sobota, 28 stycznia 2017

Kolczyki Fagnano - Wasze prace

Kochane! Dziś nie będzie żadnej mojej biżuterii, ani nawet słowa o niej. Dzisiejszy post należy do Was. Zwłaszcza do ośmiu uzdolnionych i kreatywnych kobiet, które wykonały swoje prace na podstawie mojego TUTORIALU i zechciały się nimi podzielić. Po pierwsze, dziękuję Wam za to, że zechciałyście wypróbować moją instrukcję i za to, że przysłałyście mi zdjęcia swoich prac.  Jestem pod ogromny wrażeniem Waszej pomysłowości i kreatywności. Czasami zmiana kolorystyczna, dodanie kilku koralików, czy celowe wygięcie, sprawiły, że kolczyki nabrały swojego niepowtarzalnego charakteru. Po drugie cieszę się ogromnie, że te kolczyki wzbudziły tak wiele pozytywnych emocji. Wiecie już, że ten, zasadniczo rzecz biorąc, dość prosty projekt, ma w sobie ogromny potencjał, który tylko czeka na Waszą tzw. inwencję twórczą 😄. Po trzecie, obiecałam Wam, że jeśli nadeślecie zdjęcia swoich prac, doczekają się one publikacji na moim blogu oraz fan page'u. Jak mawia klasyk; "U mnie słowo droższe pieniędzy", tak więc danego słowa trzeba dotrzymać. Na  fan page'u publikowałam na bieżąco Wasz prace. A teraz przyszła kolej, aby dotrzymać obietnicy i zaprezentować je tutaj.
Kasiu, Doroto, Izo, Beatko, Marzenko i Kseniu, Wasze kolczyki są przepiękne. Nosiłabym codziennie inną parę i chyba nigdy, by mi się to nie znudziło. Jesteście wspaniałe! 💜


* Prace pokazuję w kolejności nadsyłania zdjęć


Kasia 


Dorota


Iza


Beata


Marzena


  Ksenia



A Tobie Kasiu dziękuję za to, że poszłaś o krok dalej i w bardzo ciekawy i przemyślany sposób, zamieściłaś koralikowe "kolczykowe" elementy  w naszyjniku 💙

Kajka




Edit: Dorzucam jeszcze jedne kolczyki, które wykonała Ela



Mam nadzieję, że prace, które zaprezentowały dziewczyny staną się inspiracją dla kolejnych biżuteryjnych projektów. Nie bójcie się eksperymentować! Odwiedźcie blogi dziewczyn. Poznajcie ich twórczość. A wszelkimi swoimi doświadczenia i przemyśleniami odnośnie Fagnano, podzielcie się ze mną 😊.



Dziewczynom, które nadesłały zdjęcia prac jeszcze raz bardzo dziękuję. A Was, wszystkich tu zaglądających pozdrawiam gorąco i życzę Wam miłego weekendu! 




piątek, 20 stycznia 2017

RoyaLove - podsumowanie

Początek tego roku zaowocował wieloma wydarzeniami w moim życiu. Zarówno tym prywatnym, jak i blogowym. Prywatne pozostawiam sobie, a blogowe muszę w końcu troszkę usystematyzować. Zacznę od tego, że jesienna edycja akcji RoyaLove, w której wraz z pięcioma blogerkami, brałam udział, dobiegła końca. Przez trzy miesiące trwania konkursu, mogłyście poznać mnie bliżej KLIK i dowiedzieć się, czym się zajmuję w przerwie od koralików, jak również poznać kilka sekretów sztuki pozłotniczej KLIK. Mogłyście też skorzystać z tutorialu na kolczyki Fagnano, który przygotowałam specjalnie dla Was. W tym miejscu chciałabym podziękować Wam, za wszystkie nadesłane zdjęcia Waszych wersji tych kolczyków. Cieszę się ogromnie, że tylu osobom przypadły do gustu 😊. W kolejnym poście chciałabym zaprezentować Wasze prace szerszemu gronu.  

Przez czas trwania akcji mogłyście również korzystać z rabatów w sklepie royal-stone. Kod Weraph został użyty najwięcej razy i to właśnie Weronika wygrała ten konkurs. Szczerze jej jeszcze raz gratuluję. 
Chciałabym podziękować wszystkim tym, które zdobywając swoje skarby, użyły mojego kodu. Dziewczyny, niewiele brakowało, ale to właśnie dzięki Wam, byłam tak blisko wygranej 😊.
Dziękuję również całemu Zespołowi Royal Stone za zaproszenie do zabawy oraz Pani Agacie, która otoczyła nas wszystkich swoją pieczą, za jej zaangażowanie, cierpliwość i za dobrą energię, którą potrafiła przesłać nawet drogą mailową 💜.

A teraz, chciałabym pokazać Wam, co dostałam od Royal Stone w podziękowaniu za udział w konkursie.  Jeszcze raz serdecznie dziękuję 😃. 

Kalendarz jest pięknie wydany. Dopiero, tak naprawdę, mogłam zobaczyć niesamowite prace, które zostały wyróżnione w konkursach i doczekały się prezentacji właśnie w kalendarzu. Oprócz kalendarza otrzymałam kilka biżuteryjnych akcesoriów, które wkrótce będę chciała umieścić w nowych projektach.





Plaster agatu z druzą ma bardzo ciekawy odcień fioletu, przełamanego odrobiną atramentowego granatu.



 Żółte agaty brazylijskie wyglądają jak cukiereczki. Kaboszon jaspisu ma cudowne jesienne kolory. Perły w dwóch różnych kształtach i kolorach z pewnością trafią do eleganckiego projektu. Zawieszki z napisem "Be royal" będą świetnym dodatkiem do bransoletek. Uważam, że każda kobieta w swojej kolekcji biżuterii powinna mieć przynajmniej jedną bransoletkę, aby poczuć się po królewsku. Śliczna ceramika, ze względu na swój kolor idealnie zgra się z letnim klimatem. Na deser zostawiłam piórka. Są w pełni naturalne, przepięknie wybarwione, mięciutkie i rozmiarowo akurat w sam raz. Wisienką w tym deserze są hematyty w formie latarenek. Cudne! To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia 😉


Kochane moje! Żeby Wam nie było przykro ani smutno, żebyście mogły tworzyć jeszcze więcej pięknej biżuterii, mam dla Was prezent w postaci 7% kodu rabatowego. Wpisując MIRACOLO7, Wasz rachunek do zapłaty zmniejszy się o 7%.  Z kodu możecie korzystać,  kiedy tylko przyjdzie Wam ochota. Nie ma żadnych limitów ilościowych ani czasowych. Jednym słowem kod jest ważny do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej !





Ściskam Was mocno i dziękuję z całego serca za wszystkie Wasze komentarze pozostawione pod postami. Sprawiacie mi nimi ogromną radość. Do następnego postu! 😊

sobota, 14 stycznia 2017

Biżuteryjki dla WOŚP - Zuri

Już jutro, po raz 25, zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Od ćwierćwiecza ludzie okazują sobie tyle serca i niosą bezinteresowną pomoc. W tym roku WOŚP zagra dla ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom. W tę wielką i szlachetną akcję, od sześciu lat angażują się twórcy biżuterii, tworząc zespół Biżuteryjki dla WOŚP. Specjalnie na tę okazję powstają nowe projekty, wykonane w różnych technikach z różnych materiałów. I ja stałam się Biżuteryjką. Mam swój udział we wspaniałym, kolorowym i pełnym energii projekcie. Poznajcie jedną z czterech "Kobiet Świata"- afrykańską piękność-Zuri. Komplet "Zuri" składa się z naszyjnika, bransoletki oraz kolczyków.  Inspiracją do tego kompletu były etniczne sznury noszone przez lud Masajów, zwierzęce motywy, energetyczne kolory i geometryczne rytmy Czarnego Lądu, Nowoczesną formę, odpowiadającą kanonom dzisiejszej mody, przeniosłyśmy na sznury, wykonane z najmniejszych koralików Toho. Zobaczcie, jak pięknie prezentuje się "Zuri". 


Na modelce:




A tu dowód na to, że "Zuri" pasuje każdej kobiecie, bez względu na kolor skóry, typ urody, wiek, rozmiar czy upodobania.  Komplet „Zuri” to biżuteria, którą chciałaby mieć każda z nas, na co dzień i od święta, na wielkie wyjście i spotkanie z przyjaciółmi na kawie. To biżuteria podkreślająca urodę, oddająca temperament i dodająca uroku w każdym wieku, stąd nazwa Zuri – czyli piękna, bo każda z nas jest piękna i wyjątkowa.





Nad tym niesamowitym projektem pracowało trzynaście osób. Trzynaście osób włożyło w niego całe swoje serce, umiejętności i tyle energii, ile się tylko dało.



Tu mój maleńki udział. Jeszcze w trakcie pracy.



Dziękuję za to, że mogłam przyczynić się do powstania afrykańskiej "Zuri". Gosiu, Tobie należą się szczególne podziękowania za ogrom pracy, którą włożyłaś w ten projekt. Bez Ciebie, Zuri by po prostu nie było. Cieszę się ogromnie z tego, że :



Wy również możecie pokazać, jak wielkie macie serca. Naszą "Zuri" możecie licytować na aukcji KLIK i KLIK.  

Niech się dzieje! 💗

środa, 4 stycznia 2017

Grenidor

Witajcie w 2017 roku 😊! Nie będę robić zeszłorocznego podsumowania ani snuć planów na przyszłość. Wychodzę z założenia, że co ma być, to będzie. Mam tylko nadzieję, że będzie dobrze 😊.


Postanowiłam, że nowy biżuteryjny sezon, rozpocznę od pokazania Wam pracy, która ma dla mnie szczególne znaczenie. Nie jest to nic wielkiego ani wymyślnego. Po prostu para kolczyków. Dla mnie są jednak niezwykłe. Dlaczego? Bo zaprojektowałam je i wykonałam z myślą o pewnej, przemiłej i prześlicznej Włoszce. Wiedziałam, że AnnaMaria wychodzi za mąż. Nie mogłam osobiście uczestniczyć w tej najważniejszej w życiu uroczystości, więc postanowiłam zrobić jej małą niespodziankę i wysłać drobny upominek. Podobno prezenty dane od serca najbardziej cieszą i chyba coś w tym jest, bo z tego, co wiem, ten mały drobiazg wywołał ma twarzy AnnyMarii ogromny uśmiech. 

A teraz parę technicznych informacji. Pewnie zauważyłyście, że bazę do tych kolczyków, stanowią dobrze Wam znane kolczyki Fagnano. Dla przypomnienia dwie wersje kolorystyczne tych kolczyków KLIK i KLIK. A tu TUTORIAL na nie. Do koralikowego elementu dołączyłam rivoli obszyte podwójnym rzędem koralików fire polish. Spokojny, stonowany odcień złota, złagodził nieco różowy odcień szklanych rivoli z delikatnym efektem vitrail. Kolczyki są lekkie, delikatne, eleganckie i bardzo kobiece. Myślę, że nadają się nie tylko jako biżuteria ślubna, ale i biżuteria, którą ubieramy na wyjątkowe okazje. Zgadzacie się ze mną?



Materiały: 10mm rivoli w kolorze ciemno różowym z efektem vitrail, 3mm koraliki fire polish w kolorze crystal california pink, koraliki  Toho 15/o, 11,o oraz treasure w kolorze gold lined rainbow crystal, Toho 15/o w kolorze galvanized pink lilac, Toho 11/o w kolorze permanent finish matte galvanized pink lilac, pozłacane elementy wykończeniowe.



kolczyki, fagnano,  rivoli earrings

biżuteria ślubna


A tu na ciemniejszym  tle.




I znów na klasycznym-białym.




Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i komentarze. Przesyłam Wam  uśmiech i mnóstwo dobrej energii na ten, tyle, co rozpoczęty rok 😊.


P.S. Jeśli zrobiłyście własną wersję kolczyków Fagnano, podeślijcie mi zdjęcia na maila. Część z Waszych prac już mam. Czekam na kolejne. Wkrótce pokażę je na blogu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...