czwartek, 10 sierpnia 2017

Amfitryta - bransoletka z akwamarynem

Akwamaryn. Już sama nazwa brzmi tak letnio i świeżo, że niemal czuć na sobie przyjemny chłód morskiej bryzy. 
Podobno legenda głosi, że kamień ten pochodzi ze skarbca zakochanej w ziemskim księciu nimfy morskiej (syreny). Został przez nią wyniesiony na brzeg w podarunku dla ukochanego 😊.
 
Akwamaryn to kamień szlachetny. Odmiana berylu o barwie morskiej. Zieloną odmianą berylu jest szmaragd, natomiast niebieską odmianą berylu jest właśnie akwamaryn. Jego nazwa pochodzi od połączenia łacińskich słów „aqua marine”, czyli „woda morska” nawiązujących do barwy minerału. Ten piękny kamień jubilerski w naturze ma zabarwienie ciemnozielone lub zielononiebieskie. Szczególnie cenne i poszukiwane są akwamaryny błękitne o masie powyżej 10 karatów (ct). Pierwiastkiem, który nadaję taką barwę, jest żelazo. Większość akwamarynów po oszlifowaniu poddawana jest ogrzewaniu do temperatury 400-450℃, pod której wpływem naturalnie zielony lub zielononiebieski kamień zmienia barwę na niebieską.

Moje akwamaryny nie należą do tych najdroższych. Nie zostały wygrzane w piecu, by nadać im bardziej intensywny odcień błękitu. Wolę je w takim kolorze, w jakim są. Kiedy na nie patrzę, oczami wyobraźni widzę spłowiałe słońcem niebo nad kubańskim Varadero. Pozbawione chmur to błogosławieństwo w nocy i przekleństwo w dzień dla żeglarzy przemierzających karaibską toń. Choć te minerały nie występują na Karaibach, tak czy inaczej, kocham tą pastelową, nasyconą miętę o błękitnej rozbielonej tonacji. W połączeniu z intensywnym różem fuksji nabiera nieco charakteru. 
Właściwie nie ma co się rozpisywać o bransoletce. Jaka jest, każdy widzi na zdjęciach. Prosta, klasyczna, kobieca. Cały jej urok i potęga tkwi w szlachetności akwamarynu.



Materiały : 6 x 4 mm oponki akwamarynu, 6 mm kulka jadeitu, metalowe elementy ozdobne w kolorze srebrnym, wiskozowe chwosty w dwóch rozmiarach. Bransoletka na gumce jubilerskiej.


akwamaryn, aquamarine bracelet

akwamaryn, aquamarine bracelet






Pamiętajcie, że akwamaryn, to też kamień anielski, symbol miłości, przynoszący szczęście w małżeństwie. Jeśli jesteście fankami wszelkich wersji light, niech akwamaryn będzie najwierniejszym kompanem Waszych letnich tygodni 😊.


Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze 😊. 
Lato ma się dobrze, nie szczędzi nam słońca, więc w przerwie od rękodzieła, odpoczywajcie, relaksujcie się i łapcie witaminę D. Ściskam Was mocno!


P.S . Czekam na Wasze prace pod hasłem Triangoletti. Ślijcie mi je na maila!


wtorek, 1 sierpnia 2017

Kolczyki TRIANGOLETTI - tutorial

Lato kocha kolczyki, a kolczyki kochają lato. Właśnie teraz jest idealna pora na ich noszenie. Na uchu wyglądają pięknie, a z każdym ruchem głowy przyciągają nie jeden ciekawski wzrok. Latem można popuścić wodze wyobraźni i nosić kolczyki kolorowe niczym tęcza, duże, efektowne, szalone, zwiewne niczym mgiełka, albo mniejsze, skromniejsze. Jednym słowem takie, jakie tylko dusza zapragnie. 


Wraz ze sklepem Royal-Stone, przygotowałam dla Was tutorial, dzięki któremu będziecie mogli samodzielnie wykonać nową parę kolczyków. Tym razem główną rolę grają koraliki  CzechMates Triangle, czyli całkiem sympatyczne trójkąciki. Wzór na te kolczyki jest prosty, ale dzięki temu może stanowić bazę do jego dalszej rozbudowy. Możecie zatem zrobić skromniejsze kolczyki, wykorzystując wzór bazowy, albo puścić wodze fantazji i stworzyć coś bardzo kreatywnego.



To co? Zaczynamy?


Do wykonania kolczyków potrzebne nam będą:
1 opakowanie koralików CzechMates Triangle TRIANGLE – ( ja użyłam koloru Metallic Suede Blue)
koraliki Toho 11/0 TR11 i koraliki Toho 15/0 TR15 oba rodzaje w dwóch kolorach – u mnie granatowym i złotym
bigle lub sztyfty ( ja użyłam bigli otwartych w kolorze złotym)
nici bądź żyłka i igły do beadingu


Zanim zaczniemy, jedna mała uwaga. Koraliki Triangle posiadają dwie dziurki. W przypadku tych koralików, duże znaczenie ma to, w którą dziurkę wbijamy igłę. Robiąc te kolczyki zawsze wbijamy się w dziurkę po tej samej stronie koralika. Zwracamy uwagę na to, by druga dziurka była dokładnie po przeciwnej (zewnętrznej) stronie, a nie na wierzchołku koralika! Teraz już możemy przystąpić do pracy.

tutorial


Na ok. 100 cm żyłkę lub nitkę nabieramy 4TRIANGLE. Łączymy je ze sobą przechodząc ponownie nitką przez wszystkie koraliki. Zawiązujemy supełek. Pozostawiamy ok. 5cm ogonek.



Pomiędzy koraliki Triangle wszywamy po 1TR11 w kolorze złotym. Kończymy okrążenie przechodząc przez Triangle, Toho 11/0 i ponownie przez Triangle.




Wbijamy się w wolną, zewnętrzną dziurkę koralika Triangle i tym samym zmieniamy kierunek pracy. Dodajemy po 2TRIANGLE i na koniec wychodzimy w środku pierwszej pary Triangle.



Pomiędzy podwójne Triangle dodajemy po 1TR11 w kolorze złotym idąc śladem poprzedniego okrążenia. Kończymy okrążenie przechodząc przez pierwszy z drugiej pary Triangli.




Wbijamy igłę w zewnętrzną dziurkę koralika Triangle i tym samym zmieniamy kierunek pracy. Pomiędzy dwa Triangle wszywamy kolejny 1TRIANGLE.




Następnie wychodząc z górnej dziurki Triangla, dodajemy złoty 1TR11, przechodzimy przez dodany w poprzednim okrążeniu Toho 11/0 i ponownie dodajemy złoty 1TR11 wbijając się w górną dziurkę koralika Triangle. Powtarzamy czynności. Kończąc okrążenie, wychodzimy z koralika Toho 11/0.





Pomiędzy dwa złote koraliki Toho 11/0 wszywamy 1TR11 w kolorze granatowym. Kolejne granatowe koraliki wszywamy przechodząc nitką przez koraliki z poprzedniego okrążenia. Kończąc okrążenie wychodzimy z granatowego koralika Toho11/0.



Wychodząc z granatowego koralika Toho 11/0 nabieramy na nitkę 3TR11 granatowe i wbijamy się zwrotnie w ten sam koralik po przeciwnej stronie, z której wychodzi nitka i przeprowadzamy nić przez kolejny złoty Toho 11/0.



Wychodząc ze złotego koralika Toho 11/0 dodajemy złoty 1TR15 i przechodzimy przez kolejne 3 Triangle. Następnie ponownie wszywamy złoty 1TR15 przechodzimy przez kolejny złoty i granatowy Toho 11/0, wszywamy 3TR11 granatowe zwrotnie tak jak poprzednio, przechodzimy przez kolejny złoty Toho 11/0, wszywamy złoty 1TR15; pracujemy tak do końca okrążenia. Kończymy okrążenie wychodząc ze złotego koralika Toho 15/0 znajdującego się przed koralikiem Triangle.




Wychodząc ze złotego koralika Toho 15/0 dodajemy granatowe 3TR15 wbijając się w zewnętrzną dziurkę koralika Triangle. Ponownie wszywamy granatowe 3TR15. Pomijamy pozostałe koraliki, przechodząc igłą z nitką przez koraliki z poprzedniego okrążenia. Kończymy okrążenie wychodząc z wierzchołka koralika Triangle.




Nasz element nabrał kształtów i jest już prawie gotowy. Pozostało nam jeszcze zamontować bigle lub sztyfty. Możecie nabrać na nitkę 6TR15 granatowych oraz Wasz bigiel i od razu całość przyszyć do kolczyka. Przyszywamy przechodząc przez wierzchołek koralika Triangle. Możecie przejść dwukrotnie nitką przez powstałe „uszko”, aby mieć pewność, że kolczyk się nie zerwie. Ewentualnie możecie najpierw wykonać „uszko”, a potem dołączyć do niego bigla.




Kończymy przechodząc przez kilka koralików. Wiążemy supełek. Ponownie przechodzimy przez kilka koralików i dopiero obcinamy pozostałą nitkę. Teraz chowamy ogonek – nawlekamy go na igłę i przechodzimy przez kilka koralików, po czym pozostałą nitkę obcinamy. Po zamontowaniu bigli lub sztyftów Wasze kolczyki są już gotowe.




Zaprezentowałam Wam dzisiaj kolczyki, których bazą są koraliki CzechMates Triangle. Każdy z gotowych elementów ma ok. 2,5cm wielkości. Taki element stanowi bazę, którą możecie dalej rozbudowywać według własnego pomysłu.



Możecie do kolczyków dołożyć łezkę, zmieniając ich charakter na bardziej elegancki lub wykorzystać jako ozdobę wisiorka. 



Jak widzicie na zdjęciu, nieco go jeszcze urozmaiciłam dodając koraliki Fire Polish.


Możecie również wykonać kilka takich elementów, połączyć je ze sobą i stworzyć bransoletkę czy też naszyjnik. To już pozostawiam Waszej wyobraźni i kreatywności.



Życzę Wam udanej i twórczej zabawy z koralikami CzechMates Triangle 😊!


Jeśli wykonacie kolczyki Triangoletti, wisiorek czy bransoletkę według tego tutorialu, może się nimi pochwalić, przysyłając mi ich zdjęcie na adres mailowy. Wasze prace zostaną zaprezentowane na swoim fejskubowym fan pejdżu  😊. Możecie również wysyłać zdjęcia do Royal-Stone. Zostaną opublikowane w Galerii Waszych Prac na stronie bloga Royal-Stone. Adres mailowy znajdziecie na stronie Royal-Stone pod Tutorialem na beadingowe kolczyki Triangoletti. 


Chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie, jakże miłe komentarze pod adresem wisiorka Chebbi, jak i za konkursowy doping. Niestety tym razem nie udało się zdobyć żadnej nagrody, ale to przecież nie jest powód, by się smucić.

Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny. Ściskam Was mocno i życzę miłego koralikowania 😉. 
I oczywiście czekam na Wasze prace! 



niedziela, 9 lipca 2017

Chebbi - wisiorek z jaspisem oceanicznym

Wakacje trwają w najlepsze, pewnie większość z Was się już urlopuje, bo lato to najlepsza pora na polskie i zagraniczne wojaże. Chciałabym, abyśmy dzisiaj wspólnie odwiedzili Maroko ;)


Do tej pory nie brałam udziału w konkursach organizowanych przez Royal-Stone, ale jak to mówią, kiedyś musi być ten pierwszy raz. Właśnie zebrałam się na odwagę i postanowiłam wziąć udział w konkursie, którym motywem przewodnim jest właśnie Maroko.



Większości z Was Maroko kojarzy się z niesamowitymi kolorami, straganami pełnymi orientalnych przypraw i arabskimi strojami. Dla mnie Maroko ma nieco inne oblicze. Kto nie spędził nocy na pustyni, ten nie wie jak wygląda niebo pełne gwiazd - tak mówią mieszkańcy Maroka. Maroko to nie tylko pustynie, ale również beżowo-piaskowa oraz szaro-biała kolorystyka ścian architektury, misterne, koronkowe wzory, majoliki (zellidż), sztukateria (muqarna) i rzeźbione w drewnie dekoracje znajdujące się m.in. na takich budowlach jak Medersa Ben Youssef, w meczecie Hassana II w Casablance, w medresie Bu Inania w Fezie oraz na ścianach Bramy Bab El’Mansour w Meknes. 
Za serce wisioru wybrałam jaspis oceaniczny, który swą kolorystyką nawiązuje do barw pustynnego piasku i ziemi spalonej marokańskim słońcem. Obszyłam go różnymi koralikami. Sposób obszycia nawiązuje do geometrycznej harmonii majolik (zellidż). Wykorzystywanie w islamskim wzornictwie jedynie wzorów geometrycznych wynika bezpośrednio z jednego z praw zamieszczonych w Koranie, zgodnie z którym ludziom nie wolno przedstawiać obrazów Boga, samych siebie, ani nawet zwierząt, gdyż stawialiby się wówczas na równi ze Stwórcą, co jest niedopuszczalne. Do wisiorka dołożyłam mięciutki chwost przyozdobiony kuleczkami agatu. Chwost to również element pojawiający się w marokańskich dekoracjach. Inspirując się pracą fachowców przycinających maleńkie płytki, w taki sposób, by nadać im odpowiedni kształt, by wszystko do siebie pasowało niczym puzzle, dobierałam do siebie materiały, tak, by oddać arabski klimat Maroka w tym skromnym wisiorze. Czy mi się to udało? To już same oceńcie :).


Materiały: 24 mm kaboszon jaspisu oceanicznego, 6mm kulkeczki agatu, koraliki Miyuki Delica w kolorze opaque grey AB (DB0108) oraz (prawdopodobnie) Inside color lined luminous honeycomb (DB 2041), koraliki Toho 11/o w kolorze opaque grey, ceylon frosted peach cobler, higher metallic frosted carnival, Toho 15/o w kolorze opaque grey, 2mm szklane czeskie perełki lakierowane w kolorze kremowym, 3mm szklane kuleczki w kolorze szarym, koraliki Superduo w kolorze opaque yellow picasso, wiskozowy chwost, syntetyczne rzemienie w kolorze popielatym, kurkumy i starego złota. Tył podszyty popielatym super suede. Wielkość wisiorka wraz z chwostem ok. 15 x 6cm.




jasper pendant

jasper pendant

jasper pendant

jasper pendant

jasper pendant

jasper pendant

jasper pendant


Zdjęć z procesu twórczego zachowało się aż jedno. Jak widzicie, rozeta wokół kamienia sukcesywnie powiększała swój rozmiar ;).




Pozostaje mi jeszcze podziękować za dotychczasowe lajki i komentarze zostawione na FB. Jeśli podoba się Wam mój wisiorek, wciąż możecie na niego zagłosować.  Kliknięcie w zdjęcie przeniesie Was do albumu konkursowego. Jest w nim naprawdę wiele wspaniałych prac.

 Chebbi-wisiorek z jaspisem



Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pozostawione pod wisiorkiem z poprzedniego posta :) 

Witam też w swoich progach kolejną obserwatorkę :)
Ściskam Was mocno! Wspaniałej niedzieli! :)



środa, 28 czerwca 2017

Vinicunca - wisiorek z labradorytem

Są na tym świecie kamienie, które tylko z sobie znaną mocą, zwracają na siebie uwagę w taki sposób, że trudno od nich oderwać wzrok. Zachwycają, wabią, hipnotyzują, czarują, bałamucą, prowokują, wodzą na pokuszenie. Jest w nich ogień i żar, czar, magia i niezgłębiona tajemnica. Są jak biblijny Taniec Siedmiu Zasłon, którym Salome zwiodła króla Heroda, doprowadzając go ku krawędzi moralności. Można dla nich stracić głowę. Są wyjątkowe i niepowtarzalne. A mowa oczywiście o labradorytach.

Muszę Wam się przyznać do tego, że choć z całej siły ćwiczę moją silną wolę, takim okazom jak ten labradoryt nie jestem w stanie się oprzeć. No, nie i już! :D. 

Trudno na zdjęciach ukazać w pełni jego ogień. A jeszcze trudniej słowami opisać odcień światła zamknięty w jego wnętrzu. Znajdziecie w nim odcienie ciepłego różu tańczącego z fiołkowo-lawendowy fioletem, leniwie przechodzącego w stare złoto aż po  szmaragdowo-szafirowy akcent w formie maleńkiej plamki. Ten kamień intryguje i przyciąga dyskretnie uwagę. 

Jego niesamowitą kolorystykę postanowiłam przenieść na oprawę. Łuk zwieńczyłam niewielkimi tęczowymi hematytami mieniącymi się niczym skrzydła motyla. Na dole labradorytu dołożyłam malutki kaboszon ametystu, który w towarzystwie dwóch hematytów, swym ciemnym fioletem współgra z labradorytem, dodając mu nieco pikanterii. Boki obszyłam koralikami w kolorze pudrowego różu, tęczowej miedzi oraz mokki. Aby nic nie odwracało uwagi od kamienia, wisiorek zawiesiłam na miedzianej krawatce i miedzianym łańcuszku o ciekawym splocie. Ten subtelny, nieco romantyczny wisior, którego sercem jest wyjątkowej urody labradoryt o ciepłym ogniu, jest dla mnie jak sen na jawie, jak spełnione marzenie albo po prostu  jak uśmiech losu. :-)


Materiały: 22 x 22 mm kaboszon labradorytu, 4mm kwadraty matowego tęczowego hematytu, 6 mm kwadratowy kaboszon ametystu, koraliki Toho 11/o w kolorze higher metallic frosted copper twight , matte color mauve moccha oraz permanent finish  matte galvanizedpeach coral. Wisior od spodu wykończony jest supersuede (alcantarą) w kolorze bakłażana. Powieszony na miedzianej krawatce i łańcuszku. 



wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite

Nie przepadam za prezentacją biżuterii na dłoni, ale czasami nie ma innego wyjścia i taką fotę trzeba pokazać. To zdjęcie najlepiej oddaje niesamowicie piękny ogień labradorytu.

wisiorek z labradorytem, fioletowy labradoryt, labradorite pendant, violet labradorite


Kończę dzisiejszą opowieść o labradorycie płonącym różowo-fioletowym ogniem. W swojej kolekcji mam jeszcze inne labradoryty. Każdy z tych kamieni skrywa w sobie inny żywioł. Każdy ma inną historię do opowiedzenia. Ale o tym, następnym razem ;-)


Dziękuję Wam za to, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle miłych słów :-).
Lato ma się dobrze, więc korzystajcie z letniej aury. Odpoczywajcie i relaksujcie się. Ściskam Was mocno!




wtorek, 13 czerwca 2017

Antares - bransoletka z jaspisem cesarskim

W planach miałam zupełnie inny post, ale ostatecznie zdecydowałam, że dziś opowiem Wam o kamieniu nazywanym matką innych kamieni. Jeśli nie macie dość opowieści o minerałach, zapraszam Was na spotkanie z Jaspisem.

Nazwa jaspis  pochodzi od greckiego słowa iaspis, które oznacza cętkowany kamień. Jaspis mieni się różnymi barwami – zielenią, żółcią, czerwienią, fioletem (różem), brązem i bielą. W zależności od proporcji minerałów, z których jest zbudowany, posiada mniej lub bardziej cętkowaną, pełną barwnych smug powierzchnię. Jego piękno doceniają jubilerzy (biżuteryjki również), a także projektanci i dekoratorzy, wykorzystujący jaspis jako materiał dekoracyjny. Już w średniowieczu doceniono jego urodę i wartość. Wyrabiano z niego naszyjniki, kolczyki, bransolety, pierścionki, pieczęcie, rzeźby, a nawet ornamenty w kościołach. Pektorał, którego używał Arcykapłan w Świątyni Jerozolimskiej, był ozdobiony dwunastoma szlachetnymi kamieniami. Każdy kamień symbolizował jedno z dwunastu pokoleń Izraela. Jaspis symbolizował pokolenie Judy, z którego wywodzi się Jezus. Św. Jan w Apokalipsie użył jaspisu, jako symbolu Chrystusa-Boga w Ap 4,3; Ap 21,18-19. To taka ciekawostka ;-)
Można by tak o jaspisie opowiadać w nieskończoność. O jego odmianach, kolorach, występowaniu i magiczno-ezoterycznych właściwościach. Aby Was tu nie zanudzić, ograniczę się do tych paru ciekawostek.

W moje ręce wpadł nieduży, bo 2 cm kaboszon jaspisu w pięknym, soczystym kolorze, który z miejsca mnie urzekł. Choć wiem, że róż nie należy do ulubionych kolorów wielu kobiet, ja ten kolor bardzo lubię i z chęcią po niego sięgam. Tym razem postanowiłam przemienić mój kamyczek w bransoletkę, bo różowej po prostu nie mam, a okazało się, że właśnie taka by mi się przydała. Znacie to z własnego doświadczenia? ;-). Obszyłam jaspis koralikami Miyuki Delica w pięknym odcieniu wina i delikatnego beżu. Kamień otoczyłam wianuszkiem z miniduo w chłodnym odcieniu azteckiego złota. Brzeg zwieńczyłam matowymi koralikami fire polish w kolorze nawiązującym do barw jaspisu oraz delikatnymi pikotkami. Gotowy element zamontowałam na metalowej bazie.

Mam nadzieję, że takie świeże, owocowe barwy przypadną Wam do gustu. Lato lubi takie kolory. Świetnie prezentują się na muśniętej słońcem skórze. Taka bransoletka idealnie sprawdzi się zarówno jako biżuteria na co dzień, do pracy, jak i na większe, bardziej uroczyste wyjście, ewentualnie na romantycznym spacerze po nadmorskim molo :-).


Materiały: 20 mm kaboszon jaspisu cesarskiego, miniduo w kolorze matte metallic aztec gold, 3mm fire polish w kolorze saturated hyacinth viclac , Toho 15/o w kolorze silver lined milky hot pink, Toho 11/o w kolorze permanent finish matte galvanized pink lilac oraz luster opaque dark beige, Miyuki Delica  w kolorze opaque wine dyed (DB 1376) oraz ceylon lt beige (DB 0204). Całość podszyta alcantarą (supersuede) w kolorze różowym, umiejscowiona na metalowej otwieranej bazie w kolorze starego złota. Wielkość ozdobnego elementu ok.4 cm.



pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,

pink jasper bracelet, bransoletka z jaspisem różowym,


Zdjęć wyszło sporo, bo jaspisowa bransoletka okazała się wdzięczną modelką, chętnie współpracującą z aparatem ;-).

Ten piękny kamień o wielu twarzach jeszcze zagości na moim blogu. Dziś pokazałam Wam jaspis cesarski. 
Oficjalnie występuje 10 odmian jaspisu:
  • basanit - drobnoziarnisty, czarny. Stosowany przez jubilerów do próby rysy.
  • jaspis agatowy - żółto, brązowo lub zielono nakrapiany, zrośnięty z agatem.
  • jaspis egipski - (kwarc niklowy) silnie żółty i czerwony.
  • jaspis pejzażowy - brązowy, przypominający pejzaż rysunek wywołany tlenkiem żelaza.
  • jaspis pasiasty - struktura warstwowa z szerszymi lub węższymi pasami.
  • jaspis z Nunkirchen - białoszarawy, znaleziony w Nadrenii. Barwiony błękitem berlińskim, jako "niemiecki lapis" - imituje lapis lazuli.
  • mookait - z różowymi lub jasnoczerwonymi chmurkami. Znaleziony w Australii.
  • rogowiec - bardzo drobnoziarnisty, szary, brązowoczerwony, rzadziej zielony lub czarny.
  • silex - żółto i brązowoczerwono plamisty lub pasiasty.
  • unakit - kamień zieleno(epidot) – różowy(ortoklaz), często z domieszkami kwarcu (bezbarwny lub w odcieni bieli).
Ale oprócz tego spotkacie się też z takimi określeniami jak:
  • jaspis dalmatyńczyk
  • jaspis cesarki
  • jaspis pszczeli (bumble bee)
  • jaspis krajobrazowy
  • jaspis skóra leoparda
  • jaspis breksja
  • jaspis oceaniczny
  • jaspis picasso
  • jaspis lemon
  • jaspis sezamkowy
  • jaspis skóra węża
  • jaspis rainforest
  • jaspis kambara
    i pewnie jeszcze kilkoma innymi.



Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny i przemiłe komentarze pozostawione pod postami :-).
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was dzisiaj ilością tekstu. Kończąc, dodam tylko. że jaspis uważany jest za kamień energii, witalności i dobrego samopoczucia. Niech więc jego moc będzie z Wami! :-)


P.S. Spotkała mnie ostatnio bardzo miła niespodzianka.  Ja i mój blog otrzymaliśmy od Agnieszki  wyróżnienie Liebster Awards. Bardzo Agnieszko dziękuję Ci za to wyróżnienie  :-)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...