czwartek, 26 października 2017

Tupitipiti - wisiorek z chalcedonem i kwarcem

Nie bardzo lubię pokazywać po kolei dwóch podobnych do siebie prac, ale skoro obiecałam Wam w poprzednim poście, że pokażę wisiorek z chalcedonem, to danego słowa muszę dotrzymać.Wiadomo jak mus, to mus ;-).

Oba wisiorki łączy na pewno ten sam minerał-chalcedon. Jak widzicie na zdjęciach, tym razem jest to okrągły kaboszon. Towarzyszy mu fasetowana kropelka różowego kwarcu, która wspaniale harmonizuje z pastelową zielenią kamienia. Poprzedni wisiorek oprawiłam w koraliki o ciepłym odcieniu złota, które bardziej mi pasowało do nieco intensywniejszego odcienia chalcedonu. Tym razem powiało chłodem ;-) Klasyczne jasne srebro dopełniło oprawy. Podobnie jak w księżycowym wisiorku Alnilam i tym razem stworzyłam z koralików coś w rodzaju ażurowej cargi/kargi. Chyba ten rodzaj oprawy staje się coraz bliższy memu sercu. Kamienia nie muszę naklejać na żaden podkład, dzięki czemu, mogę pokazać jego wnętrze, transparentność i niczym nie zaburzoną kolorystykę. Nie jest to wprawdzie najłatwiejszy i najwygodniejszy sposób oprawiania. Wszystko nie dość, że musi idealnie pasować, utrzymywać kamień, to często wymaga matematycznych wyliczeń. Jednym słowem, precyzyjna robota.
Oprawiony w koralikową cargę/kargę chalcedon otrzymał towarzystwo niewielkiej kropli kwarcu pink mystic i bardzo kobiecego elementu w postaci zawieszki - srebrnego kwiatuszka. Gotowy wisiorek zawisł na klasycznym łańcuszku w kolorze srebra. 

Tak w ogóle, to nie powiedziałam Wam, że nazwa minerału pochodzi od miasta Chalcedon położonego nad Bosforem w Azji Mniejszej. W starożytności chalcedon znany był jako "kamień mleczny". Z powodu swej delikatnej białej barwy o niebieskawym odcieniu łączony był często z duchami powietrza i wody.  Jedno jest pewne. W moim chalcedonie duchy powietrza i wody maczały swoje palce, nadając mu piękny pastelowy odcień jasnej zieleni. No i teraz pytanie za 100 punktów. Jakbyście określiły kolor kamienia? Seledynowy? A może miętowy?

Powiem Wam szczerze, że ja czasami miewam problem z prawidłowym określeniem niektórych kolorów. Bo kto wie jak cienka jest granica pomiędzy np. amarantem a fuksją albo miętą i seledynem ?  Może lepiej niech się w tej kwestii wypowiedzą specjaliści od kolorów :

"Barwy miętowa i seledynowa są bardzo do siebie zbliżone. Dość często są mylone lub nawet nazywane zamiennie. Obie zawierają w sobie dużą dawkę zieleni, są odcieniami zieleni. Aby je odróżnić, by bardziej precyzyjnie określić odcień, należy uruchomić w sobie wyobraźnię i niejako wyższy stopień wrażliwości   Mięta to zieleń wymieszana z błękitem i bielą. Zawiera w sobie przestrzeń, powiew, orzeźwienie. Daje poczucie nieskończoności, młodości. Jest chłodniejsza od barwy seledynowej, mniej przytulna ale jakby bardziej nieskończona. Kolor seledynowy to ciepła zieleń połączona z szarością i bielą. Ma w sobie kroplę słońca ale też spokoju zmierzchu. Przy zestawieniu w parę tych barw, seledynowa wydaje się być bardziej zielona, soczysta, łagodna, naturalna. Barwa miętowa wpada w błękit jest chłodniejsza bardziej transcendentalna, magiczna. Obydwa te kolory są szalenie modne, pojawiają się zarówno w modzie jak i we wnętrzach. Zestawiane ze sobą oraz innymi pastelowymi odcieniami zieleni, beżu, różu, turkusu, błękitu, szarości… ale także z barwami nasyconymi jak butelkowa zieleń, purpura czy czerń. Tworzą kompozycje barwne bardzo ciekawe, niekiedy ekscentryczne, wyjątkowo kobiece. – Śnieżka"

Materiały: 25mm kaboszon chalcedonu, 8x6 mm fasetowana kropla kwarcu pink mystic, koraliki Toho treasure w kolorze galvanized aluminium oraz inside-color rainbow crystal - pale turquoise lined, Toho 15/o w kolorze galvanized aluminium, metalowe elementy wykończeniowe w kolorze srebra. Wielkość wisiorka bez zawieszki ok. 3cm.


chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was swoją opowieścią. Chalcedon to minerał, który bardzo lubię. Podoba mi się jego woskowa struktura, ale i to, że występuje naprawdę w bardzo wielu kolorach i formach. Możecie się więc spodziewać tego, że pojawi się u mnie jeszcze wiele razy. Niekoniecznie już w następnym poście ;-).

Wiem, że różne ustawienia monitorów powodują to, że u każdego nieco inaczej widoczne są kolory. Ale chciałabym zadać Wam pytanie. Czy według Was chalcedon jest miętowy, czy może seledynowy ? ;-) I jak Wam się podoba tak oprawiony kamyczek?


Dziękuję Wam z całego serca za odwiedziny i wszystkie Wasze komentarze pozostawione pod postami ♥. Przepraszam, że nie odpowiadam na nie na bieżąco, tylko tu i teraz, przy okazji nowego wpisu. 
           Ściskam Was mocno! Miłego dzionka! :-)


25 komentarzy:

  1. Dawno Cię nie odwiedzałam, śliczności tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że znowu jesteś Asiu :)

      Usuń
  2. Piękny!!! Ale na pytanie o kolor nie potrafię odpowiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aga :) Ja też wciąż nie znalazłam odpowiedzi ;)

      Usuń
  3. Kolejny piękny wisiorek :) Chalcedonowi bardzo "do twarzy" również w srebrze i sama nie wiem, którą wersję wolę bardziej.
    Jeśli chodzi o kolor, to kiedyś tego typu barwy zawsze określałam jako "seledynowe"... a kilka lat temu "mięta" zaczęła być szalenie modna i teraz tak się jakoś utarło i wszyscy opisują ten kolor jako miętę właśnie. Ja tej "miętowej" mody trochę nie ogarniam, bo liście mięty mają przecież zupełnie inny kolor ;) Ale po przeczytaniu opisu ekspertów Śnieżki, chyba też będę się skłaniać ku miętowemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Aniu :)
      Często producenci farb nadają swoim wyrobom, powiedziałabym zbyt wyszukane nazwy i tym samym sieją zamęt w naszych głowach. Dawny seledyn staje się miętą, malinowy amarantem albo fuksją, a jak trafimy na grynszpanowy to już nie wiadomo z czym to ugryźć ;)

      Usuń
  4. Ja seledynem dotychczas określałam limonkowy, albo inne jasne zielenie, typu groszek. Chociaż wiem, że to taka niby mięta, piszę "niby", bo liście mięty raczej mają inny kolor. Jeszcze gorzej mam z pistacjowym, każdy go definiuje inaczej. Poplątanie z pomieszaniem. Ale mój mąż i tak wygrywa w ilości kolorów określanych przez niego jako różowe, w zasadzie wszystko poza czernią, szarym, białym, niebieskim i zielonym jest u niego różowe. Beż, łososiowy, fuksja, malinowy, zapomnij, to róż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie za bardzo kumam skąd się wzięła "ta" mięta, bo liście mięty są w bardziej intensywnym "liściastym" kolorze. Fakt, czasami pokryte szarym nalotem maleńkich włosków, ale to i tak zupełnie inny odcień. Pomiędzy pistacją, limonką a groszkiem też jest cienka granica ;)
      Asiu, a może my powinnyśmy podejść do tego tematu jak nasi mężowie? ;) O ile życie byłoby wtedy prostsze!:D

      Usuń
  5. Faktycznie trudne pytanie z tym kolorem. Wg mnie chalcedonowi jednak bliżej do tej komercyjnej mięty 😉 wisiorek jest uroczy, delikatny, ale niebanalny. I dobrze, że jest jeden po drugim bo udało Ci się uchwycić fajne zjawisko- kolor towarzyszący naprawdę potrafi nadać barwie kamienia zupełnie inny ton 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Judytko :) Powiem Ci, że miałam troszkę problemu z tłem, bo o ile na bordowym najlepiej widać kolor chalcedonu, tak znowu ginie kropelka. A na szarościach ginie nieco chalcedon, za to kropelka jest dobrze widoczna. Czasami ciężko znaleźć złoty środek ;)

      Usuń
  6. Śliczny i delikatny wisiorek :) A jeśli chodzi o kolor chalcedonu, to ja bym się skłaniała bardziej ku mięcie... Właśnie przeprowadziłam dyskusję z Rodzinką i wszyscy przyznali mi rację 😄 Dla nas seledynowy ma w sobie domieszkę żółtego i jest jaśniejszy... Tak uważamy...😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko :) I miło wiedzieć, że w dyskusję na temat koloru zaangażowała się cała rodzinka :)

      Usuń
  7. Dla mnie miętowy to zszarzały zielony. Chociaż mięty jest kilkanaście rodzajów i mają różne kolory to w ten sposób określam taką zieleń. Ten kamień ma w moim laptopie kolor rozbielonego błękitu - śliczny. I śliczny jest wisiorek podobnie jak jego bardziej turkusowy poprzednik. Oba są prześliczne. Miłej niedzieli:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dla mnie kolor miętowy to taka pastelowa zieleń złamana szarością. Przynajmniej do tej pory tak to określałam.Widać człowiek uczy się całe życie ;) Dzięki wielkie Elu :). Buziaki :*

      Usuń
  8. Przeuroczy, bardzo kobiecy, ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. I ja go uwielbiam :) Dziękuję Agnieszko :)

      Usuń
  10. Śliczny i z dodatkiem srebra, więc zdecydowanie mój faworyt ;) W kwestii koloru też skłoniłabym się ku mięcie, chociaż mogę się mylić. Czasem mam problemy z odróżnieniem odcieni i zazdroszczę facetom, którzy znają tylko podstawowe kolory ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :) Ja też czasami zazdroszczę facetom, bo oni do wielu spraw podchodzą wprost, bez komplikowania sobie życia. A my? Nawet w kolorach potrafimy nieźle namieszać :D. A wisior po Waszych komentarzach ogłaszam miętowym :))

      Usuń
  11. Najpierw obejrzałam zdjęcia i pierwsze co mi przyszło do głowy to móc zanurzyć palce w tym seledynowym jeziorku, potem doczytałam o tych duchach :) Uroczy ten wisiorek. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale by było zanurzyć się w seledynowym jeziorku. Nawet w towarzystwie duchów ;) Cieszę się bardzo, że wisiorek Ci się spodobał :) Pozdrowienia!

      Usuń
  12. Skłaniałabym się ku seledynowi, przynajmniej tak podpowiada mi mój monitor ;) Muszę przyznać, że nieco bardziej przemawia do mnie ten wisiorek, chyba dlatego, że od zawsze bardziej srebrna niż złota była ze mnie dziewczyna. Do złotej barwy muszę się przekonać i chyba dorosnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny wisior, pozwolę sobie pochwalić jeszcze raz :) Ma kolor moich ulubionych lodów. Miętowych :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...