poniedziałek, 9 września 2013

Amanita

Niesamowite jest to, że inspirację można znaleźć wszędzie. Nawet w najmniej oczekiwanym miejscu albo w najmniej oczekiwanej chwili. Tym razem moją inspiracją do działania były Wasze komentarze pod poprzednim postem. A konkretnie Wasze skojarzenia. Bardzo spodobało mi się to, że takie połączenie kolorów jednym skojarzyło się z wybuchającym wulkanem i kłębami dymu, a drugim z muchomorem. Proszę, jakie całkowicie rozbieżne skojarzenia :D. Wybuchającego wulkanu niestety, albo i stety, ale tak na zawołanie znaleźć nie mogę, a nawet gdybym znalazła , to chyba na spacer tam bym się nie wybrała, ale do lasu na grzyby wybrać się mogę , jak najbardziej. A że pogoda przez weekend dopisała, więc zabrałam swoją drugą połówkę na mały spacer do lasu w poszukiwaniu muchomorów. W lesie sucho potwornie, grzybów totalny brak,
a jedyne co znaleźć można to pająki hehe.Nie udało mi się zrobić zdjęcia ślicznemu muchomorkowi, ale jak on wygląda wszyscy dobrze wiedzą. Ponownie połączyłam odcienie pomarańczu i srebra tworząc wisiorek. Nie mogło też zabraknąć białych akcentów, bo przecież prawdziwy muchomor musi mieć białe kropeczki. Tym razem zdecydowałam się zawiesić wisiorek na samodzielnie zrobionym sznurze. Użyłam m.in tych samych koralików co w wisiorku, dopełniając je kuleczkami barwionego kwarcu.Podobnie jak muchomor, wisiorek nie jest jadalny. Jedynie co, to można na niego sobie popatrzeć. Mam nadzieję, że ozdobi jakąś piękną damską szyję i nie jeden mężczyzna zechce na niego przy okazji zerknąć ;). A z bransoletką z poprzedniego posta stworzy całkiem niezły duet.




Materiały : wisiorek: koraliki Rulla w kolorze luster mettalic grey, Superduo 

w kolorze old silver,  3mm Fire polish w kolorze dark hyacinth, 4mm Fire polish 

w kolorze alabaster, Toho 8/o w kolorze trans-rainbow frosted hyacinth, Toho 11/o 

w kolorze  silver lined milky grapefruit , Toho 15/o w kolorze opaque lustered white. Dołączyłam posrebrzanego chwosta i metalową krawatkę. Średnica wisiorka to ok.4 cm. Sznur : 6mm kuleczki kwarcu, 3mm Fire polish w kolorze matte metallic aluminium, 4mm Fire polish w kolorze alabaster, Toho 8/o w kolorze trans-rainbow frosted hyacinth, Toho 11/o w silver lined milky grapefruit ,silver lined frosted black diamond oraz ceylon snowflakes. Sznur dł. ok.50 cm.











 Pozdrawiam Was gorąco i bardzo dziękuję za tyle miłych słów, które tu zostawiacie, motywując mnie tym samym do dalszej pracy . 
Niech moc będzie i z Wami :)




32 komentarze:

  1. piękne, piękne i jeszcze raz piękne. Od Twoich orac nie można oczu oderwać. A skąd Ty te nazwy bierzesz? Zawsze takie ciekawe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak przemiły komentarz:).Wymyślanie tych nazw często kosztuje mnie trochę wysiłku hehe. Ale w tym przypadku Amanita to nic innego jak łacińska nazwa muchomora :D

      Usuń
  2. OOO jaki piękny muchomorek:)Kolory dobrałaś idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu w imieniu swoim i muchomorka ;)

      Usuń
  3. *_*..stupendo questo ciondolo..incantevole..straordinari i colori!!!sei bravissima!!!!Un bacione grande...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tu, come sempre, sei dolcissima :)Tante grazie, cara. Bacioni grandissimi :))

      Usuń
  4. No przepiękny ! Mi się twoja biżuteria kojarzy prawie za każdym razem z klejnotami królewskimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Dziękuję ślicznie :) Ach te klejnoty....dobrze, że są, bo każda z nas może od czasu do czasu poczuć się jak księżniczka ;)

      Usuń
  5. Kasiu, jak Ty potrafisz z pozoru prostym rzeczom nadać wyjątkowości i piękna. Ten muchomorkowy medalion jest idealny - niczego mu nie brakuje, nic go nie przerasta - znakomicie wyważony i taki ... cieplutki :) A sznur z kuleczkami dopełnia go znakomicie. Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :) A Ty swoimi komentarzami sprawiasz, że me serce się raduje, a buzia cieszy od ucha do ucha. A tak w tajemnicy Ci powiem, że wreszcie miałam okazję zagospodarować te kulki kwarcu, które już dość długo leżały w moim magicznym kuferku ;)

      Usuń
    2. Kasiu, jak ja mogę pisać inaczej, kiedy Ty takie cudeńka czarujesz :)

      Usuń
    3. No i się zarumieniłam ;)

      Usuń
  6. Kurcze, a ja widzę ciasteczko z posypką :) Piękny wisior!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmm jakie słodkie skojarzenie:)Z chęcią zaprosiłabym Cię na takie ciasteczko z posypką ,ale broń Boże nie zrobione z muchomora ;)Wielkie dzięki :))

      Usuń
  7. Jak Ty to zrobiłaś? Bardzo oryginalny wisior ! A mężczyźni- to fakt zwracają uwagę na biżuterię..... myślę że niejednego zaciekawi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Tobie mogę zadać dokładnie to samo pytanie jak Ty to robisz?;)Dzięki kochana :))

      Usuń
  8. Fantastyczny wisior. Masz talent w łapkach :) Ja podobnie jak Ruda mam skojarzenia kulinarne, widzę minipizzę albo minitartę. Chyba czas na przekąskę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często miewam kulinarne skojarzenia, zwłaszcza, że co tu dużo kryć, łasuch jestem i tyle;). No to może kiedyś razem coś przekąsimy? :)

      Usuń
    2. Bardzo chętnie. Mimo że dzieli nas trochę kilometrów to mam nadzieję, że kiedyś będzie okazja :)

      Usuń
    3. Z pewnością będzie, a jak nie to same coś wymyślimy ;)

      Usuń
  9. Kasiu, śliczny tak jak i inne Twoje dzieła. I jak zwykle coś niezwykłego. Kojarzy mi się raczej z pomarańczowym orzeźwieniem w upalny dzień. Muchomora w tym nie dostrzegam poza kolistym kształtem. Cały czas czekam na falistą bransę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mi się bardzo podoba, że każdy ma jakieś inne skojarzenie. A taki pyszny pomarańczowy soczek to byśmy sobie obie wypiły ;)Dzięki Elu :))

      Usuń
  10. Muchomorek zachwycający, aż trudno uwierzyć, że taki truciciel może stać się inspiracją do czegoś tak pięknego, ale co się dziwić natura jest doskonała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie natura potrafi tworzyć takie cuda, o których nam się nawet nie śniło. A często bywa i tak, że coś co jest piękne, kolorowe, ma niesamowity kształt bywa i trujące. Ot taka przewrotność matki natury. Ale skojarzenie z muchomorem to Asiu Twoja zasługa ;)

      Usuń
  11. Przepiękny wisior! Znów sprawiłaś, że przykleiłam nos do monitora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja bardzo lubię Edytko, Twój nosek przyklejony do monitora;)Wielkie dzięki :))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...