Na zakończenie dzisiejszego postu, chciałam zdradzić małą tajemnicę i uprzedzić, że możecie się spodziewać więcej różu w kolejnych pracach. Wrzosowych inspiracji będzie ciąg dalszy. No, może nie zawsze różowych 😉.
poniedziałek, 19 października 2020
Vivelli - kolczyki z różowych kropli rosy
Na zakończenie dzisiejszego postu, chciałam zdradzić małą tajemnicę i uprzedzić, że możecie się spodziewać więcej różu w kolejnych pracach. Wrzosowych inspiracji będzie ciąg dalszy. No, może nie zawsze różowych 😉.
poniedziałek, 5 października 2020
Mocinno - kolczyki z zielonymi onyksami
W starożytnych cywilizacjach Bliskiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego, a także w starożytnych Chinach onyks uważany był za kamień przynoszący szczęście. Mnie ostatnio trochę szczęścia było potrzebne, więc sięgnęłam po kamienie o intensywnym, bardzo atrakcyjnym odcieniu zieleni. Na mój warsztat trafiły prześliczne fasetowane łezki zielonego onyksu, a także moje ukochane oponki kwarcu. Po prostu bosko zielone. Bardzo lubię połączenie zieleni ze złotem. Dla mnie złoto dodaje szyku i elegancji. Poza tym ociepla chłodną zieleń i przyciąga wzrok. W tym komplecie, tak tak, komplecie, jak zauważycie na ostatnim zdjęciu, połączyłam wszystko to, co lubię. Fasetowane łezki zielonego onyksu okręciłam drucikiem (technika wire wrappingu coraz bardziej mnie wciąga i fascynuje). Zielone oponki kwarcu nawlekłam na szpilki i zrobiłam z nich gronka (nic na to nie poradzę, że jestem zagorzałą fanką gronek). Kolczykom dołożyłam złote sztyfty o ciekawej fakturze. Wyglądają, jakby ktoś posypał je magicznym pyłem. Bardzo lubię takie właśnie kolczyki. Z jednej strony pozbawione przepychu, klasyczne, a z drugiej przyciągające wzrok, zwracające uwagę dzięki intensywnej kolorystyce i sporej ilości kamieni. Długie, romantyczne, pełne wdzięku kolczyki idealnie będą pasowały do wielu stylizacji.
Onyks zielony to minerał, po który sięgałam już kilkukrotnie. Najczęściej stosowałam ten kamień jako dodatek do innych minerałów. Taki niewielki zielony akcent w towarzystwie kontrastowych kolorów. Prawie rok temu (aż się wierzyć nie chce, jak ten czas pędzi), pokazałam Wam kolczyki Hallerbos, w których wykorzystałam przepiękne zielone onyksy w formie briolettek -piramidek. A teraz same zobaczcie. W obu parach kolczyków wykorzystałam takie same kamienie. Obie pary łączy też złoto. Niby takie same, a jednak kompletnie różne. I co? Która wersja kolczyków bardziej się Wam podoba? 😊
Materiały : fasetowane łezki onyksu zielonego, oponki kwarcu zielonego, metalowe elementy wykończeniowe w kolorze złotym.
Dziękuję Wam za odwiedziny i za pozostawione komentarze. Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu 😊
poniedziałek, 14 września 2020
Tikehau - wisiorek z chalcedonem i amazonitem
Materiały : 28x20mm kaboszon chalcedonu/onyksu, koraliki Toho treasure oraz Miyuki Delica, 4 mm fasetowane kulki amazonitu, metalowe elementy wykończeniowe.
A może pomożecie rozwiązać dylemat? Onyks ci to czy chalcedon? Oto jest pytanie!
Jak widać na załączonych obrazkach, u mnie lato się jeszcze nie skończyło. Pogoda za oknem wciąż nas rozpieszcza słońcem i wysoką temperaturą, więc niech lato jeszcze nas za szybko nie opuszcza.



















