sobota, 14 października 2017

Tuamotu - wisiorek z chalcedonem aqua

Październik nie nastraja do uśmiechu od samego rana, chociaż pogoda ostatnio raczej dla nas dość łaskawa. Nie wiem jak Wy, ale ja czasami lubię poprawić sobie jesienny nastrój jakimś fajnym kolorkiem. Zamiast wcinać czekoladę albo pyszne ciacho, choć pokusa to dla mnie ogromna i walczyć z nią trudno, to od czasu do czasu, wolę popatrzeć na coś, co przypomni mi lato. Lato zawsze kojarzy mi się ze słońcem i wodą. A woda z morską tonią. Tonią, w której mieszają się ze sobą i przenikają wzajemnie odcienie zieleni i błękitu. Począwszy od delikatnych  pastelowych rozbielonych seledynów, orzeźwiającej mięty, aż po przenikający chłód turkusu i szmaragdu. Często niuanse w tańcu  braw są ledwo zauważalne, co czyni je subtelnymi wręcz eterycznymi. Kolory wody zawsze działają na mnie odprężająco, relaksująco i odświeżająco.

Chalcedon, który użyłam do stworzenia wisiorka, to chalcedon aqua. Nie chciałam, aby tak piękny minerał o cudownej barwie utonął w nadmiarze koralików. Uznałam, że prosta forma i monochromatyczna kolorystyka oprawy, wydobędą to, co w kamieniu najlepsze. Jak zobaczycie za chwilę na zdjęciach, z oprawą w jednym kolorze raczej słabo mi wyszło, ale był to zabieg w pełni zamierzony.
Zjedźcie teraz troszkę niżej. Widzicie bransoletkę? Właściwie od niej się wszystko zaczęło. To ona przyszła na świat jako pierwsza. Taka prosta bransoletka na gumce jubilerskiej. Jej główną ozdobą są przecudne agaty laguna (i znowu woda 😉), które rozdzieliłam ozdobnymi przekładkami w kolorze złotym. Dołożyłam też pasującą kolorystycznie zawieszkę w formie kwiatka czy czterolistnej koniczyny. To właśnie motyw zawieszki postanowiłam powielić w oprawie chalcedonu aqua.  Kamień dostał koralikową cargę/kargę z koralików Miyuki Delica oraz Toho. Jak już wspomniałam wyżej, wisiorek ma prostą formę. Żeby był jeszcze bardziej świeży i kobiecy, jako ozdobę dołożyłam złotego motylka i jedną kuleczkę agatu laguna. Wisiorek powiesiłam na sznurku lakierowanym, który jeszcze bardziej podkreśla kolor kamienia.


Materiały:   25 x 25 mm kaboszon chalcedonu aqua, koraliki Miyuki Delica (DB0411) w kolorze Galvanized Apricot Gold, koraliki Toho Treasure w kolorze Inside-Color Rainbow Crystal - Pale Turquoise Lined , Toho 15/o w kolorze permanent finish galvanized rose gold, 6 mm kulki agatu laguna, zawieszka motyl złoty hq, zawieszka kwiatek, krawatki oraz ozdobne przekładki w kolorze złotym.


chalcedon aqua, chalcedony pendant

chalcedon aqua, chalcedony pendant

chalcedon aqua, chalcedony pendant

chalcedon aqua, chalcedony pendant

chalcedon aqua, chalcedony pendant

Kamień nie jest przyklejony do podkładu. Zrobienie cargi/kargi z koralików pozwoliło na pokazanie jego jedwabistej szklistości.

chalcedon aqua, chalcedony pendant

A tu bransoletka z agatów laguna. Inspiracja do stworzenia wisiorka 😉.

agat laguna

agat laguna

Na dziś lania wody już wystarczy 😉. Pokazałam Wam komplet w odcieniach wody, ale wiadomo, że zarówno wisiorek, jak i bransoletkę można nosić osobno. Oczywiście według potrzeb albo upodobania. Chociaż, jak dla mnie, najładniej wygląda to właśnie jako zestaw.
Na sam już koniec powiem Wam w sekrecie, że nie jest to jedyny wisiorek z pięknym chalcedonem aqua, który zrobiłam. Już niedługo możecie spodziewać się kolejnej pracy z tym minerałem. Obym Was tylko nie zanudziła!



Ściskam Was mocno i dziękuję za odwiedziny i za Wasze dobre słowo ♥♥♥.
Korzystajcie z weekendu i pięknej jesiennej pogody!




środa, 4 października 2017

Ptaki drapieżne w obiektywie


Dobrze wiecie, jak bardzo lubię koraliki, minerały i swoją pasję. Dlatego zapewne spodziewałyście się  kolejnego biżutowego posta. Nie tym razem. Tym razem robię wyjątek i z okazji Światowego Dnia Zwierząt post dedykuję... drapieżnikom ;-)
Kocham zwierzęta, szanuję je i ich los nie jest mi obojętny. Nie wyobrażam sobie swojego domu bez zwierzaka. Bez mojej czarnej kocicy dom byłby pusty i smutny. A tak mam zagwarantowaną codzienną porcję radości :-).
Dzisiaj jednak ani koty, ani też psy nie będą bohaterami posta. Chciałabym pokazać Wam ptaki. Ptaki drapieżne, które są w Polsce pod ochroną. 

Przy okazji Hubertusa, odbył się między innymi pokaz sokolników. Nie wszystkie ptaki chciały współpracować z "władzą", bo wiadomo, szlachta nie pracuje ;-). Udało mi się jednak uchwycić w kadrze kilka momentów, którymi chciałam się z Wami podzielić. Sokolnicy pięknie opowiadali o swoich podopiecznych. To, co utkwiło mi w pamięci, postaram się Wam tu przekazać.

Zacznę od ptaka, który na mnie zrobił największe (dosłownie i w przenośni) wrażenie.

Puchacz zwyczajny (Bubo bubo) należy do rodziny puszczykowatych. Prawdopodobnie jest to największa sowa świata. Na głowie ma dwa sterczące pęczki piór długości 8-10cm, które wyglądają jak uszy, ale oczywiście uszami wcale nie są. Na ogół są położone poziomo. Postawione do góry oznaczają, że ptak jest zaniepokojony.



Niesamowite oczy koloru soczystej pomarańczy robią ogromne wrażenie 


Rozpiętość skrzydeł puchacza sięga ponad półtora metra. Niestety mój obiekt latający jakoś nie bardzo kwapił się do lotu ;-)



Pustułka zwyczajna (Falco tinnunculus) należy do gatunku sokołów.  Jest to średniej wielkości sokół. Grzbiet i pokrywy skrzydłowe zawsze rdzawobrązowe z czarnymi, trójkątnymi plamami, również pazury są czarne. Samica jest bardziej brązowa z wierzchu i ma kreskowaną głowę. U obu płci spód ma kremową barwę o gęstym nakrapianiu. Niebieskawoszary ogon jest długi, u samca z widoczną z daleka szeroką, biało obrzeżoną, czarną pręgą, u samicy oprócz szerokiej, czarnej pręgi występuje szereg węższych, ciemnych prążków. Po zdjęciach chyba nie jestem w stanie ocenić, czy pozowali pani czy pan pustułka ;-).




Pójdźka zwyczajna, pójdźka (Athene noctua). Od razu skradła mi serce. To średniej wielkości sówka należąca do puszczykowatych. Ma jakieś 20-25 cm wielkości i waży jakieś 130-200 g. W starożytnej Grecji pójdźka poświęcona była Atenie, bogini mądrości. Pójdźki gnieździły się w załomach murów Akropolu, co miało świadczyć o sympatii bogini dla tych ptaków. Wierzono, że Atena używała ich jako posłańców. Stąd wywodzi się łacińska nazwa rodzaju: Athene, a także znane w wielu kulturach przedstawienie sowy jako symbolu mądrości i wiedzy.
Dawniej na wsi uważano, że pójdźka przepowiada śmierć, wołając: "pójdź, pójdź w dołek pod kościołek...". Była nawet z tego powodu zabijana. Na szczęście dziś jest pod ścisłą ochroną.




Płomykówka zwyczajna, płomykówka (Tyto alba) – gatunek średniej wielkości ptaka z rodziny płomykówkowatych. Spośród wszystkich sów najbardziej rozpowszechniony na świecie gatunek. Zamieszkuje wszystkie kontynenty oprócz Antarktyki. W Polsce nieliczny ptak lęgowy. Wielkością można ją porównać do gołębia – ma 33-35 cm długości. Samica jest większa od samca. Jej stosunkowo duża głowa i szerokie skrzydła (pojedyncze skrzydło mierzy 28-30 cm, a oba osiągają rozpiętość 80-95 cm) sprawiają wrażenie większych, niż są istotnie. Najbardziej charakterystycznym elementem wyglądu jest „szlara” w kształcie serca, którą tworzą pióra w części twarzowej. Jest ona biała, niekiedy z żółtymi lub pomarańczowymi plamkami.





Kolejnym ptakiem jest ptak, który u nas w Polsce nie występuje. Za to żyje sobie w Ameryce. To myszołowiec towarzyski, myszołowiec (Parabuteo unicinctus) – gatunek średniej wielkości ptaka drapieżnego z rodziny jastrzębiowatych. Jest to podobno jedyny ptak drapieżny, który potrafi polować grupowo.





I na zakończenie znowu wracamy do Polski. Ta piękna, sympatyczna, ciekawska modelka-uciekinierka to myszołów. Myszołów zwyczajny, myszołów (Buteo buteo) – gatunek dużego ptaka drapieżnego z rodziny jastrzębiowatych. To najpospolitszy i najbardziej rozprzestrzeniony średniej wielkości ptak szponiasty Europy. Charakteryzuje go krępa budowa ciała, szerokie, zaokrąglone skrzydła oraz krótki, szeroki ogon. Samica nieco większa od samca, ale obie płci ubarwione jednakowo. Natomiast znalezienie dwóch identycznie upierzonych ptaków jest niemożliwe. 






 I tym ptasim akcentem kończę dzisiejszy post. 
Pozdrawiam gorąco wszystkim zwierzolubnych! 


sobota, 30 września 2017

Alnilam - księżycowy wisior z labradorytem

Nie wiem jak Wy, ale ja, kiedy zapadnie już zmrok, granatową szatą otulając świat, lubię spojrzeć wyżej, na firmament pełen gwiazd. Miliardy maleńkich świetlnych punkcików każdej nocy zaczynają swój taniec. Sklepienie niebieskie błyszczy wówczas białymi, żółtymi, niebieskimi, pomarańczowymi i czerwonymi iskierkami. A czy wiecie, że kolor/blask, jakim świeci dana gwiazda, zależy od jej temperatury? Te najbardziej gorące są, nie jakby się można było spodziewać czerwone, ale niebieskie. W gwiazdozbiorze Oriona świeci niebieskim blaskiem jedna z jaśniejszych gwiazd. Nazywa się Alnilam, co po arabsku oznacza sznur pereł. O perłach jednak dzisiaj nie będzie. Chociaż, jeśli chodzi o ścisłość, to miałam w swoich skarbach taką błękitną "perełkę" - labradoryt o bardzo głębokim ogniu. To naprawdę kamień o wyjątkowej urodzie. Obojętnie pod jakim kątem patrzylibyśmy na labradoryt, widać w jego wnętrzu silny turkusowo-chabrowo-granatowy ogień. Tak piękny kamień postanowiłam oprawić w troszkę nietypowy sposób. Inspirując się srebrnymi ozdobnymi kargami, w które nieraz widziałyście oprawione przez jubilerów kamienie, postanowiłam stworzyć coś na wzór takiej ozdobnej, ale zarazem dość prostej otoczki. Jak zobaczycie na kolejnych zdjęciach, kamień nie jest podklejony. Został obszyty wyłącznie koralikami. Ograniczyłam się też tylko do dwóch kolorów koralików. Główną ozdobą tak obszytego labradorytu, jest piękny filigranowy księżyc w kolorze starego srebra.


Materiały : 23mm labradoryt, koraliki Toho 15/o oraz Toho treasure w kolorze nickel, koraliki Miyuki Delica w kolorze luminous dark blue (DB2051), 36mm filigranowy księżyc w kolorze starego srebra. Wisiorek powiesiłam na metalowej ozdobnej krawatce i granatowym szytym rzemieniu. Wielkość wisiorka wraz z krawatką to ok. 8 x 3,6 cm. 



labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

Tak wisiorek wygląda od tyłu:

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

A tu znowu en face:

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant

labradoryt, wisiorek, labradorite pendant


Swój nieboskłon zgłaszam na wrześniowe wyzwanie Szuflady:


Na koniec, a właściwie na dobranoc, chciałam Was zaczarować jeszcze odrobiną księżycowej poezji ;-) :

O, biała pełnio księżycowej łaski! 
Tajny przypływie wezbranego ducha! 
O, nocy czysta! O, gwiazd święte blaski! 
O, duszo! Wieczność nas słucha! 

Patrzę na bladej nocy srebrny kwiat, 
Na nieb mistyczną, księżycową różę, 
Która rozkwita w zenitu lazurze, 
Błogie siwe światło zalewając na świat 
I biorąc bezmiar w wszechmocne władanie 
Czarodziejskiego spokoju... 
Patrzę w błękitów bezdenne otchłanie. 
Drżące iskrami rzadkiego gwiazd roju, 
Co lśnią jak marzeń klejnoty zaklęte 
l chociaż czuwam i sen mnie nie mami, 
Jest mi, jak gdybym miał oczy zamknięte 

I widział wszystko we śnie pod powiekami...

Za oknami noc rozpostarła już swoje skrzydła. Zmykam zatem pod kołderkę, nie tylko by ułożyć się do snu, ale przede wszystkim, by wygrzać jesienne choróbsko.
Witam też w swoich progach nową obserwatorkę.
Ściskam Was mocno i dziękuję za odwiedziny i komentarze :-)
Miłego weekendu! :-)


poniedziałek, 25 września 2017

Testowanie koralików od Koraliki.pl

Znacie to uczucie, kiedy przychodzi do Was paczucha pełna nowych koralików i półfabrykatów do wyrobu biżuterii, a Wam z podniecenia drżą ręce i jedyna myśl, jaką macie w głowie, to rozpakować paczkę jak najszybciej? Powiem Wam, że swoją przesyłkę rozpakowywałam pełna ekscytacji, a do tego w tempie ekspresowym :D.
Zacznijmy jednak od początku... Otóż jakiś czas temu Dominika ze sklepu koraliki.pl, zapytała mnie, czy nie miałabym ochoty wypróbować i przetestować ich nowych produktów. Czy mogłam odmówić? ;-) Wybierając produkty, czułam się jak dziecko w sklepie ze słodyczami :D. Moje oczy nie mogły się oderwać od tej ogromnej gamy kolorystycznej wszelkich koralików i ślicznych półfabrykatów. To korciło i to nęciło. Chciałoby się wziąć prawie wszystko. Jak to w życiu bywa, wszystkiego mieć nie można. Trzeba dokonywać rozważnych wyborów, zwłaszcza przy ograniczonym budżecie. Wybrałam więc sznury szklanych koralików o bardzo wdzięcznej nazwie Lunar. Mają naprawdę prześliczne kolory i występują w różnych rozmiarach, tak, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz tego wybrałam szklane bicony. Byłam ich bardzo ciekawa, bo lubię ten kształt koralików, ale zasadniczo rzecz biorąc, jeśli chce się kupić bicony w dobrej jakości, to trzeba za nie odpowiednio zapłacić. Tym większa była moja radość, kiedy rozpakowałam przesyłkę i moim oczom ukazały się śliczne kryształki. Mają nie tylko piękne kolory, ale i bardzo ładny szlif, bez żadnych wad. Moim zdaniem to świetna alternatywa dla droższej konkurencji. Wybrałam również koraliki Miyuki Delica w trzech kolorach. Ciekawił mnie zwłaszcza kolor apricot gold. Z tymi goldami jest tak, że albo są żółte jak starlighty, albo różowe jak rose gold. Odcień apricot gold jest prześliczny. Według mnie to właśnie on najbardziej przypomina prawdziwe złoto, do którego dodano odrobinę miedzi. Kolor tee berry to mieszanka odcieni fioletu, różu i złota. Po prostu coś pięknego :). Zachwycił mnie też kolor ice blu. Dokładnie taki jest-lodowy błękit. Pastelowy odcień niebieskiego z odrobiną gołębiej szarości. Mam nadzieję, że w towarzystwie kamienia księżycowego będzie wygląd prześlicznie ;-). Wszystkie te koraliki muszę mieć jakąś bazę. Drut pamięciowy, zapięcia i sztyfty idealnie sprawdzą się w tej roli.
Jeszcze raz dziękuję bardzo Dominice i sklepowi koraliki.pl za te wszystkie śliczne koraliki i półfabrykaty, za możliwość ich wypróbowania i za wiarę w to, że będę umiała wyczarować z nich coś niesamowitego :-).
Z Wami kochane, będę się na bieżąco dzielić relacją z procesu twórczego ;-).



A oto co sobie wybrałam. 
Zaczynając od największych rozmiarowo : 
  1. Koraliki Lunar niebieskie 6mm
  2. Koraliki Lunar niebieskie 4mm
  3. Koraliki Lunar zielone 4mm
  4. Koraliki CrystaLine™ bicones aqua 4mm
  5. Koraliki CrystaLine™ bicones purple 4mm
  6. Koraliki CrystaLine™ bicones purple 3mm
 

Koraliki Miyuki Delica w obłędnych kolorach :) :
  1. opaque ice blue
  2. galvanized apricot gold
  3. metallic tea berry luster


Elementy ze stali chirurgicznej 316, o której opowiem Wam wkrótce:
  1. Sztyfty płaskie 6mm
  2. Sztyfty z kulką 5mm
  3. Baranki
  4. Karabińczyk 9mm
oraz półfabrykaty w kolorze srebrnym:
  1. Karabińczyk 10mm
  2. Drut z pamięcią



No to chyba nie ma, co więcej gadać, tylko trzeba zacząć działać ;-). Ja już mam pewne pomysły na wykorzystanie koralików i półfabrykatów, ale może Wy macie ciekawsze? Podzielcie się nimi ze mną w komentarzach. Może wspólnie stworzymy jakieś wiekopomne dzieło :-).


Tymczasem żegnam się z Wami. Dziękuję za to, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle przemiłych komentarzy ♥. Nie spodziewałam się, że perełki wywołają w Was tyle ciepłych uczuć. W takim razie zapowiadam, że niedługo będą kolejne ;-) 

Ściskam Was mocno! 


wtorek, 12 września 2017

Rangiroa - perły z chalcedonem

Perły powinny znaleźć się w kolekcji biżuterii każdej kobiety. Od niepamiętnych czasów kobiety je kochają i noszą z upodobaniem. Moda na nie nigdy nie przeminie bez względu na to, czy są to klasyczne sznury, czy nowoczesne aranżacje, ich piękno będzie zachwycać i inspirować.

Kiedy mowa o perłach, od razu na myśl przychodzi sznur okrągłych białych pereł i jest to normalne, bo właśnie takie funkcjonują w wyobraźni i tradycji. Dopiero po pewnym czasie zauważamy i zachwycamy się bogactwem naturalnych kolorów pereł. Stopniowo zaczynamy doceniać ich różnorodność oraz bogactwo możliwości, jakie stwarzają. 

Jeszcze nie raz ani nie dwa, perły zagoszczą w moim biżuteryjnym świecie. Dziś, sprzeciwiając się niejako ideałowi sfery ;-) chciałabym zwrócić Waszą uwagę na piękno pereł Biwa o kształcie ... patyczka :-). Perły Biwa z reguły są białe o atrakcyjnym połysku i nieregularnych kształtach. Nie tylko zróżnicowany kształt, ale i niebiesko-seledynowo-brzoskwiniowo-różowa delikatna opalizacja pokrywająca biel perły stanowią o jej atrakcyjności i niepowtarzalnym charakterze. 

Perły cieszą się w tym sezonie w ogromnym zainteresowaniem świata mody. Na pokazach pojawiło się sporo biżuterii, w której perły łączone są z innymi kamieniami oraz metalami, co tchnęło w klasyczne perły nowy charakter. Moje do towarzystwa otrzymały przecudne cebulki chalcedonu w bardzo soczystym odcieniu mięty, w którym zakochałam się bez pamięci oraz oponki amazonitu w zbliżonym odcieniu, choć nieco bardziej wpadającym w turkus. Taka lodowata mięta to kolor, który przepięknie komponuje się z perłową poświatą, ale również przyniesie ulgę podczas letniego skwaru. Wystarczy jedno zalotne spojrzenie, by zmrozić najcieplejsze emocje ;-). A tak całkiem serio, to myślę, że taki zestaw sprawdzi się świetnie o każdej porze roku. 

Jak widzicie na zdjęciach, w komplecie nie ma ani jednego, choćby najmniejszego szklanego koralika. Chcę Was jednak uspokoić. Nie, nie porzuciłam tych maleństw. Jesteśmy ze sobą złączeni węzłem nierozerwalnym, ale czasami trzeba sobie pozwolić na mały skok w bok i zrobić przerwę w koralikowaniu ;-). Człowiek musi też spróbować czegoś nowego, aby poszerzyć swoje horyzonty. Uwielbiam minerały, ale nie wszystkie można oprawić w koraliki. Tym razem na warsztat poszedł drut. Przekonałam się, że okręcanie drutem, który nie jest tak miękki, jak powinien, nie jest tak łatwe, jakby się zdawało. Ćwiczę jednak uparcie i będę Was od czasu do czasu  zamęczać tu jakąś "drucianą"pracą.

Cóż więcej powiedzieć? Połączenie perły z fasetowaną cebulką chalcedonu z założenia miało być proste i minimalistyczne. Skromna forma miała wydobyć i podkreślić całe piękno zamknięte w minerałach. Mam nadzieję, że udało mi się zrealizować to założenie. Co o tym myślicie?

Materiały: ok 4 x 0,5 cm naturalne perły Biwa o kształcie patyczka, 8mm fasetowane cebulki chalcedonu w kolorze miętowym, 6 x 4mm oponki amazonitu, metalowe elementy w kolorze srebra. 


kolczyki z perłą i chalcedonem, wisiorek z perłą i chalcedonem, pearls and chalcedony onion, miracolo

Najpierw powstały kolczyki. Długie, bo takie właśnie lubię najbardziej. Perły różnią się między sobą, ale ponieważ są to perły naturalne w formie patyczków, dlatego znalezienie dwóch identycznych egzemplarzy jest praktycznie niemożliwe. Dla mnie jest to akurat ich zaletą, a nie wadą.

kolczyki z perłą i chalcedonem,  pearls and chalcedony onion, miracolo

kolczyki z perłą i chalcedonem, pearls and chalcedony onion

Do kolczyków pasuje wisiorek. Długi łańcuszek, do którego dołączyłam perłę, chalcedon i amazonit, przechodzi przez ozdobne kółeczko. Łańcuszek pozbawiony jest jakiegokolwiek zapięcia. Jest na tyle długi, że spokojnie można go włożyć przez głowę. Dzięki swobodzie przechodzenia przez kółeczko można regulować jego długość.

wisiorek z perłą i chalcedonem, pearls and chalcedony onion, miracolo

wisiorek z perłą i chalcedonem, pearls and chalcedony onion

I na zakończenie jeszcze raz cały komplet, choć prawdę powiedziawszy, wisiorek widać tylko we fragmencie. Wybaczcie mi, ale nie miałam modelki pod ręką ;-).

kolczyki z perłą i chalcedonem, wisiorek z perłą i chalcedonem, pearls and chalcedony onion


Zarówno perły, jak i chalcedony pojawią się u mnie, i to może już całkiem niedługo. Chciałabym, aby w tym XXI wieku, od czasu do czasu, panował czar i brzmiało echo belle epoque :-).



Kończąc dzisiejszy post, chciałabym z całego serca podziękować Wam za Wasze przemiłe komentarze i za odwiedziny. Ściskam Was mocno! Do następnego posta :-)



wtorek, 29 sierpnia 2017

Caudatus - wisiorek z agatową druzą

Kiedy przyroda staje na styku lata i jesieni, barwy nasycają się coraz bardziej intensywnymi odcieniami. Zroszone kropelkami porannej rosy maliny swoim słodkim zapachem i intensywnym kolorem wabią najróżniejsze owady. Spowite w lepką srebrzystą pajęczynę grona winorośli łapczywie łapią ciepłe promienie słońca. 
Energia wiatru, wody i ognia zostaje zamknięta w jeden magiczny kolor. W melanż głębokiego różu z wyraźnym wiśniowym odcieniem wzbogacony o niewielki akcent fioletu.
Taki właśnie kolor ma moja druza agatu. Kolor niezwykle trudny do zdefiniowania. Niektórzy z Was mogą się w nim dopatrzyć barwy burgundzkiego wina z najszlachetniejszych szczepów winorośli oraz ciepła francuskiej aury. Inni dostrzegą delikatnie rozbielony amarant o potężnej dawce mocy. Jedno jest pewne. Ten kolor podkreśli szybki rytm życia i energii, która jest jego motywem przewodnim.
Druza dostała bardzo subtelną oprawę, która z założenia taka właśnie miała być. Agat obszyłam koralikami w kolorze starego srebra i szlachetnego wina ;-). Dołożyłam taśmę z maleńkimi cyrkoniami, w których dojrzycie nie tylko delikatny pastelowy róż, ale i intensywny ametyst, który pięknie harmonizuje, a zarazem podkreśla urodę kamienia. To jeden z mniejszych i skromniejszych wisiorków, jakie wykonałam. Bardzo lubię taką biżuterię, bo można ją nosić na wiele okazji. Na co dzień i od święta. Do pracy i na wielkie party.  Ta niewielka agatowa zawieszka sprawdzi się zarówno z sukienką wieczorową, jak i białą koszulą, która często jest podstawą  biurowej garderoby. Dobrze dopełni także zestaw złożony z marynarki, pod którą będzie top czy sukienka. Taka prosta biżuteria w wersji mini zawsze będzie pasowała do różnych outfitów niezależnie od panujących trendów.


Materiały: 2 x 2 cm druza agatu, 3 mm taśma z cyrkoniami multikolor, koraliki Miyuki Delica w kolorze opaque wine dyed (DB1376), koraliki Toho treasure w kolorze silver lined grey. Wisiorek powiesiłam na metalowej krawatce oraz stalowej lince jubilerskiej. Tył podszyłam super suede. Wielkość wisiorka to ok. 3 x 3 cm. 



agate druzy pendant, agat, druza

agate druzy pendant, agat, druza

agate druzy pendant, agat, druza

agate druzy pendant, agat, druza

agate druzy pendant, agat, druza

agate druzy pendant, agat, druza



Ten bardzo kobiecy i ponadczasowy kolor to murowany hit sezonu jesień/zima 2017. Zagwarantuje zastrzyk pozytywnej energii i świetnie się sprawdzi w wielu stylizacjach :-).

 Witam w swoich progach nową obserwatorkę :-) 
A Was, "stare" podglądaczki ściskam mocno i dziękuję za Wasze odwiedziny :-)


czwartek, 10 sierpnia 2017

Amfitryta - bransoletka z akwamarynem

Akwamaryn. Już sama nazwa brzmi tak letnio i świeżo, że niemal czuć na sobie przyjemny chłód morskiej bryzy. 
Podobno legenda głosi, że kamień ten pochodzi ze skarbca zakochanej w ziemskim księciu nimfy morskiej (syreny). Został przez nią wyniesiony na brzeg w podarunku dla ukochanego 😊.
Akwamaryn to kamień szlachetny. Odmiana berylu o barwie morskiej. Zieloną odmianą berylu jest szmaragd, natomiast niebieską odmianą berylu jest właśnie akwamaryn. Jego nazwa pochodzi od połączenia łacińskich słów „aqua marine”, czyli „woda morska” nawiązujących do barwy minerału. Ten piękny kamień jubilerski w naturze ma zabarwienie ciemnozielone lub zielononiebieskie. Szczególnie cenne i poszukiwane są akwamaryny błękitne o masie powyżej 10 karatów (ct). Pierwiastkiem, który nadaję taką barwę, jest żelazo. Większość akwamarynów po oszlifowaniu poddawana jest ogrzewaniu do temperatury 400-450℃, pod której wpływem naturalnie zielony lub zielononiebieski kamień zmienia barwę na niebieską.

Moje akwamaryny nie należą do tych najdroższych. Nie zostały wygrzane w piecu, by nadać im bardziej intensywny odcień błękitu. Wolę je w takim kolorze, w jakim są. Kiedy na nie patrzę, oczami wyobraźni widzę spłowiałe słońcem niebo nad kubańskim Varadero. Pozbawione chmur to błogosławieństwo w nocy i przekleństwo w dzień dla żeglarzy przemierzających karaibską toń. Choć te minerały nie występują na Karaibach, tak czy inaczej, kocham tą pastelową, nasyconą miętę o błękitnej rozbielonej tonacji. W połączeniu z intensywnym różem fuksji nabiera nieco charakteru. 
Właściwie nie ma co się rozpisywać o bransoletce. Jaka jest, każdy widzi na zdjęciach. Prosta, klasyczna, kobieca. Cały jej urok i potęga tkwi w szlachetności akwamarynu.



Materiały : 6 x 4 mm oponki akwamarynu, 6 mm kulka jadeitu, metalowe elementy ozdobne w kolorze srebrnym, wiskozowe chwosty w dwóch rozmiarach. Bransoletka na gumce jubilerskiej.



akwamaryn, aquamarine bracelet

akwamaryn, aquamarine bracelet






Pamiętajcie, że akwamaryn, to też kamień anielski, symbol miłości, przynoszący szczęście w małżeństwie. Jeśli jesteście fankami wszelkich wersji light, niech akwamaryn będzie najwierniejszym kompanem Waszych letnich tygodni 😊.


Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze 😊. 
Lato ma się dobrze, nie szczędzi nam słońca, więc w przerwie od rękodzieła, odpoczywajcie, relaksujcie się i łapcie witaminę D. Ściskam Was mocno!


P.S . Czekam na Wasze prace pod hasłem Triangoletti. Ślijcie mi je na maila!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...