Dzisiejszy post, tak samo, jak poprzedni, utrzymany będzie w owocowej nucie. Były maliny, teraz przyszła kolej na jagody, które notabene są moimi ulubionymi owocami, na równi z malinami, truskawkami i poziomkami. Ja to w ogóle jestem owocożerna, bo chyba nie ma owoców, których bym nie lubiła ;-). Zwłaszcza teraz, latem, kiedy są najsmaczniejsze, a i wybór jest ogromny. No dobrze, ale nie o owocach będziemy rozmawiać...
Chociaż muszę powiedzieć, że to właśnie leśne jagody zainspirowały mnie do stworzenia bransoletki. Jak już zdążyłyście się zorientować fiolet, to kolor, który uwielbiam. Chcąc wypróbować nowe koraliki, zmówiłam je sobie w cudnym, intensywnym odcieniu fioletu. Mówię tu o koralikach o ekskluzywnie brzmiącej nazwie, a mianowicie o DiamonDuo. Są to koraliki o dwóch dziurkach. W kształcie rombu. Z wierzchniej strony wypukłe, z tyłu płaskie. Niektórzy porównują je do Superduo, ale właściwie oprócz dwóch dziurek i "wrzecionowatego" kształtu nie mają ze sobą nic wspólnego. DiamoDuo są też znacznie większe od Superduo.
Do zrobienia bransoletki wykorzystałam darmowy wzór autorstwa Linda's Crafting Inspiration. Praca zarówno z koralikami, jak i instrukcją była czystą przyjemnością. Koraliki DiamonDuo, Superduo, O bead oraz Toho round stworzyły piękny i idealnie do siebie pasujący team.
Bransoletka, choć subtelna przyciąga uwagę. Nie da się jej nie zauważyć. Bardzo ładnie układa się na nadgarstku. Elegancja i wyrazistość to jej cechy charakterystyczne. Moje serce już skradła. A Wasze?Materiały: koraliki diamoduo w kolorze pastel bordeaux , koraliki superduo w kolorze jet, koraliki o bead w kolorze jet sliperit oraz koraliki Toho 11/o w kolorze matte color andromeda, metalowe zapięcie w kolorze srebrnym.
Bransoletka wraz z zapięciem mierzy sobie całe 17,5 cm długości i 2 cm szerokości .
Takie zapięcie stanowi dodatkową ozdobę bransoletki.
Oglądając gotową bransoletkę, naszła mnie pewna refleksja. Może Wy mi powiecie co diamenty (oprócz nazwy) mają wspólnego z koralikami Diamonduo? Patrzę na nie i patrzę, i rozgryźć nie mogę, heh...
Kończę już dzisiejszy post. W lodówce czekają czarne jagody i czerwona porzeczka. Będzie z nich pyszny dżem :D
Miło mi bardzo, bo do grona obserwatorów mojego bloga dołączyła kolejna osoba.
Witam Cię w moich skromnych progach :-)
Dziękuję Wam też, za Wasze odwiedziny. Sprawiacie mi nimi ogromną radość.
Ściskam Was wakacyjnie! Do miłego! :-)
Assolutamente incantevole Cat!!! *_* come fai ad avere sempre così tante idee ed essere sempre originale in ogni tua creazione?.. Stupendo!!!
OdpowiedzUsuńUn bacione 😘
Ahaha :) Ecco la domanda! Non lo so, dolcissima. Davvero non lo so ;)
UsuńBacioni grandi 😘😘😘😘😘
Śliczna bransoletka, a ten jagodowy kolor cudny :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Agnieszko :) Cieszę się, że i Tobie jagódki przypadły do gustu :)
UsuńDiamond Duo może dlatego że przypominają kształtem fasetki na diamentach. Poza tym nazwa Rhombus Duo głupio brzmi i wygląda. Diamond od razu kojarzy się z biżuterią :)). Widziałam tę bransę u Lindy, ale mnie nie poruszyła (może to przez te jej kolory) Twoja wersja sprawiła, że wzór już zapisałam i planuję wypleść w przyszłości bliższej lub dalszej :)) Piękna. Kolory prześliczne. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńFakt. Rhombus Duo brzmi głupio. A kobiety w końcu kochają diamenty ;) Powiem Ci Elu, że i mnie kolory tej bransy u Lindy nie zachwyciły, ale dostrzegłam potencjał we wzorze, więc zrobiłam po swojemu. Teraz czekam na Twoją wersję :)
UsuńPiękna, taka "koronkowa" :) Kolorystyka sprawia, że kojarzy mi się trochę drapieżnie i "gotycko" (co oznacza, że podwędziłabym bez zastanowienia), no zachwycona jestem :) U Lindy też już widziałam, ale zupełnie do mnie nie przemówiła, u Ciebie za to jest miłość od pierwszego wejrzenia :)
OdpowiedzUsuńOooo trafnie to ujęłaś, Aniu. Chyba gotycko to dobre określenie. Jak widać zmiana kolorystyki może zdziałać cuda ;)
UsuńI jak tu nie zajrzeć, skoro tyle radości oczy znajdują ? Podziwiam !! Pozdrawiam cieplutko i życzę spokojnej nocki <3
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odwiedziny i tak miły komentarz :)) Pozdrawiam gorąco i zapraszam ponownie <3
UsuńJak zwykle Kasiu przepięknie dobrałaś do niej kolorki! lecę wrzucić jagody do śniadaniowego jogurtu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Aguś :) I smacznego! Ja najbardziej lubię jednak jagody z cukrem i śmietaną. Zdrowo-niezdrowo, ale smacznie ;)
UsuńMoje serducho skradła :) Jest piękna! Podziwiam Twoją łatwość tworzenia nowych rzeczy, ja zazwyczaj sięgając po tutorial mogę się pochwalić dopiero piątą wersją bo pierwsza to zazwyczaj koślawiec :P
OdpowiedzUsuńDziękuję Judytko :) Wiesz, jeśli tutek jest dobrze i jasno napisany, a wzór niezbyt skomplikowany,to właściwie robota sama się robi i wychodzi za pierwszym razem. Trzymam kciuki, żeby następnym razem udało się Tobie za pierwszym razem :)
UsuńWygląda cudownie. :D
OdpowiedzUsuńTyle ostatnio nowych koralikowych kształtów, że już przestałam nadążać. Te jednak są wyjątkowo urocze i przyciągnęły moją uwagę. Wybrałaś piękny wzór i śliczny kolor. Bransoletka skradła moje serce :-)
OdpowiedzUsuńTeż ją zrobiłam i potwierdzam przyjemność jej robienia. Jeżeli chodzi o nazwę, to może chodzi o fasetowane boki lub...spójrz na zdjęcie w wikipedii,
OdpowiedzUsuńhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Diament#/media/File:Synthetic_diamond.jpg, może kogoś to zainspirowało.
Cudownie wygląda, pięknie wygląda w tych kolorach:)
OdpowiedzUsuńMoże to nie bardzo moje kolory, ale bransoletka wygląda bardzo, bardzo szykownie i wytrawnie wręcz...Piękna!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna bransoletka, nie wiem, co bardziej mi się w niej podoba - kolor, koronkowy wzór czy całość :D Uwielbiam połączenie czerni i koloru fioletowego, przemawia do tej mrocznej strony mojej duszy ;) Fiolety w ogóle uwielbiam, chociaż z owoców to bardzie te żółte - banany, melony, ananasy ;)
OdpowiedzUsuńBransoletka jak zawsze znakomicie wykonana.
OdpowiedzUsuńKolory cudowne. Również bardzo lubię owoce :)))