środa, 4 marca 2015

Bransoletka Kaindy

W mojej głowie zrodził się ostatnio pomysł na stworzenie odskoczni od szybko umykającego życia, codzienności i od tej wczesnowiosennej, sprzyjającej wszelkim wirusom aury. Jak w czasach gorączki złota ambitni poszukiwacze wybierali się
w daleką podróż w poszukiwaniu złotych bryłek, tak i ja postanowiłam wzbogacić się ( o ironio, przecież wydałam na to sporo kasy, więc co to za wzbogacenie ?! )
o parę minerałów, których do tej pory nie miałam w swojej kolekcji. Ba! Nawet wcześniej  nie widziałam ich w rzeczywistości. Wiecie jak wygląda  np. fosfosiderit? Ja nie wiedziałam. Ale dzisiaj o nim nie będzie. Będzie za to o złocie. No może nie do końca o złocie, tylko o pirycie. Piryt, to minerał o złocistej barwie
i metalicznym połysku. To właśnie jego wygląd powodował, że poszukiwacze złota bardzo często mylili go z prawdziwym złotem. Stąd nazywano go złotem głupców. Może to jest i złoto głupców, ale trzeba przyznać, że ładnie wygląda :D.
Piryt z języka greckiego - pyros- oznacza ogień. Pod wpływem uderzeń o metal minerał iskrzy się przez to nazywany jest też iskrzykiem. Mnie urzekł nie tylko ze względu na swój kolor, ale i ze względu na teksturę. Uwielbiam te maleńkie żyłki wyglądające jak spękania,  rozchodzące się w różnych kierunkach. Swoją 3cm fasetowaną  pirytową markizę postanowiłam wykorzystać do bransoletki. Patrząc na tą bransoletkę, wydawałoby się,  że nie wymagała wiele pracy. Wierzcie mi, że oprawa tego kamienia łatwa nie była. Chyba żadnej z dotychczasowych prac,nie prułam tylerazy co tej. Na początku użyłam taśmy cyrkoniowej w kolorze czarnym, ale wyglądało to smutno i ponuro, a ja nie lubię kiedy biżuteria tak wygląda. Zmieniłam więc taśmę na inną, w innym kolorze i rozmiarze, i też wyglądało to niedobrze, bo kryształki na wierzchołkach źle się układały. Potem kłody pod nogi rzucały mi maleńkie kulki hematytu, bo po prostu nie pasowały do całości. Szyłam
i prułam, prułam i szyłam. Kosztowało mnie to trochę nerwów, ale że uparta jestem, więc nie odpuszczałam i ostatecznie piryt i cała reszta została poskromiona. Poszłam też nieco na łatwiznę montując obszyty kamień na gotowej, metalowej bazie, ale według mnie w tym przypadku jest to świetne rozwiązanie. Bransoletkę zrobiłam z myślą o sobie. Chciałam mieć coś pasującego zarówno do zimowego jak i letniego sweterka  ;)


Materiały : 30 x 9mm markiza pirytu, 3mm taśma z cyrkoniami w kolorze miętowym, 3mm koraliki fire polish w kolorze opaque azur green turquoise, koraliki toho 11/o w kolorze permanent finish galvanized starlight, metalowa baza. 












Myślę, że zarówno stonowana, pastelowa kolorystyka, prosta forma oraz połączenie złota ze srebrem, sprawiają, że bransoletka jest na tyle uniwersalna, by można ją było nosić na wiele różnych okazji.



Dziękuję  wam za wszystkie pozostawione komentarze pod poprzednim postem i przepraszam, że nie na wszystkie odpowiedziałam. 
Miło mi również powitać kolejnych obserwatorów.
Wszystkich sta
łych i nowo zaglądających na mojego bloga pozdrawiam serdecznie i koralikowo. Do miłego! :)

38 komentarzy:

  1. Śliczna forma i kolorystyka, myślę że trafiłaś w stu procentach :-):-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam piryt, a ta markiza wygląda zjawiskowo :) W życiu bym nie pomyślała, że w zestawieniu z miętą może tak dobrze wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj znam ten ból kiedy się tak szyje i pruje i potem znowu szyje. Za to satysfakcja z wreszcie właściwego dla nas efektu jest bezcenna. Piękną bransoletkę stworzyłaś Kasiu. piękną w swojej prostocie i jak zwykle cudowną w kolorystyce. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. piryt jest niełatwym kolorystycznie minerałem, rzeczywiście zestawienie z miętą jest wyjątkowo udane!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie da się zaprzeczyć, że warta była pracy którą w nią włożyłaś. Pięknie wygląda - śliczne kolory, ciekawy minerał i ta baza... Wszystko sprawia, że prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Urzekłaś mnie :) wygląda ślicznie , pięknie dobrałaś kolory na pewno będzie ci wiernie służyć , co chyba się należy za trudy pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna bransoletka prosta a za razem elegancka. Pozdrawiam serdecznie i w wolnym czsie zapraszam do mnie :)
    http://mojekoralikowanie.blogspot.com/2015/02/pierscionek.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, na oczy, na żywo nigdy pirytu chyba nie widziałam, ale sądząc po zdjęciach musi to być kamień niezwykły. Oprawa, którą mu zafundowałaś pasuje idealnie - taka prostota i skromność dodają mu elegancji i szyku. Lubię też takie bazy - są niezwykle wygodne :)
    Przyznam Ci, że ostatnimi czasy nic nie robiłam tylko prułam i prułam, aż w końcu szlag mnie trafił i pożegnałam się chwilowo i z igłą, i z koralikami. Już mi jednak tęskno ...
    Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciao carissima, un alto bellissimo progetto... la pirite mi piace tanto anche a me, ha una luce spettacolare ... e poi, anche l'abbinamento di colori mi piace tantissimo... e trovi anche dei nomi molto particolari e belli alle tue creazioni... insomma, una bravissima creativa... ciao cara, un bacione ^_^

    OdpowiedzUsuń
  10. Aj, warto było pruć, bo pięknie się ta bransa prezentuje. I faktycznie jest całoroczna! Zdecydowanie nosiłabym. No i mimo wydanej kasy rozpatrywałabym jednak zakup minerałów w kategorii wzbogacenia :) Czekam na zdjęcia i odrobinę wiedzy w kwestii tego fosfo-cuda! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bransoletka genialna w swej prostocie:) Warto było walczyć, bo efekt wspaniały:) Czekam niecierpliwie na fosfo i niefosfo kolekcję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrzę, patrzę i napatrzeć się nie mogę ... Prostota, elegancja i klasa zamknięte w jednej delikatnej bransoletce!
    Cudna jest! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Trud się opłacił, bo bransoletka jest przecudowna :) i doskonałe kolory!

    OdpowiedzUsuń
  14. No patrz a tak niewinnie wygląda :D a to taka bestia była:) Piękna jest, warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się :) Połączenie srebra i złota jest dość nietypowe, ale tu pasuje. Gdybyś tego nie napisała, chyba nawet nie zwróciłabym na to uwagi. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wierzę Ci, czasami z tym pruciem jest tak jakby się sprzysięgło i specjalnie nie wychodziło. Ale Tobie wyszło i to jak. Sam piryt jest bardzo tajemniczy i nieco mroczny, a pastele ładnie go złagodziły, bardzo udany mariaż :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasiu prześliczna ta bransoletka, jak zwykle idealnie połączyłaś kolory :) Chyba opłacił się trud i nerwy bo w efekcie końcowym wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Połączenie kolorów iście królewskie. :)

    Pozdrawiam,
    Kazik

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna i tajemnicza praca. Prosta, elegancka, z duszą. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciao Cat!!!!!!!!davvero una bellissima creazione!^_______^....un bracciale stupendo..e adoro i colori che hai scelto!^_^
    Un baciotto!<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna bransoleta ,bardzo elegancka i uniwersalna,na pewno będzie pasować do wielu kreacji. Piryt wspaniale prezentuję się z pastelami w tych kolorach,bardzo też lubię połączenie złota ze srebrem,jedno jest chłodne drugie ogniste razem się dopełniają :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczna i delikatna! Piękna bransoleta wyszła! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniała, prześliczna i elegancka!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna, taka delikatna, bardzo podobają mi się te kolory, które dobrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kasiu bransoletka jest przecudowna! Niezwykle oszczędna forma podkreśla kamień, a kolorystyka wydobywa jego piękną barwę. Zastosowanie bazy jest w 100% trafione, bo dzięki temu cała uwaga skupia się na oprawionym kamieniu. Boska :)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo ciekawie to wygląda :) a metalowa baza wcale nie ujmuje całości, wręcz przeciwnie, dodaje elegancji :) piękna! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna bransoletka, połączenie pirytu z pastelami, kształt, super!
    Uważaj na piryt, jest piękny, ale utleniając się wydziela siarczany i po połączeniu ze srebrem, będzie patynował srebro. Nie wiem jak działa na inne metale... Ale lubię go i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prosto, z klasą , ponad czasowo , już czekam na twoje następne klejnoty :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mogę sie napatrzeć. Piękna jest a kolorystyka-marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna! Zdecydowanie metalowa baza do niej pasuje. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Subtelna i delikatna. Pięknie skomponowałaś ją kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest piękna. Warto było włożyć w nią tyle pracy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo elegancka i luksusowa praca, a jednocześnie wyważona - taka w sam raz :) Opłaciło się szyć i pruć, bo efekt jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wspaniała bransoletka , ta markiza z pirytu otoczona miętą i złotem jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przepięknie dobrałaś kolory i obszyłaś ten piryt - cudnie wygląda!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...