niedziela, 19 lutego 2017

Colima

Są takie minerały jak np. agaty, jadeity, jaspisy, kwarce czy labradoryty, które wszyscy doskonale znają i praktycznie są w stanie rozpoznać nawet po ciemku ;). Są też kamienie mniej znane, ja bym raczej powiedziała mniej popularne, które równie chętnie wykorzystywane są przez jubilerów. Nie wiem, czy spodoba się Wam mój pomysł, ale postanowiłam, że w tym roku pokażę Wam i opowiem o takich właśnie kamieniach. Dzisiejszy post oddaję więc obsydianowi złotemu.

Obsydian (izofir) to skała magmowa, złożona niemal wyłącznie ze szkliwa wulkanicznego. Naturalne szkło powstaje w wyniku natychmiastowego stygnięcia magmy, prawdopodobnie pod wodą. Obsydian znajduje się w wyciekach lawy datowanych od ok. 60 mln lat aż do współczesności. 
Skoro potrafi być aż tak leciwy, już w pradawnych wierzeniach nadawano mu moc magiczną. W Mezopotamii wyrabiano z niego narzędzia, broń, rzeźby, ozdoby. Był popularny i ceniony przez Azteków i Majów, którzy wyrabiali z niego groty strzał, zwierciadła, maski, kolczyki. Dziś sprawdza się jako kamień dekoracyjny, ozdobny i jubilerski.

Nie wiem ile w tym prawdy, ale według starej legendy Apaczów, obsydian powstał z łez kobiet opłakujących śmierć swoich mężczyzn-stąd wzięło się przekonanie, że posiadacz tego kamienia nigdy już nie będzie musiał płakać. Według Apaczów jest on kamieniem prawdy. Odpycha negatywne energie, pomaga stawić czoło ciemnej stronie życia. Obsydian chroni rodzinę, pomaga w koncentracji, obdarza mądrością i siłą. Sprzyja koncentracji, oddala zmęczenie i znużenie po wysiłku intelektualnym.

Najpopularniejszy jest ten kruczoczarny, ale są też inne odmiany obsydianu: brązowy, oliwkowy, złoty, tęczowy, szary (srebrzysty), pomarańczowy, czerwony, czasami niebiski i śnieżny (czarny w białe plamy przypominające płatki śniegu). Występuje w wielu zakątkach świata, np. w Meksyku, na Islandii, w USA, Peru, Gwatemali, Armenii, Gruzji, Rosji, Japonii oraz we Włoszech na Wyspach Liparyjskich.

Kaboszon tego niezwykłego minerału obszyłam koralikami i taśmą z cyrkoniami, nadając mu delikatną, spokojną i jednocześnie elegancką formę. Zależało mi na tym, by wisiorek można było nosić zarówno na co dzień, jak i na wyjątkową okazję. Sam kamień jest dość ciemny, więc starałam się zadbać o to, by po oprawieniu, nie wydawał się smutny i ciężki.  Czy osiągnęłam zamierzony cel? Tę ocenę pozostawiam już Wam :).

Materiały : 33 mm obsydian złoty, 2 mm taśma cyrkoniowa w kolorze crystal, koraliki Toho treasurze w kolorze gold lined aqua, Toho 15/o w kolorze nickel oraz opaque jet, Toho 11/o w kolorze opaque jet, 3 mm koraliki fire polish w kolorze transparent green. metalowe elementy wykończeniowe. Tył podszyty czarną eko skórką. Wielkość wisiorka ok. 5 cm.



wisiorek z obsydianem złotym, obsydian złoty, obsidian pendant

obsydian złoty





obsydian złoty

Bardzo ciężko na zdjęciu oddać piękno tego kamienia. W rzeczywistości wygląda to tak, jakby ktoś czarną bazę posypał perłowym pudrem w kolorze zielonego złota, po czym wszystko przykrył szklaną kopułką, aby nawet najmniejszy pyłek się nie zmarnował. Kiedy na ten kamień padną promyki słońca, mieni się on cudownymi malusieńkimi drobinkami. Nie wiem jak Wam, ale mnie się obsydian bardzo, bardzo podoba.


Chciałabym bardzo serdecznie przywitać nowego obserwatora. A Wam podziękować za Wasze odwiedziny i komentarze.
Ściskam Was mocno i życzę pięknej, słonecznej niedzieli ! 💜


P.S. A może są jakieś takie szczególne kamienie, które chciałybyście, aby pojawiły się na moim blogu, o których opowiedziałabym małe co nieco. Jeśli tak, piszcie w komentarzach, a ja będę przeszukiwać swoje zasoby, w poszukiwaniu skarbów ;).




42 komentarze:

  1. Wspaniały obsydian, w dodatku tak pięknie podkreślony oprawą :) Podoba mi się również pomysł z przedstawieniem kamieni (zwłaszcza tych mniej popularnych) - ogólnie bardzo miło się czytało i ciekawa jestem, jakie inne skarby doczekają się prezentacji na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Oczywiście moje skarby skrywają najwięcej labków, ale są wśród nich i takie, których u jubilera szukać ze świeczką. Ale po kolei ;)

      Usuń
  2. Nie napiszę wiele poza tym, że oniemiałam. Piękny okaz zdobyłaś i pięknie go przybrałaś. Popieram pomysł z prezentacją ciekawych minerałów. Miłej niedzieli i Tobie życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :*. Więcej słów nie trzeba ;) A taki obsydian trafił mi się niestety tylko jeden, jedyny raz.

      Usuń
  3. O, o, to ja wnioskuję o czaroit :) Co prawda jest dosyć drogi, ale jeżeli w Twoje ręce wpadnie choćby drobinka, to z pewnością zamienisz ją w coś magicznego. A i sam minerał jest niezwykle zagadkowy, byłby z tego moim zdaniem fajny wpis :) PS: Obsydian boski! Nie wiedziałam, że są inne poza czarnymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro wnioskujesz, to ja nie mogę odmówić ;) Zatem, będzie i czaroit. Właśnie trafił na warsztat, więc jak tylko coś z niego powstanie, natychmiast doczeka się prezentacji.
      Dziękuję Ci bardzo i zapraszam do kolejnych odwiedzin:)

      Usuń
    2. O rany, mam wpływ na temat jednego z wpisów, #takaodpowiedzialność :D Nie mogę doczekać się efektów Twojego spotkania z czaroitem! :)

      Usuń
    3. Bez wątpienia odpowiedzialność spoczywa na Tobie ogromna ;) Na razie czaroit sprawia opór, ale walczę i mam nadzieję, że nie polegnę ;)

      Usuń
  4. Wisior elegancki, a ta koronka na brzegu dodaje mu wiele uroku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Aniu :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Będę Twoją najwierniejsza czytelniczka! Bardzo lubię kamienie a nie znam się na nich wcale, więc jak dla mnie pomysł serii w tej tematyce jest genialny :) posiadałam kiedyś kulki czarnego obsydianu z delikatnymi złotymi drobinkami, były piękne. I oczywiście nie miałam pojęcia, że występuje w tylu kolorach. Twój wisior jest piękny! Elegancki, ale nie nadęty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Judytko :) Ty już jesteś moją wierną czytelniczką :* A jeśli chodzi o kamienie, to i ja nie znam wszystkich. Nie stać mnie na te najdroższe, ale wciąż odkrywam te równie piękne i ciekawe ;)

      Usuń
  6. Niezwykłej urody kamień , cudownie opleciony. kolorystyka mnie powaliła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izuś :) Mnie ten kamień też oczarował :)

      Usuń
  7. Przepadłam...jest piękny i dokładnie na myśl przyszło mi Twoje porównanie jakby ktoś posypał go pudrem". Jest cudowny i taki trochę tajemniczy...W Twojej oprawie prezentuje się niezwykle szykownie;)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulinko :). Dobrze, że nie miałam skojarzenia z cukrem pudrem, bo komuś mogłoby przyjść na myśl, bu go schrupać ;) Uściski!

      Usuń
  8. Przepiękny kamień i jak zwykle cudnie go ubrałaś i pokazałaś. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Obsydian to ulubiony kamień mojego dziecka. Na giełdzie minerałów mieliśmy cel najważniejszy - zakup obsydianu :-)
    Pięknie oprawiłaś ten cudowny kamień, wisior jest prześliczny.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę powiedzieć, że Twoje dziecko ma wyśmienity gust :) Mi się marzy kryształ aqua aura, ammolit i jeszcze parę innych, ale póki co, są poza zasięgiem. Może kiedyś...
      Ściskam Cię mocno i dziękuję :))

      Usuń
  10. Urok tego wisiora mnie powalił :) Cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, cieszę się bardzo i dziękuję :)

      Usuń
  11. Super pomysł na przybliżenie wiedzy o ciekawych kamieniach :)A sam wisior piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niedługo kolejna porcja wiedzy ;)

      Usuń
  12. Nie miałam pojęcia że obsydian może być tak piękny. Jak dotąd znałam chyba tylko śnieżny ale widzę że muszę uzupełnić woedzę i zawartość szkatułki z kamykami.
    Twoja oprawa podkreśla piękno kamienia. Chyba się zakochałam 😍 😍 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, obsydian ma wiele twarzy i wszystkie równie piękne. Bardzo się cieszę Aniu, że zakochałaś się w tym kamieniu :) I bardzo dziękuję :)

      Usuń
  13. Mi bardzo podoba się wykończenie a obszycie kamienia świetnie go uwypukla, faktycznie jest piękny, a poznanie historii jaka się za nim kryje dodatkowo podkreśla jego wyjątkowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Moniko :) To jeden z tych kamieni, na który od razu miałam wizję i pomysł jego obszycia. Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  14. Sam kamień jest bajeczny, a w tej oprawie naprawdę zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu w imieniu swoim i obsydianu, któremu po Twoim komentarzu z pewnością urosło ego ;)

      Usuń
  15. Cudowna oprawa, a sam kamień to naprawdę piękny okaz! Bardzo lubię Twoje wpisy o minerałach, zwłaszcza jak pojawia się jakaś legenda :) Od siebie zaproponuję fluoryt, bo chętnie dowiedziałabym się o nim czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :) Też lubię legendy i wszelkie ciekawostki o minerałach znacznie bardziej od ich budowy chemicznej czy suchego opisu ;) Fluoryt wciągam na listę oczekujących na realizację.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za przemiły komentarz :))

      Usuń
  17. Przepięknie oprawiony kamień, całość prezentuje się niezwykle elegancko :) bardzo chętnie dowiem się czegoś więcej o mniej popularnych kamieniach, szczególnie, że wprost uwielbiam czytać Twoje posty, zawsze się czegoś ciekawego dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam czytać Twoje komentarze :) Wielkie dzięki Kajko :))

      Usuń
  18. Zdecydowanie uniwersalny wisior, czy do koszuli, czy balowej sukni będzie pasował z pewnością. Jest genialny. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuza :D. Właśnie ta uniwersalność biżuterii to prawdziwa magia ;)

      Usuń
  19. Wyjątkowej urody kamień, uwielbiam jego delikatny blask,a w Twoim wykonaniu jest szczególnie piękny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlałaś miód w me serce :) Dziękuję bardzo Jagodo :))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...