddają całkowitego uroku tego naszyjnika.


Materiały : koraliki Rulla w kolorze luster mettalic gray oraz aquamarime celsian, Dagger w kolorze  smoky topaz matte, FP donuts 5x3mm w kolorze light smoky topaz, Superduo w kolorze mattesmoky topaz, Toho 11/o w kolorze inside color rainbow saphire opaque teal lined oraz antique frosted bronze. Długość naszyjnika ok. 47cm z możliwością przedłużenia o kolejne 5cm.













Witam serdecznie zarówno nowych  "podglądaczy"  jak i stałych bywalców mojego bloga. To dla mnie wielka radość, że tu wpadacie, zaglądacie 
i zostawiacie tyle miłych słów. Dziękuję i pozdrawiam Was wraz 
z promieniami letniego słonka :)) 








wtorek, 30 lipca 2013

Allettante

Jak wiecie, miałam zastrzeżenia co do bransoletki z poprzedniego posta. Tak więc przerobiłam, zmodyfikowałam, poprawiłam. No nie wiem czy poprawiłam, może poprawiłam o tyle, że tym razem bransoletka ładnie trzyma kształt i właściwie nie można się do niczego przyczepić. Natomiast co do wzoru.... Hmmmm sama nie wiem. Obie bransoletki mi się podobają, ta i z poprzedniego posta. Po modyfikacji wzór wyszedł odrobinę inny, ale według mnie równie interesujący. Użyłam tych samych koralików
co w bransoletce Meadow, zmieniłam tylko środkową część. Myślę, że ten wzór będzie się ładnie prezentował również w innej kolorystyce.


Materiały : koraliki Superduo w kolorze luster metallic gold lavender i old silver, Rulla w kolorze luster metallic grey, 4mm  Fire Polish w kolorze lt amethyst, 6 mm Fire Polish w kolorze milky amethyst,Toho 8/o w kolorze trans rainbow frosted lt amethyst , Toho 11/o w kolorze opaque lavender, Toho 15/o w kolorze trans rainbow black diamond. Metalowe zapięcie typu toggle.Całkowita długość bransoletki ok 20,5 cm, szerokość 2,5 cm.









Przez jakiś czas nie będę mogła zaglądać na Wasze blogi tak często jak bym chciała, ani publikować nowych prac na moim. Mam nadzieję, że nie będziecie miały mi tego za złe i że nadal będziecie odwiedzać mojego bloga. Ogromnie cieszą mnie Wasze komentarze i jak wszystko wróci do normy, obiecuję odpowiedzieć na wszystkie. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam udanego wypoczynku.

wtorek, 23 lipca 2013

Meadow

Było połączenie chłodnego fioletu z ciepłym złotem, a teraz nastał czas na połączenie chłodno - chłodne. Czyli fioletu ze srebrem. Na moim ulubionym ellad2.com znalazłam wzór bransoletki, który bardzo mi się spodobał. Dostępny jest tu. Zrobiłam bransoletkę, ale.... No właśnie...Już w trakcie pracy miałam mieszane uczucia co do tej bransoletki. Coś mi w niej nie pasowało, coś mi się nie podobało. Postanowiłam ją jednak skończyć
i zobaczyć jaki będzie efekt końcowy. Pewnie zapytacie " No i co?". Najlepiej będzie jak same zobaczycie i ocenicie to co powstało. Według mnie na zdjęciach bransoletka wygląda zaskakująco dobrze, właściwie nie można się do niczego przyczepić, ale wierzcie mi na słowo, że rzeczywistość nie jest już taka słodka. Moim zdaniem bransoletka nie trzyma ładnego kształtu.Wydaje się taka jakby pomarszczona. Ciężko utrzymać te środkowe szare koraliki ( Toho ) na miejscu, a to właśnie one jakby rozpychają i napinają cały wzór. Jednym słowem nie jestem z niej zadowolona i chyba przerobię ją po swojemu ;)


Materiały : koraliki Superduo w kolorze luster metallic gold lavender i old silver, Rulla w kolorze luster metallic grey, 4mm  Fire Polish w kolorze lt amethyst, Toho 8/o w kolorze trans rainbow frosted lt amethyst i opaque grey, Toho 11/o w kolorze opaque lavender, Toho 15/o w kolorze trans rainbow black diamond. Dodałam metalowe zapięcie typu toggle w formie koliberka. Całkowita długość bransoletki ok 21 cm, szerokość 2,5 cm.














Przesyłam wam letnie pozdrowienia i dziękuję za odwiedziny,
 szczególnie zaś za przemiłe komentarze.J

czwartek, 6 czerwca 2013

Tarantrulla

Bransoletka ta powinna nazywać się raczej "poskromienie złośnicy", ale tarantrulla też odzwierciedla jej charakterek. Niby niewielka, niepozorna, niezbyt skomplikowana,
a przyprawiła mnie o niemały ból głowy. W  trakcie pracy z koralikami rulla okazało się, że nie są one w ogóle, ale to w ogóle posłuszne. Mogę powiedzieć, że robiły co chciały.Wszystko wbrew mojej woli. Ciężko nad nimi zapanować.Gdy tylko lekko poluzowałam żyłkę kręciły się i obracały we wszystkie możliwe strony, skutecznie utrudniając mi pracę.
W końcu jednak udało mi się je poskromić i to co wyszło z tego poskramiania ....

Po wielkich trudach i znojach ostatecznie jestem zadowolona z efektu końcowego. Bransoletka choć delikatna, dobrze trzyma kształt i bardzo ładnie wygląda na nadgarstku. Pomyślałam sobie, że fajnie by wyglądało kilka takich bransoletek koło siebie w różnych kolorach, niestety póki co mam tylko tą jedną.



Materiały : Rulla w kolorze aquamarine celsian, 4 mm Fire Polish w kolorze olivine AB, Toho 11/ o w kolorze inside color rainbow saphire opaque teal lined. Długość bransoletki 20 cm, szerokość 0,7 cm.











Bardzo dziękuję Wam za to, że do mnie zaglądacie zostawiając tak miłe komentarze. To dla mnie najlepsza motywacja do dalszej pracy J

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...