Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunn. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2016

Bransoletka Rogenbogen II

Witajcie kochane po wakacyjnej przerwie! :-) 
Odpoczęłam, zregenerowałam siły, coś tam w międzyczasie potworzyłam, a teraz powoli wracam do wirtualnego świata i naszej blogosfery. 

Moje ostatnie posty pokazywały biżuterię w letnich, pastelowych, owocowych kolorach. Postanowiłam kontynuować ten wątek i zdecydowałam, że dziś również pokażę Wam coś utrzymanego w tym klimacie. Będzie baaarrddzzooo kolorowo :D. Ale i komfortowo, bo bransoletki na bazach nunn nosi się naprawdę rewelacyjnie. Ja  je po prostu uwielbiam. Tę zrobiłam z myślą o sobie. Chciałam mieć coś w jasnych, pastelowych kolorach. Coś, co będzie mi pasowało do wielu letnich kreacji. A że lubię bransoletki, więc szybko wzięłam się do pracy. Lubię też sięgać po sprawdzone wzory. Już kiedyś zrobiłam podobną bransoletkę, tylko w innej kolorystyce (KLIK) i z miejsca się w niej zakochałam. Ponownie zdecydowałam się na świetny wzór Agnieszki Zielińskiej-THila-art, dostosowałam go tylko do szerokości swojej bazy. Nie lada wyzwaniem okazał się odpowiedni dobór aż 24 kolorów, które miały znaleźć się na tej bransoletce. Łatwo nie było, ale ostatecznie poradziłam sobie z tym wyzwaniem ;-). 
Nie będę Was dłużej męczyć zbędnym tekstem. Zdjęć bransoletki jest sporo, bo z każdej strony wzór jest inny. Można by zaryzykować stwierdzenie, że dzięki temu bransoletka jest niczym kameleon, zmieniający swoje ubarwienie ;-). 



Materiały: koraliki Miyuki Delica oraz Toho Treasure w 24 kolorach, metalowa baza z rantem. Średnica wewnętrzna bransoletki 6,5 cm. Szerokość ok. 1 cm.



bransoletka na bazie nunn, bracelet









Pozdrawiam was bardzo słonecznie  i idę sprawdzić, co nowego stworzyłyście, pod moją nieobecność :-)
                                                  Do zobaczenia wkrótce! :-)



wtorek, 31 maja 2016

Bransoletki Triplet

Lato to idealna pora na noszenie bransoletek. Świetnie wyglądają na muśniętym słońcem ciele, przykuwają wzrok i stanowią dopełnienie letnich kreacji. Ja je bardzo lubię. Nie dziwcie się więc, że znowu chcę Wam pokazać kolejne bransoletki ;-). Od czasu, gdy zrobiłam bransoletkę Regenbogen, zakochałam się w bazach nunn. Tym, którzy pierwszy raz spotykają się z tym określeniem, wyjaśniam, że są to metalowe bazy z zewnętrznym rantem, które można obszyć koralikami, sutaszem, rzemieniami lub czym tylko dusza zapragnie. Są naprawdę świetne i wygodne w noszeniu. Mnie już jedna taka bransoletka nie wystarcza, więc zrobiłam trzy. A co? Jak szaleć, to szaleć! ;-). Taki trzyczęściowy komplet daje wiele możliwości noszenia. Jak widzicie na zdjęciach, każda bransoletka jest w innym kolorze. Wybrałam ciepły odcień pomarańczu, chłodny hematyt i delikatny odcień kości słoniowej. Kość słoniowa jest tu kolorem spajającym dwa pozostałe. Żeby jednak komplet nie był taki "oklepany", postanowiłam dodać do jednej z bransoletek kryształki w formie biconów. Ponieważ kość słoniowa jest tu jedynym neutralnym kolorem, uznałam, że właśnie na niej najlepiej będą wyglądały kryształki w kolorach pasujących do pozostałych bransoletek. Dzięki takiej kombinacji bransoletki pięknie prezentują się w zestawie. 

Materiały: koraliki Toho 11/o w kolorach opaque rainbow pumpkin, metallic hematite oraz ceylon lt ivory koraliki Toho 15/o w kolorze opaque sunset orange oraz metallic hematite, 3mm czeskie bicony w kolorze hematite oraz hyacinth, bazy ze stali nierdzewnej. Wysokość każdej bransoletki wraz z rantem to 8mm. Średnica wewnętrzna-69mm.



bransoletki na bazach nunn, bracelets

bransoletki na bazach nunn, bracelets

Jeśli nie mamy ochoty ubierać aż trzech bransoletek naraz, zawsze możemy ich liczbę zredukować i nosić po dwie. Zobaczcie ile jest możliwości:









Każdą z tych bransoletek można też nosić pojedynczo. Niestety, pojedyncze egzemplarze nie doczekały się sesji fotograficznej, ale myślę, że właściwie wszystko i tak zostało pokazane, więc nie ma czego żałować. No i nie chciałabym zamęczyć Was niezliczoną ilością zdjęć ;-).
Podsumowując dzisiejszy post, chciałam Wam powiedzieć, że czasami jednak warto pokombinować. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię taką wielofunkcyjną biżuterię, dającą wiele możliwości noszenia. Pasującą do bluzek, t-shirtów, sweterków, sukienek, spodni itd. Do noszenia na co dzień i od święta. Mam nadzieję, że podobnie jak moje, takie bransoletki, skradną też serca innych pań.


Dziękuję Wam za każde pozostawione tu słowo, jak i za Wasze odwiedziny. Jest mi ogromnie miło, że do mnie zaglądacie, choć częstotliwość publikowania postów nieco ostatnio osłabła. Zrzućmy to na karb przesilenia wiosenno-letniego ;-).

Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego postu :-)

P.S Za Waszą namową, już pracuję nad kolczykami do bransoletki z poprzedniego posta. Jak tylko skończę i  je obfocę, to Wam zaraz pokażę.



poniedziałek, 30 listopada 2015

Bransoletka Regenbogen


Można powiedzieć, że na większości blogów pojawiła się już gorączka bożonarodzeniowa. Ale nie u mnie, Jeszcze nie. Kiedy tak za oknem szaro i buro, lubię, dla odmiany zrobić coś kolorowego. Kiedy patrzę na pełną paletę kolorów, od razu poprawia mi się nastrój. Hmmmm czyżby koloroterapia była cudownym antidotum na jesienną chandrę? ;-) Chyba coś w tym jest.Wszak już w starożytności stosowano leczenie kolorami. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielką rolę odgrywają kolory w naszym życiu. Często bagatelizujemy ich znaczenie, a co za tym idzie, ich wpływ na nasze samopoczucie, stan emocjonalny czy fizyczny. No ale jak to się dzieje? W czym tkwi tajemnica oddziaływania kolorów? W dużym skrócie wygląda to tak. Kiedy postrzegamy kolor, to jest on rejestrowany w naszym mózgu. Następnie mózg wysyła impuls do odpowiedniego gruczołu dokrewnego. Gruczoł zaczyna wydzielać hormon, który poprzez krwioobieg, oddziałuje na inne narządy. Dlatego, często instynktownie, odbieramy niektóre kolory i lubimy się nimi otaczać. Np. kiedy czujemy się zmęczeni i zestresowani, ciągnie nas do zieleni. Mamy ochotę pójść na spacer do parku czy lasu ;-)
W tym miejscu chciałabym przybliżyć wam kolorową aptekę, zachęcić do tego, byście z większą świadomością sięgały po dobór kolorów i otaczały się tymi, które mają na was najlepsze oddziaływanie.Poznając magię kolorów, możecie przemalować mieszkanie, kupić ciuchy w odpowiednim kolorze, czy też pozostać przy niewielkim akcencie kolorystycznym w postaci biżuterii :-) 

  • Biały chroni, przynosi spokój, łagodzi rozpacz, poprawia samopoczucie, odbija negatywne energie. Pobudza układ odpornościowy. Pomaga w leczeniu chorób skóry, trądziku, wyprysków. Największym źródłem bieli jest słońce, dlatego kąpiele słoneczne działają ogólnie aktywizująco i wzmacniająco (stosowane z umiarem). Bardzo duża dawka koloru białego działa na organizm wstrząsowo. Jeśli ktoś odczuwa potrzebę otaczania się bielą, to znaczy, że dojrzał do zmian w swoim życiu. Uwaga – nadmiar koloru białego sprawia wrażenie chłodu i izolacji.\
  •  Brązowy zapewnia stabilność i poczucie bezpieczeństwa, ale wiąże się ze skłonnością do skrywania emocji oraz z brakiem szerokich horyzontów. Uwaga – w nadmiarze powoduje smutek. Upodobanie do brązów może wskazywać na niskie poczucie własnej wartości.
  •  Brzoskwiniowy wzmacnia witalność i energię. Ułatwia trawienie, dlatego może być pomocny w odchudzaniu.
  •  Czarny kojarzy się z tym, co nieznane i tajemnicze. A także z ciszą. Spowijamy się w czerń, by odgrodzić się od świata, dlatego wspomaga ona leczenie drobnych nerwic, ale nie należy jej stosować przy stanach melancholijnych i depresyjnych.
  • Czerwony pobudza żywotność, namiętność i ambicje. Podwyższa ciśnienie. Dobry na melancholię. Pomaga przy grypie i przeziębieniu, bólach pleców i krzyża, chorobach krwi, gośćcu, a także paraliżu (pobudza silną wolę). Uwaga – niewskazany przy chorobach serca i krążenia: w nadmiarze wywołuje agresję.
  • Fioletowy to kolor mistyczny – idealny do medytacji. Pozytywnie działa na system nerwowy, reguluje wydzielanie hormonów, łagodzi objawy bezsenności. Stosuje się go w leczeniu blizn, cellulitu, uzależnień, migreny i innych bólów głowy.
  •  Granatowy jest dobry do koncentracji. Leczy przewlekłe stany znużenia, choroby tarczycy i gardła. Uwaga – nie stosować w chorobach płuc.
  • Indygo to barwa wspomagająca leczenie chorób oczu, górnych dróg oddechowych, migreny, zatruć oraz stanów zapalnych uszu, nosa i gardła. Naświetlania tym kolorem pomagają też w leczeniu schorzeń psychicznych.
  • Niebieski chłodzi jak woda. Wycisza, zwalcza bezsenność, zwiększa inwencję. Ułatwia przemianę materii, pracę serca i układu krążenia, zwalcza anginę, bóle uszu i choroby pęcherza. Koi oparzenia słoneczne, leczy bóle stawów, kontuzje i zwichnięcia. Dobry do pokoju wypoczynkowego. Ale w nadmiarze może działać przygnębiająco.
  • Pomarańczowy mobilizuje do działania, zmniejsza poczucie krzywdy, lecz potęguje zazdrość. Reguluje pracę serca, łagodzi objawy astmy i epilepsji, leczy reumatyzm. Podobnie jak brzoskwiniowy wspomaga trawienie i odchudzanie. Nadaje się do kuchni i jadalni, a w pastelowym odcieniu do dziennego pokoju.
  • Różowy wzbudza optymizm, uspokaja emocje. Leczy choroby serca i krążenia (np. arytmie), przynosi ulgę w astmie. Pobudza apetyt.
  • Srebrny wprowadza równowagę, harmonię, pozwala jaśniej myśleć.
  • Szary leczy opuchlizny i obrzęki. Odpręża, wycisza, pozwala się odizolować. Symbolizuje niezależność i opanowanie, ale wiąże się z rezerwą, niezdecydowaniem, brakiem zaangażowania. Osoby preferujące szarość charakteryzują się dużym samokrytycyzmem. Uwaga! nadmiar szarości prowadzi do wyalienowania i smutku.
  • Turkusowy działa orzeźwiająco, choć nastraja refleksyjnie. Łagodzi napięcie umysłowe. Zwiększa wrażliwość i kreatywność.
  • Zielony ciemny relaksuje, daje nadzieję, łagodzi konflikty, uwrażliwia na problemy innych. Daje poczucie wygody. Leczy nadciśnienie, choroby serca i oczu.
  •  Zielony jasny obniża gorączkę, pomaga w zwalczaniu infekcji wirusowych i bakteryjnych. Podobnie jak ciemna zieleń uspokaja, łagodzi konflikty i napięcia.
  • Zielony oliwkowy lub o lekko brunatnym odcieniu wpływa przygnębiająco.
  • Złoty ożywia umysł, dostarcza energii. Pomaga zwalczyć depresję.
  • Żółty sprzyja radości (ale stłumiony – może wywołać niepewność). Nasycony ułatwia trafne sądy i zapamiętywanie. Jest lekarstwem na przemęczenie, stres, przeziębienia oraz problemy związane z menopauzą. Wzmacnia mięśnie, pobudza przemianę materii, dobrze działa na schorzenia skórne i rozstępy. Jest dobry do pokoju dziecinnego oraz do dziennego pokoju wypoczynkowego. Uwaga – stosować ostrożnie przy kłopotach z wątrobą.
 Źródło : http://regeneracja.poradnikzdrowie.pl/rehabilitacja/chromoterapia-koloroterapia-czyli-leczenie-kolorami_33488.html


A wracając do sedna. Jak powiedziała jedna z moich blogowych koleżanek, metalowe bazy z rantem, zwane też nunn, przewinęły się już chyba przez wszystkie blogi. Noooo, nie przez wszystkie, bo u mnie dopiero teraz. Prawdę powiedziawszy, sięgnęłam po taką bazę z ciekawości. Sięgnęłam, oplotłam koralikami i z miejsca się zakochałam. Gotowa bransoletka prezentuje się naprawdę rewelacyjnie, a baza stwarza wiele możliwości jej obszycia. Jak już wspominałam, zależało mi na tym, aby bransoletka była kolorowa niczym tęcza. Wzór narysowany przez Agnieszkę Zielińską idealnie wpasował się w moje oczekiwania. Zmodyfikowałam go odrobinę w kolorystyce jak i w dostosowaniu wzoru do szerokości bransoletki. Tutaj znajdziecie gotowe schematy na bransoletki bazach nunn. Bazy nunn oczarowały mnie i zawładnęły moim sercem na tyle, że powstały już kolejne bransoletki, które jeszcze nie doczekały się sesji zdjęciowej. A do momentu kiedy to nastąpi, ta jedna, będzie musiała wam wystarczyć ;-)


Materiały: koraliki toho treasure w 13 kolorach, baza z rantem. Średnica wewnętrzna bransoletki 6,5 cm. Szerokość ok. 1 cm.



bransoletka na bazie nunn, bracelet






W jednym z komentarzy pod poprzednim postem, Amelia podsunęła mi pewien pomysł. Na razie niczego więcej zdradzić nie mogę. Uchylę tylko rąbka tajemnicy i powiem, żebyście się w kolejnym poście spodziewały...... bransoletki :-).


Chciałabym  również przywitać nowe obserwatorki. Mam nadzieję, że spodoba się wam tu na tyle, że zechcecie zostać na dłużej. Wszystkim zaś odwiedzającym i komentującym dziękuję za każde pozostawione tu słowo :-).
Przesyłam wam moje kochane mnóstwo pozytywnej energii i pozdrawiam was serdecznie! :-))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...